Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Nowy rok przynosi ze sobą wyzwania związane z wirusami, które nieustannie się zmieniają i rozprzestrzeniają. Zmiany klimatyczne oraz szybki wzrost liczby ludności powodują, że człowiek coraz częściej styka się z różnorodnymi patogenami. Z kolei globalna mobilność sprawia, że wirusy mogą rozprzestrzeniać się na skalę światową w tempie bezprecedensowym. Do tego dochodzi rosnąca urbanizacja, prowadząca do gęstego zaludnienia miast, co sprzyja szybkiemu przenoszeniu się chorób zakaźnych. Wylesianie i ingerencja w naturalne ekosystemy zwiększają kontakt ludzi ze zwierzętami, które często stanowią rezerwuar różnych wirusów. Globalny handel, także z udziałem zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego, dodatkowo podnosi ryzyko wprowadzenia nowych patogenów do odległych zakątków świata. Ponadto zmiany w stylu życia, takie jak rosnąca liczba podróży i migracji oraz ewoluujące wzorce społeczne, wpływają na tempo i sposób rozprzestrzeniania się infekcji. Wszystkie te czynniki razem sprawiają, że zagrożenia wirusowe stają się coraz bardziej złożone i wymagają międzynarodowej współpracy w zakresie monitoringu oraz profilaktyki. Patrick Jackson, specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych na Uniwersytecie Wirginii, podsumowuje, czego powinniśmy się najbardziej obawiać, gdy stare wirusy ewoluują, a nowe mogą pojawić się w najmniej spodziewanych miejscach.
Grypa typu A od dawna jest uznawana za jedno z poważniejszych zagrożeń wirusowych na świecie. Wirus ten potrafi zakażać różne gatunki zwierząt (od ptaków po ssaki), co sprzyja jego szybkim mutacjom i powstawaniu nowych szczepów. Takie zmiany mogą sprawić, że wirus stanie się bardziej zakaźny lub groźniejszy dla ludzi. Przykładem jest pandemia grypy H1N1 z 2009 roku, która w pierwszym roku pochłonęła ponad 280 tysięcy ofiar na całym świecie. Chociaż od tamtej pory minęło wiele lat, wirus wciąż występuje i co roku wywołuje liczne zachorowania. Patrick Jackson zwraca uwagę, że w 2026 roku szczególną uwagę należy poświęcić wszelkim sygnałom świadczącym o pojawieniu się nowych, bardziej niebezpiecznych wariantów wirusa. Coroczne aktualizacje szczepionek przeciw grypie mają na celu ochronę przed dominującymi szczepami, ale ich skuteczność wobec zupełnie nowych podtypów może być ograniczona, dlatego – jak podkreśla Jackson – konieczne jest nieustanne doskonalenie szczepionek.
Wirus ptasiej grypy H5N1, wykryty po raz pierwszy u ludzi w Chinach w 1997 roku, również budzi obawy. Dzikie ptaki odegrały ważną rolę w rozprzestrzenieniu wirusa na różne kontynenty. W 2024 roku wirus ten został po raz pierwszy znaleziony u krów tzw. Mlecznych w Stanach Zjednoczonych. Patrick Jackson wskazuje, że przeniesienie wirusa z ptaków na ssaki może ułatwić jego dalszą adaptację do zakażania ludzi. Zwraca uwagę, że kluczowym momentem będzie ewentualne pojawienie się zdolności do przenoszenia się wirusa z człowieka na człowieka, co stanowi warunek konieczny do wywołania pandemii. Obecne szczepionki przeciw grypie nie chronią przed H5N1, jednak, jak podkreśla Jackson, trwają intensywne prace nad opracowaniem skutecznych preparatów.
Wirus mpox, dawniej znany jako wirus ospy małpiej, przez wiele lat był stosunkowo rzadkim patogenem, ograniczonym głównie do Afryki Subsaharyjskiej, gdzie zakażał przede wszystkim gryzonie. Globalna epidemia szczepu II wybuchła w 2022 roku i objęła ponad 100 krajów. Patrick Jackson zwraca uwagę, że transmisja wirusa odbywała się głównie przez bliski kontakt, często w kontekście kontaktów seksualnych. Mimo spadku liczby nowych przypadków wirus mpox utrwalił się na całym świecie, a od 2024 roku pojawiły się też przypadki cięższego szczepu I, między innymi w Afryce Środkowej i Stanach Zjednoczonych, również u osób, które nie podróżowały do obszarów endemicznych. Jackson podkreśla, że rozwój sytuacji w kolejnych latach pozostaje trudny do przewidzenia.
Wirus Oropouche, przenoszony przez komary i meszki, jest mniej znany, lecz może stanowić rosnące zagrożenie. Po raz pierwszy wykryty w latach 50. na wyspie Trynidad, obecnie obejmuje coraz większe obszary Ameryki Południowej, Środkowej oraz Karaibów. Objawy u zakażonych obejmują gorączkę, bóle głowy i mięśni, a choroba może mieć charakter nawracający. Jackson zauważa, że meszki przenoszące wirusa występują również w południowo-wschodnich Stanach Zjednoczonych, co stwarza ryzyko rozszerzenia zasięgu wirusa.
Poza tymi wirusami, Patrick Jackson zwraca uwagę na inne wirusy, które mogą mieć znaczenie w 2026 roku. Należą do nich m.in. wirus chikungunya, który nadal wywołuje ogniska na świecie, zwłaszcza w rejonach tropikalnych, oraz wirus odry, którego zachorowania rosną w związku ze spadkiem poziomu szczepień. Jackson podkreśla także, że HIV wciąż pozostaje poważnym problemem, szczególnie w obliczu zakłóceń w dostępie do leczenia i profilaktyki w wielu krajach.
Zdaniem Patricka Jacksona, wraz z dalszą ingerencją człowieka w naturalne ekosystemy i rosnącą mobilnością, nieustannie istnieje ryzyko pojawienia się nowych, nieznanych wirusów. Podkreśla, że złożone powiązania między ludźmi, zwierzętami i środowiskiem naturalnym wymagają utrzymania wysokiej czujności oraz inwestowania w rozwój szczepionek, leków i systemów monitoringu, które pozwolą na szybsze wykrywanie i reagowanie na przyszłe zagrożenia wirusowe.
Photo by Ed Us on Unsplash