Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Nawiązanie do słów Paula McCartneya nie jest przypadkowe. Były członek The Beatles wsparł apel brytyjskich parlamentarzystów, którzy wzywają Brukselę do rezygnacji z planów zakazu stosowania nazw związanych z mięsem, takich jak „burger” czy „kiełbasa”, w odniesieniu do produktów roślinnych. Głos ten wywołał szeroką dyskusję, ponieważ proponowane zmiany w prawie mogłyby znacząco wpłynąć zarówno na producentów żywności, jak i na osoby konsumenckie.
Jeśli projektowane przepisy zostaną ostatecznie przyjęte przez Parlament Europejski i Radę UE, producenci żywności nie będą mogli używać nazw takich jak „wege burger”, „wegańska kiełbasa” czy „roślinny kotlet”. Zakaz miałby dotyczyć zarówno produktów roślinnych, jak i tych wytwarzanych laboratoryjnie.
Negocjacje między Parlamentem Europejskim a Radą UE nie przyniosły porozumienia i zostały odroczone najprawdopodobniej do stycznia 2026 roku. Ostateczny kształt przepisów będzie zależał od kompromisu wypracowanego między europosłami a państwami członkowskimi.
Brytyjscy politycy, w tym Jeremy Corbyn, ostrzegają, że zakaz – jeśli zostanie przyjęty – może odbić się również na brytyjskich sieciach handlowych, ponieważ rynki żywnościowe w Europie są silnie powiązane.
W liście cytowanym przez POLITICO posłowie wskazali, że proponowany zakaz „mógłby zwiększyć zamieszanie” wśród konsumentów oraz „osłabić wzrost gospodarczy, cele zrównoważonego rozwoju i unijną agendę upraszczania przepisów”. Dokument podpisany został również przez rodzinę McCartneyów, od dziesięcioleci zaangażowaną w promocję żywności roślinnej. „The Times” opublikował treść listu w sobotę wieczorem.
Paul McCartney – od „Glass Walls” po #MeatFreeMonday
Paul McCartney jest wegetarianinem od połowy lat 70. Jak sam wspomina, decyzję tę podjął po tym, jak zobaczył podczas połowu ryb ich desperacką walkę o życie. To wtedy narodziło się jego słynne słowa „Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem.”
Od tamtej pory muzyk stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych orędowników ochrony zwierząt i diety roślinnej. W 2011 r. został narratorem dokumentu PETA „Glass Walls”, odsłaniającego brutalne praktyki przemysłu mięsnego. Film obejrzało ponad 20 milionów osób. Pokazuje on m.in. dziesiątki tysięcy kurcząt i indyków stłoczonych w brudnych halach, świnie często pozostające przytomne w chwili podrzynania gardeł oraz ryby duszące się na pokładach łodzi.
McCartney wielokrotnie zabierał już głos w debacie publicznej. W listopadzie apelował do organizatorów COP30 o wprowadzenie bezmięsnego menu, porównując serwowanie mięsa na szczycie klimatycznym do „rozdawania papierosów na konferencji poświęconej zapobieganiu nowotworom”. W oświadczeniu podkreślił, że „przemysł hodowli zwierząt jest jednym z głównych motorów wylesiania i katastrofy klimatycznej”. Słowa te udostępniła organizacja PETA na platformie X, dodając komentarz: „Dopasujcie menu do misji!”.
Rodzina McCartneyów – wielopokoleniowa misja
Zaangażowanie McCartneya to efekt rodzinnego dziedzictwa. Wraz z żoną Lindą przeszedł na wegetarianizm w 1975 r., gdy dostęp do produktów roślinnych był minimalny. Linda zaczęła tworzyć własne przepisy, co doprowadziło w 1991 r. do powstania marki Linda McCartney Foods, dziś jednego z najbardziej rozpoznawalnych roślinnych brandów celebryckich. Jej bestsellerowa książka „Home Cooking” wprowadziła bezmięsne przepisy do ponad 40 000 domów.
W 1995 r. Paul i Linda wystąpili w kultowym odcinku „Simpsonów” pt. „Lisa wegetarianka” – pod warunkiem, że Lisa Simpson pozostanie wegetarianką do końca trwania serialu. Warunek został spełniony i pozostaje jednym z najczęściej wspominanych momentów popkulturowej promocji wegetarianizmu.
Dziś misję Lindy kontynuują ich córki. Mary McCartney wydała dwie książki kucharskie i prowadzi lekcje kulinarne dla Food Network Kitchen, a Stella McCartney tworzy jedną z najbardziej znanych światowych marek mody cruelty-free, nigdy nie używając skóry, futer ani piór.
W 2009 r. Paul, Mary i Stella uruchomili kampanię Meat Free Monday, zachęcającą do ograniczenia spożycia mięsa choćby jeden dzień w tygodniu. Badania Brighton and Sussex Medical School pokazały, że kampania odniosła sukces – 30% osób uczestniczących w niej przez pięć lat lub dłużej całkowicie zrezygnowało z mięsa.
Debata, która wykracza poza nazwy
Dyskusja wokół unijnych zakazów nazewnictwa produktów roślinnych nie dotyczy jedynie etykiet. To spór o prawo konsumenta do jasnych informacji, o przyszłość rynku żywności i o to, jaką rolę dieta roślinna powinna odegrać w czasach kryzysu klimatycznego.
Zaangażowanie McCartneya oraz reakcje organizacji takich jak PETA wskazują, że próba ograniczenia nazw takich jak „wege burger” czy „wegańska kiełbasa” wpisuje się w szerszą debatę o kierunku, w którym powinien zmierzać europejski system żywnościowy.
Przeczytaj także: W sporze o język wygrywa lobby mięsne
Zdjęcie autorstwa Raph_PH – MaccaLyricsRFH051121 (15 of 18), CC BY 2.0