Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Robusta od lat przedstawiana jest jako bardziej odporna alternatywa dla arabiki w coraz cieplejszym świecie. Nowa analiza badań nad uprawą kawy pokazuje jednak, że wysoka temperatura to tylko część problemu – robusta potrzebuje stałego dostępu do wody, a w największych krajach producenckich zapewnia go często intensywne nawadnianie.
W kilku punktach
- Arabica i robusta odpowiadają razem za niemal całą światową produkcję kawy.
- Arabica jest bardziej wrażliwa na wysokie temperatury, dlatego robustę coraz częściej przedstawia się jako lepiej przygotowaną na zmianę klimatu.
- Autorzy nowej publikacji w czasopiśmie „Sustainable Development” kwestionują tak proste porównanie. Robusta lepiej znosi ciepło, ale jest wrażliwa na niedobór wody.
- W Brazylii, Wietnamie i Indiach jej uprawa w wielu miejscach zależy od nawadniania.
- Autorzy wskazują, że część wcześniejszych analiz mogła przeceniać odporność robusty, ponieważ nie uwzględniała właściwie znaczenia dodatkowego dostarczania wody.
- Problem nabiera znaczenia w czasie, gdy producenci kawy mierzą się z coraz częstszymi suszami, wysokimi temperaturami i nieregularnymi opadami.
Wśród kaw dostępnych na sklepowych półkach często pojawiają się dwie nazwy: arabika i robusta. Nie każdy jednak musi wiedzieć, czym właściwie się różnią. Arabica i robusta to kawy pochodzące z dwóch różnych gatunków kawowca: Coffea arabica oraz Coffea canephora. To właśnie do tego drugiego gatunku należy robusta.
Arabica odpowiada za około 57% światowego rynku kawy, robusta za około 43%. Pierwsza jest zwykle ceniona za bardziej złożony i łagodniejszy profil smakowy. Robusta ma więcej kofeiny, jest często bardziej gorzka i od dawna wykorzystywana m.in. do produkcji kawy rozpuszczalnej oraz mieszanek espresso.
Różnią się jednak również wymaganiami dotyczącymi samej uprawy. Arabica najlepiej radzi sobie w niższych temperaturach. Robusta może rosnąć i owocować w cieplejszych warunkach, dlatego wraz z postępującą zmianą klimatu zaczęto widzieć w niej jeden ze sposobów zabezpieczenia światowej produkcji kawy.
I właśnie to założenie postanowili sprawdzić naukowcy.
Aaron P. Davis z Royal Botanic Gardens, Kew, Akshay Dashrath z SICC Labs w Indiach oraz Justin Moat z Kew przeanalizowali dotychczasową wiedzę naukową dotyczącą wymagań klimatycznych robusty i jej odporności na zmianę klimatu. Wyniki opublikowali 27 sierpnia w czasopiśmie naukowym „Sustainable Development”.
Autorzy przejrzeli literaturę obejmującą okres od 1884 do 2026 r. i uzupełnili ją analizą dostępności wody na obszarach Afryki, gdzie robusta występuje naturalnie.
Wniosek jest istotny: odporności na wysoką temperaturę nie należy utożsamiać z odpornością na zmianę klimatu.
Robusta rzeczywiście może być uprawiana w wyższych temperaturach niż arabica. Według zebranego przez autorów piśmiennictwa zakres średniej rocznej temperatury dla jej uprawy wynosi zwykle 22–26°C, podczas gdy dla arabiki jest to około 18–23°C.
Jednocześnie robusta potrzebuje dużej i stosunkowo stałej dostępności wody. Autorzy wskazują, że nie toleruje długiego okresu suchego – trwającego ponad trzy–cztery miesiące – jeśli niedoboru opadów nie rekompensuje wilgoć w glebie lub nawadnianie.
To właśnie ten element, zdaniem badaczy, był dotychczas niedoceniany.
Problem dobrze widać w krajach, które mają kluczowe znaczenie dla światowego rynku robusty. Wietnam i Brazylia odpowiadają łącznie za około 65% jej globalnego eksportu.
Autorzy analizy zwracają uwagę, że główne regiony produkcji robusty w Brazylii, Wietnamie i Indiach nie zapewniają jej optymalnych warunków wyłącznie dzięki naturalnym opadom. W wielu gospodarstwach niedobór wody rekompensuje nawadnianie.
Ma to znaczenie dla wcześniejszych prób określenia, gdzie robusta może być uprawiana w przyszłym klimacie. Jeżeli plantacja daje dobre plony dzięki dodatkowej wodzie, nie można automatycznie uznać panującego tam klimatu za odpowiedni dla tego gatunku.
Właśnie dlatego autorzy kwestionują część wcześniejszych ocen przedstawiających robustę jako szczególnie odporną na zmianę klimatu.
