Na opakowaniach marek własnych ma pojawić się nazwa producenta. Czy to wystarczy?

Oznakowanie marek własnych ma wskazywać firmę, która faktycznie wyprodukowała żywność – proponuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Federacja Bezpieczna Żywność popiera tę zmianę, ale ostrzega, że wyłączenie części żywności, ograniczony zakres danych i długi okres przejściowy mogą osłabić nowe zasady.

Najważniejsze informacje

  • Obecne przepisy wymagają podania na etykiecie danych firmy odpowiedzialnej za informację o żywności. Nie zawsze jest ona faktycznym producentem.
  • Projekt MRiRW zakłada, że oznakowanie marek własnych zawierałoby nazwę i adres producenta, a w określonych przypadkach importera.
  • Dane miałyby znaleźć się w czarnej ramce na białym tle. Wielkość ramki odpowiadałaby co najmniej 50% powierzchni znaku towarowego.
  • Federacja Bezpieczna Żywność popiera ujawnianie producentów, ale wskazuje trzy braki w projekcie.
  • Uwagi dotyczą wyłączenia części żywności z nowych zasad, zakresu informacji na etykiecie oraz okresu przejściowego sięgającego 2028 r.
  • Projekt znajduje się na etapie konsultacji i opiniowania. Nie jest jeszcze obowiązującym prawem.

Jak dziś wygląda oznakowanie marek własnych

Marki własne tworzą sieci handlowe i sprzedają pod nimi żywność zamawianą u zewnętrznych firm. Na opakowaniu widnieje nazwa należąca do sklepu, chociaż samą żywność mógł wytworzyć inny zakład.

Unijne przepisy dotyczące informacji o żywności wymagają podania nazwy i adresu podmiotu odpowiedzialnego za oznakowanie. Jest nim co do zasady firma, pod której nazwą żywność trafia na rynek. W przypadku marki własnej może to być sieć handlowa albo dystrybutor, a nie faktyczny producent.

Taki podział ma znaczenie prawne. Firma wskazana jako podmiot odpowiedzialny odpowiada za obecność i rzetelność obowiązkowych informacji. Ujawnienie producenta nie przeniesie na niego automatycznie tej odpowiedzialności. Dostarczy natomiast dodatkowej informacji o firmie, która rzeczywiście wytworzyła żywność.

Co proponuje MRiRW

Projekt rozporządzenia nr 337 ma uzupełnić obecne zasady. Jeśli firma wskazana na opakowaniu nie wyprodukowała żywności, etykieta ma zawierać również nazwę i adres faktycznego producenta. Gdy producent nie prowadzi działalności w Unii Europejskiej ani Europejskim Obszarze Gospodarczym, trzeba będzie wskazać importera.

MRiRW proponuje także szczegółowe wymagania graficzne. Dane poprzedzone słowem „Producent” albo określeniem „Importer na rynek UE” mają zostać zapisane czarną czcionką na białym tle. Czcionka nie może być mniejsza od tej użytej przy danych dystrybutora. Informacja ma znaleźć się w czarnej prostokątnej ramce zajmującej co najmniej 50% powierzchni znaku towarowego umieszczonego na opakowaniu.

Ministerstwo uzasadnia zmianę potrzebą ujednolicenia informacji i zwiększenia przejrzystości rynku. Przywołane w uzasadnieniu badanie pokazuje, że 76% konsumentek i konsumentów chce stałego dostępu do informacji o faktycznym producencie.

Federacja popiera obowiązek, ale wskazuje jego ograniczenia

Federacja Bezpieczna Żywność przedstawiła stanowisko w ramach konsultacji projektu. Traktuje propozycję MRiRW jako potrzebny krok w stronę większej przejrzystości. Obowiązek może ograniczyć sytuacje, w których etykieta pozwala poznać dystrybutora, ale ukrywa firmę odpowiedzialną za produkcję.

Stanowisko wskazuje jednocześnie trzy obszary wymagające zmiany. Federacja chce objęcia obowiązkiem całej żywności marek własnych sprzedawanej w Polsce. Postuluje również poszerzenie zakresu informacji oraz szybsze stosowanie nowych etykiet.

Część żywności nie podlegałaby nowym zasadom

Pierwsza uwaga dotyczy wyłączenia zapisanego w projekcie. Nowy obowiązek nie obejmowałby żywności legalnie wprowadzonej do obrotu w innym państwie Unii Europejskiej lub w Turcji. Wyłączenie dotyczyłoby także żywności pochodzącej z państw EFTA należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Federacja określa ten wyjątek jako „lukę importową”. Podobna żywność sprzedawana w Polsce mogłaby mieć różny zakres informacji zależnie od tego, gdzie wcześniej trafiła do obrotu. Jedno opakowanie wskazywałoby faktycznego producenta, a drugie zawierałoby jedynie dane sieci lub dystrybutora.

Zdaniem Federacji obowiązek powinien obejmować całą żywność marek własnych trafiającą na polski rynek. Kraj wcześniejszego wprowadzenia do obrotu nie powinien decydować o dostępie do danych producenta.

Nazwa firmy nie wyjaśnia sposobu produkcji

Druga uwaga dotyczy zakresu informacji. Projekt pozwoli ustalić nazwę i adres producenta albo importera. Nie pokaże jednak, jak powstała żywność i jakie skutki wiązały się z jej produkcją.

Federacja proponuje uzupełnienie oznakowania o dobrowolne lub obowiązkowe wskaźniki etyczne i środowiskowe. W stanowisku wymienia metody produkcji, dobrostan zwierząt i ślad węglowy. Wskazuje również na ochronę klimatu, prawa człowieka i zrównoważony rozwój.

Informacja o producencie odpowiada więc na pytanie, która firma wytworzyła żywność. Dane dotyczące sposobu produkcji pozwalałyby ocenić jej konsekwencje dla zwierząt, ludzi i środowiska. Federacja uważa, że dopiero połączenie tych informacji zapewni rzeczywistą przejrzystość.

Dotychczasowe etykiety mogą pozostać do 2028 r.

Projekt zakłada, że rozporządzenie zacznie obowiązywać sześć miesięcy po ogłoszeniu. Jednocześnie żywność oznakowana według dotychczasowych zasad i wprowadzona do obrotu do 30 listopada 2028 r. będzie mogła pozostać w sprzedaży do wyczerpania zapasów.

Federacja ocenia ten okres jako zbyt długi. Takie rozwiązanie pozwoliłoby firmom korzystać ze starych opakowań jeszcze przez kolejne lata. Informacja o faktycznym producencie nie pojawiłaby się więc od razu na całej żywności objętej projektem.

Organizacja postuluje skrócenie okresu przejściowego. Chce, aby nowe zasady zaczęły chronić osoby kupujące żywność przed końcem 2028 r.

Projekt może jeszcze zostać zmieniony

Projekt znajduje się na etapie konsultacji publicznych i opiniowania. Każda zainteresowana osoba może zgłosić uwagi przez formularz „Wyślij komentarz do projektu” w serwisie RCL. Równolegle MRiRW zbiera stanowiska od organizacji i instytucji wymienionych w ministerialnym rozdzielniku. Zgłoszone uwagi nie są wiążące. Resort zdecyduje, które propozycje uwzględni w dalszych pracach nad rozporządzeniem.

Fot. Centre for Ageing Better | Unsplash

Udostępnij: