Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

W przełomowym wyroku Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) uznał, że przestrzeganie zasad żywieniowych wynikających ze szczerych i konsekwentnie wyznawanych przekonań etycznych związanych z weganizmem może stanowić „praktykę” chronioną art. 9 ust. 1 Konwencji, który gwarantuje wolność myśli, sumienia i wyznania.
16 lipca 2026 r. w sprawie G.K. i A.S. przeciwko Szwajcarii Trybunał orzekł większością sześciu głosów do jednego, że Szwajcaria naruszyła art. 9 oraz art. 13 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, ponieważ nie rozpoznała merytorycznie wniosków dwóch skarżących, którzy pozostawali pod opieką państwa i byli od niego całkowicie zależni w kwestii wyżywienia.
Aby dobrze zrozumieć ten wyrok, warto przypomnieć treść dwóch przepisów, na których gruncie Trybunał rozpoznał sprawę:
Artykuł 9 chroni wolność myśli, sumienia i wyznania zarówno w wymiarze religijnym, jak i pozareligijnym. Obejmuje dwa elementy: absolutne prawo do posiadania przekonań i do ich zmiany oraz względne (kwalifikowane) prawo do ich uzewnętrzniania, które można ograniczyć wyłącznie na warunkach określonych w ust. 2.
Artykuł 13 gwarantuje prawo do skutecznego środka odwoławczego. Oznacza to, że kto w sposób uzasadniony twierdzi, iż jego prawo chronione Konwencją zostało naruszone, musi mieć możliwość poddania tego zarzutu ocenie właściwego organu krajowego (niekoniecznie sądu).
Trybunał rozpoczął swoje rozważania od istotnego rozróżnienia. Przypomniał, że we wcześniejszym orzecznictwie uznawał przestrzeganie zasad żywieniowych nakazanych przez religię za element praktyki religijnej chronionej art. 9. Nigdy dotąd nie musiał natomiast rozstrzygać, czy ochrona ta obejmuje również zasady żywieniowe wynikające z przekonań takich jak weganizm. Trybunał wyraźnie wskazał, że w tej sprawie na szali nie znalazła się wolność religijna skarżących, lecz ich wolność myśli i sumienia, czyli niereligijny aspekt art. 9.
Trybunał przypomniał, że dawna Europejska Komisja Praw Człowieka już w sprawie W. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (1993) dopuściła, iż przekonania związane z weganizmem mogą co do zasady mieścić się w zakresie ochrony art. 9, gdy chodzi o produkty pochodzenia zwierzęcego lub testowane na zwierzętach. Sam Trybunał nie miał zaś dotąd okazji tego potwierdzić.
Trybunał przeprowadził ponadto standardową analizę prawnoporównawczą w państwach członkowskich Rady Europy i ustalił, że większość z nich uznaje konieczność rozpatrywania wniosków o dietę wegańską.
Ustalenie to okazało się kluczowe dla odpowiedzi na pytanie, czy przekonania związane z weganizmem mogą korzystać z ochrony art. 9. Trybunał wziął pod uwagę zarówno wyniki analizy, jak i to, że rząd szwajcarski nie podważał ani szczerości, ani konsekwencji przekonań etycznych skarżących związanych z weganizmem, ani ich bezpośredniego związku z powstrzymywaniem się od spożywania produktów odzwierzęcych. Na tej podstawie stwierdził, że przekonania te osiągały wymagany poziom przekonywalności, powagi, spójności i znaczenia, a tym samym mieściły się w zakresie art. 9. Do wyników analizy prawnoporównawczej Trybunał wrócił na dalszym etapie rozumowania, przy ocenie zakresu obowiązków ciążących na państwie.
G.K. przez niemal jedenaście miesięcy przebywał w tymczasowym aresztowaniu w zakładzie Champ-Dollon w Genewie. Otrzymywał menu wegetariańskie, które, zdaniem władz, było zgodne z dietą wegańską poza dwoma daniami. Skarżący to kwestionował: nie miał żadnej możliwości ustalenia, czy potrawy „wegetariańskie” nie były przygotowywane na tłuszczach zwierzęcych albo przyprawiane sosami zawierającymi składniki odzwierzęce. W niektóre dni nie mógł zjeść niczego z tego, co mu podano.
A.S., który jest weganinem od 2004 r., został przymusowo hospitalizowany w klinice psychiatrycznej Cery szpitala uniwersyteckiego CHUV w Lozannie. Pierwsze dwa tygodnie spędził w izolacji na oddziale intensywnej opieki. Sam rząd przyznał, że ośmiokrotnie podano mu posiłki niewegańskie i że w części z nich brakowało źródła białka.
Trybunał podkreślił, że obaj skarżący przez długi czas byli całkowicie zdani na władze krajowe w kwestii wyżywienia i wielokrotnie zwracali się o dostosowanie posiłków do swoich przekonań. Ta zależność była jednym z kluczowych czynników, które skłoniły Trybunał do potraktowania ich skarg z całą powagą.
Sprawa dobrze pokazuje przy tym, że posiłek wegetariański nie jest automatycznie wegański i że podanie jedzenia wegetariańskiego nie musi odpowiadać potrzebom weganina. Podmioty odpowiedzialne za żywienie nie zawsze mają tego świadomość.
Żadna z placówek nie odrzuciła wprost wniosków skarżących. Obie podjęły nawet pewne działania, by je uwzględnić. Żadna jednak nie wydała formalnej decyzji administracyjnej, nawet wówczas, gdy skarżący wyraźnie o taką decyzję wnosili – odpowiadano im zwykłymi pismami. Bez zaskarżalnej decyzji sądy krajowe uznały, że brakuje im podstawy prawnej do zbadania sprawy co do istoty, i odrzuciły odwołania obu mężczyzn jako niedopuszczalne, najpierw na szczeblu kantonalnym, a następnie przed Trybunałem Federalnym. Takie podejście Trybunał ocenił jako „nadmiernie formalistyczne”, uznając, że zarzuty skarżących nie zostały potraktowane z należytą powagą. Na tej podstawie stwierdził naruszenie art. 13, czyli prawa do skutecznego środka odwoławczego.
System konwencyjny ma charakter subsydiarny: władze krajowe mają demokratyczną legitymację i z zasady lepiej niż sąd międzynarodowy potrafią ocenić krajowe potrzeby, interesy i uwarunkowania. Dlatego w sprawach dotyczących uzewnętrzniania przekonań (tu: przestrzegania diety wegańskiej) państwu przysługuje szeroki margines swobody oceny. Jego szerokość zależy jednak od tego, co w danej sprawie jest rzeczywiście na szali, a także od tego, w jakich kategoriach sprawa jest analizowana. Gdy chodzi o ingerencję władzy publicznej w prawo skarżącego, pytanie brzmi, czy ograniczenie było „konieczne w demokratycznym społeczeństwie” w rozumieniu art. 9 ust. 2. Gdy chodzi o niewykonanie pozytywnego obowiązku państwa, a tak rozpoznano niniejszą sprawę, ocenia się, czy zachowano właściwą równowagę między interesem jednostki a realnymi ograniczeniami po stronie władz.
Co znamienne, sam rząd szwajcarski nie kwestionował, że pewien obowiązek dostosowania istnieje. Zaprzeczał wprawdzie, że ma zapewniać wegańskie wyżywienie „bez wyjątków i w pełnej zgodności” z preferencjami skarżących, ale przyjmował, że ich przekonania należy traktować poważnie i uwzględniać w miarę możliwości. Rozbieżność stanowisk dotyczyła więc zakresu obowiązku, a nie jego istnienia.
Trybunał stwierdził, że „podobnie jak przestrzeganie zasad żywieniowych nakazanych przez religię, przestrzeganie zasad żywieniowych wynikających ze szczerych i konsekwentnie wyznawanych przekonań związanych z weganizmem stanowi praktykę chronioną art. 9 ust. 1 Konwencji”. Uwzględniając okoliczności sprawy oraz wyniki analizy prawnoporównawczej, uznał, że ze względu na szczere i konsekwentne przekonania etyczne skarżących związane z weganizmem oraz ich wnioski o dietę wegańską w okresie pozbawienia wolności na władzach szwajcarskich ciążył pozytywny obowiązek rozpoznania tych wniosków co do istoty.
Trybunał wskazał przy tym, na czym taki obowiązek polega. Nie jest to obowiązek rezultatu, lecz rzeczywistego zajęcia się sprawą: zważenia interesu wnioskodawcy z ewentualnymi ograniczeniami organizacyjnymi, finansowymi i praktycznymi po stronie instytucji oraz udzielenia uzasadnionej odpowiedzi.
Do tego etapu Szwajcaria nigdy nie doszła. Wobec braku zaskarżalnej decyzji żaden sąd krajowy nie zbadał istoty zarzutów skarżących. Brak merytorycznego rozpoznania Trybunał uznał za naruszenie art. 9. Nie oznacza to bezwzględnego prawa do w pełni roślinnego wyżywienia na żądanie ani reguły, że każdy taki wniosek trzeba automatycznie uwzględnić. Rząd szwajcarski sam podnosił, że taki nieograniczony obowiązek nie istnieje, a Trybunał tego stanowiska nie podważył.
To, co Trybunał rozstrzygnął stanowczo, jest węższe, ale nie mniej istotne: skargi osoby wegańskiej na nieodpowiednie wyżywienie nie można uznać za błahą, oddalić bez rozpoznania ani pozostawić bez odpowiedzi. Musi ona zostać zbadana co do istoty i zważona z rzeczywistymi ograniczeniami organizacyjnymi, finansowymi i praktycznymi po stronie władz, a odpowiedź powinna zostać udzielona w procedurze, która sama podlega kontroli. Czy Szwajcaria (lub jakiekolwiek inne państwo) będzie ostatecznie zobowiązana zapewniać w pełni wegańskie posiłki osobom pozostającym w pieczy państwa, pozostaje pytaniem do rozstrzygnięcia przez Trybunał.
W obu sprawach częścią problemu był brak informacji o podawanych posiłkach: żaden ze skarżących nie otrzymał pełnych danych o składzie posiłków. W analizie sprawy przygotowanej dla Verfassungsblog prof. Melanie Levy, współdyrektorka Instytutu Prawa Zdrowia na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Neuchâtel, zauważa, że choć Trybunał nie rozwinął tego wątku, to prawo do diety wegańskiej mogłoby pociągać za sobą „odpowiadający mu obowiązek ujawnienia składników”.
W swoim wyroku Trybunał nie odniósł się natomiast do prawa do poszanowania życia prywatnego (art. 8). Wynika to ze sposobu, w jaki zakreślił przedmiot sprawy: przypominając, że to on decyduje o kwalifikacji prawnej okoliczności faktycznych sprawy, uznał za właściwe rozpoznanie skarg wyłącznie na gruncie art. 9 i art. 13. Wobec tego Trybunał nie odniósł się do najistotniejszego argumentu skarżących – tego, że dieta jest nierozerwalnie związana z tożsamością, czyli do komponentu życia prywatnego, chronionego w art. 8. Jeden ze skarżących podnosił również naruszenie prawa dostępu do sądu (art. 6) oraz zakazu dyskryminacji ze względu na przekonania etyczne związane z weganizmem (art. 14 w związku z art. 9) – tych zarzutów Trybunał odrębnie nie badał.
Fot. Adrian Grycuk | Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 PL