Dr Aaron P. Davis, główny autor analizy i badacz Royal Botanic Gardens, Kew, specjalizujący się m.in. w kawie i odporności upraw na zmianę klimatu, w rozmowie z Reutersem określił przekonanie o takiej odporności jako „internetowy mit”. Zastrzegł jednocześnie istotną rzecz: robusta jest bardziej odporna na ciepło niż arabica, ale nie jest odporna na suszę.
Teoretycznie niedobór opadów można uzupełnić wodą dostarczaną na plantacje. Problem zaczyna się wtedy, gdy sama woda staje się coraz mniej dostępna.
Badacze zwracają uwagę na ryzyko związane z uzależnieniem produkcji robusty od nawadniania, zwłaszcza w regionach, które już mierzą się z ograniczeniem zasobów wodnych. Intensywna produkcja może wymagać także dużych ilości nawozów syntetycznych i ograniczania zacienienia plantacji w celu zwiększenia plonów.
To komplikuje obraz robusty jako prostej, bardziej zrównoważonej odpowiedzi na problemy arabiki.
W Wietnamie znaczenie wody w produkcji robusty potwierdzają także inne badania. Tegoroczna publikacja dotycząca plantacji w Central Highlands wskazuje, że produkcja kawy w tym regionie jest silnie uzależniona od nawadniania. Wraz z wydłużaniem się okresów suchych rośnie więc znaczenie sposobu gospodarowania wodą.
Problemy robusty nie oznaczają, że sytuacja arabiki jest lepsza. Ten gatunek jest szczególnie wrażliwy na wzrost temperatur, zmieniające się opady, suszę oraz związane ze zmianą klimatu nasilenie części chorób i szkodników.
Royal Botanic Gardens, Kew szacuje, że naturalne populacje arabiki mogą do 2088 r. zmniejszyć się o co najmniej połowę wskutek samej zmiany klimatu. Dodatkowym zagrożeniem jest utrata siedlisk.
W produkcji komercyjnej skutki zmieniających się warunków widać już teraz. Brazylia – największy producent kawy na świecie i kluczowy producent arabiki – mierzy się z nieregularnymi opadami oraz wysokimi temperaturami. Tegoroczne El Niño dodatkowo zwiększa niepewność dotyczącą kolejnych zbiorów.
Podobne ryzyko dotyczy robusty. Wietnam i Indonezja, które razem odpowiadają za około połowę jej światowej produkcji, mogą podczas El Niño doświadczać wyższych temperatur i mniejszych opadów właśnie w okresie rozwoju roślin.
Nie ma więc prostego podziału, w którym arabica przegrywa ze zmianą klimatu, a robusta jest jej odporną następczynią.
Autorzy analizy nie przekreślają robusty. Wskazują jednak, że jej dalszy rozwój powinien uwzględniać rzeczywiste warunki wodne, zmianę sposobów uprawy oraz hodowlę odmian lepiej dostosowanych do przyszłego klimatu.
Jednym z kierunków jest poszukiwanie bardziej odpornych genotypów wśród dzikich populacji robusty. Innym – szczepienie jej na systemach korzeniowych gatunków lepiej radzących sobie z okresowym brakiem wody.
Naukowcy przyglądają się też innym gatunkom kawy. Wśród nich są liberica i excelsa, które w niektórych regionach są już sadzone jako alternatywa dla robusty. Royal Botanic Gardens, Kew prowadzi osobny projekt poświęcony możliwości wykorzystania tych gatunków w adaptacji produkcji kawy do zmiany klimatu1.
Nie oznacza to, że za kilka lat arabikę i robustę zastąpi w naszych filiżankach zupełnie inna kawa. Pokazuje jednak, że przyszłość jednego z najpopularniejszych napojów świata może wymagać znacznie większej różnorodności niż obecnie.
Nie. Z nowego badania nie wynika, że kawa zniknie ze sklepów ani że robusta przestanie być uprawiana. Autorzy ostrzegają przed czymś innym: opieranie przyszłości światowej produkcji na założeniu, że robusta poradzi sobie ze zmianą klimatu znacznie lepiej niż arabica, jest zbyt dużym uproszczeniem.
Kawa potrzebuje odpowiedniej temperatury, ale potrzebuje też wody. Jeżeli warunki w obecnych regionach produkcji będą się pogarszać, dostosowanie plantacji może wymagać zmian w sposobie uprawy, nowych odmian, przenoszenia produkcji albo sięgania po inne gatunki kawowca.
Dla osób kupujących kawę konsekwencje mogą być znacznie bardziej przyziemne niż jej całkowity brak: większe wahania podaży, zmiany mieszanek dostępnych na rynku i większa podatność cen na suszę oraz ekstremalne temperatury.
Poranna kawa raczej więc nie zniknie. Coraz trudniejsze może być natomiast zapewnienie, żeby jej produkcja pozostała stabilna w świecie, w którym zarówno arabica, jak i robusta mają swoje klimatyczne granice.
Photo by The Manh on Unsplash