Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Od dziś w Wielkiej Brytanii obowiązuje zakaz reklam niezdrowej żywności i napojów o wysokiej zawartości tłuszczu, soli i cukru (HFSS) w telewizji przed godziną 21:00 oraz przez całą dobę w internecie. Jak informuje Archie Mitchell dla BBC, celem nowych przepisów jest ograniczenie ekspozycji dzieci na marketing produktów, które przyczyniają się do otyłości.
Zakaz obejmuje m.in. słodzone napoje, słodycze, pizzę, lody, a także niektóre płatki śniadaniowe i słodzone wypieki. Produkty kwalifikujące się do zakazu są oceniane na podstawie narzędzia punktującego, które uwzględnia poziom nasyconych tłuszczów, soli i cukru. Zwykłe płatki owsiane i większość musli oraz granoli bez dodatku cukru nie są objęte ograniczeniami, ale te z dodatkami już tak. Firmy mogą nadal reklamować zdrowsze wersje produktów, co ma zachęcać do opracowywania lepszych receptur. Zakaz dotyczy reklam, w których widoczny jest niezdrowy produkt, więc marki fast food nadal mogą promować swoją nazwę. Wcześniej ograniczenia obowiązywały tylko tam, gdzie ponad 25% widzów to dzieci poniżej 16 roku życia. Naruszenie nowych zasad grozi karą ze strony Advertising Standards Authority (ASA).
Dane NHS pokazują, że niemal jedno na dziesięcioro dzieci w wieku przedszkolnym żyje z otyłością, a około 20% ma próchnicę zębów przed piątym rokiem życia. Otyłość kosztuje system opieki zdrowotnej ponad 11 miliardów funtów rocznie. Badania wskazują, że reklamy niezdrowej żywności mają wpływ na wybory żywieniowe dzieci, zwiększając ryzyko nadwagi i chorób przewlekłych. Rząd szacuje, że zakaz może zapobiec około 20 000 przypadkom otyłości wśród najmłodszych.
Katherine Brown, profesor zachowań zdrowotnych na Uniwersytecie w Hertfordshire, skomentowała, że zakaz jest „od dawna potrzebny i krokiem w dobrym kierunku”. Podkreśliła, że dzieci są szczególnie podatne na agresywny marketing niezdrowych produktów, co zwiększa ryzyko otyłości i chorób przewlekłych. Apelowała także o większą dostępność, przystępność cenową i atrakcyjność zdrowych opcji żywieniowych. Food and Drink Federation (FDF) zapewnia, że producenci są gotowi współpracować z rządem, a ich produkty mają dziś średnio o jedną trzecią mniej soli i cukru oraz o jedną czwartą mniej kalorii niż dekadę temu.
Podobne działania podejmują inne kraje na świecie, choć zakres i surowość przepisów różnią się. Norwegia planuje całkowity zakaz reklam niezdrowej żywności skierowanych do osób poniżej 18 lat, obejmujący telewizję, social media i sponsoring. W Chile od 2016 roku obowiązują rygorystyczne ograniczenia marketingu niezdrowych produktów, które znacząco zmniejszyły ich obecność w telewizji i innych mediach. Korea Południowa i Tajwan ograniczają reklamy niezdrowej żywności w godzinach, gdy dzieci najczęściej oglądają telewizję, a Meksyk koncentruje się na zakazie sprzedaży takich produktów w szkołach i ograniczeniach reklam w mediach. W Holandii i Francji wprowadzono lub rozważane są zakazy reklam skierowanych do dzieci z użyciem postaci i technik przyciągających młodszych odbiorców. W Polsce, choć obowiązują głównie samoregulacje branżowe, nadawcy zobowiązali się nie emitować reklam niezdrowych produktów przy programach dla dzieci. W Australii, na poziomie stanowym i federalnym, trwają prace nad ograniczeniami marketingu fast foodów.
Zakazy i ograniczenia reklam niezdrowej żywności to kluczowy element szerszej strategii mającej na celu ochronę zdrowia dzieci. Liczne badania pokazują, że reklamy silnie wpływają na wybory żywieniowe najmłodszych, często promując produkty bogate w cukry, sól i tłuszcze, które przyczyniają się do rozwoju otyłości i chorób przewlekłych. Badanie przeprowadzone pod kierownictwem profesor Emmy Boyland z University of Liverpool wykazało, że już zaledwie pięć minut oglądania reklam „śmieciowego jedzenia” powodowało u dzieci wzrost dziennego spożycia kalorii o około 130, zarówno podczas przekąsek, jak i obiadu – nawet jeśli reklamowane produkty nie były wtedy dostępne. Przegląd literatury naukowej wskazuje ponadto, że reklamy kształtują preferencje żywieniowe dzieci i skłaniają je do wybierania produktów o wysokiej zawartości cukru, soli i tłuszczu zamiast zdrowszych opcji – dzieje się tak szczególnie dlatego, że dzieci mają ograniczoną zdolność krytycznego oceniania przekazów reklamowych i łatwiej utożsamiają pozytywne obrazy z samymi produktami.
Ograniczając ekspozycję reklam, rządy starają się zmienić nawyki żywieniowe dzieci, przeciwdziałać rosnącej epidemii otyłości i zmniejszyć obciążenia systemów opieki zdrowotnej. To inwestycja w zdrowie jednostek, ale też w przyszłość całego społeczeństwa – zdrowsze dzieci to zdrowsi dorośli, mniejsze koszty leczenia i lepsza jakość życia. Dlatego coraz więcej krajów na świecie decyduje się na podobne regulacje, widząc w nich realne narzędzie przeciwdziałania globalnemu problemowi.
Photo by Glenn Carstens-Peters on Unsplash