Projekt ustawy o ochronie działalności rolniczej. Kto zyska?

Nowe przepisy, przygotowywane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, są odpowiedzią na narastające konflikty między rolnikami a nowymi mieszkańcami terenów wiejskich. Jednym z impulsów jest niewątpliwie głośna sprawa Szymon Kluki, hodowcy świń z Grodziska koło Rzgowa w woj. łódzkim.

Od 2012 roku sąsiedzi pozywali go za zapachy i hałas związane z prowadzeniem chlewni. Spór zakończył się dla hodowcy niekorzystnie. W maju 2025 r. Sąd Najwyższy RP oddalił jego skargę kasacyjną, kończąc trwającą ponad dekadę batalię sądową. Kluka został zobowiązany do zapłaty ok. 117 tys. zł odszkodowania za tzw. immisje oraz do podjęcia działań ograniczających uciążliwości. Kwota została uregulowana, częściowo dzięki zbiórce zorganizowanej przez środowisko rolnicze, którą wsparł klub parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe i Trzecia Droga.

Sprawa stała się symbolem szerszego zjawiska, jakim jest zmiana charakteru polskiej wsi. Coraz więcej osób przeprowadza się na tereny wiejskie, oczekując ciszy i standardów życia zbliżonych do podmiejskich osiedli. Jednocześnie wieś pozostaje przestrzenią produkcji rolnej, która wiąże się z kłopotliwymi zapachami, hałasem maszyn, sezonową pracą w porze nocnej czy intensywną hodowlą zwierząt.

Stefan Krajewski już obejmując stanowisko podkreślał, że jednym z jego priorytetów będzie obrona funkcji produkcyjnej wsi. Projektowane zmiany mają więc wzmocnić ochronę rolników przed – jak podkreśla resort – nieuzasadnionymi pozwami dotyczącymi uciążliwości wynikających z legalnej działalności.

W wywiadzie dla portalu Bezpieczna Żywność we wrześniu 2025 r. minister podkreślał, że podstawową funkcją wsi pozostaje działalność produkcyjna i jest ona kluczowa dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Zapytany o protesty mieszkańców przeciwko przemysłowym hodowlom, które wpływają na środowisko i komfort życia wsi, Krajewski tłumaczył, że działalność rolnicza wiąże się z pewnymi uciążliwościami, jak zapach, kurz czy hałas, ale obowiązują przepisy chroniące mieszkańców, środowisko i dobrostan zwierząt. „Ważne jest, aby społeczeństwo rozumiało, jaka jest rola takiego partnerstwa i jakie ma ono znaczenie dla wszystkich stron. Bez suwerenności żywnościowej nie ma sensu rozmowa o jakości życia i na wsi i w miastach” – mówił minister.

Choć ministerstwo zapowiada, że nowe przepisy mają uporządkować zasady współistnienia na obszarach wiejskich i zmniejszenie liczby sytuacji konfliktowych, w praktyce chroni interesy jednej ze stron.

Kluczowa część propozycji dotyczy zmian w Kodeksie cywilnym. Prowadzenie działalności rolniczej ma zostać jednoznacznie wskazane jako mieszczące się w granicach normalnego korzystania z nieruchomości. Odpowiedzialność cywilna miałaby powstawać wyłącznie w sytuacjach, gdy działalność prowadzona jest niezgodnie z prawem lub zasadami prawidłowej gospodarki rolnej. Według ministerstwa nowe rozwiązania mają uporządkować zasady i wzmocnić gwarancje prawne rolników, bez ingerencji w uprawnienia osób, których prawa zostałyby faktycznie naruszone.

Drugi filar zmian obejmuje Kodeks wykroczeń. Projekt zakłada brak kar za hałas lub inne uciążliwości wynikające z prowadzenia działalności rolniczej. Jak podkreśla ministerstwo, produkcja rolna ma swoją specyfikę – rytm pracy często wyznacza pogoda oraz czynniki biologiczne, a nie sztywne ramy godzinowe. W czasie żniw, gdy pojawia się sprzyjające okno pogodowe, kombajny i ciągniki pracują również w nocy. Hodowla zwierząt także wymaga działań niezależnych od administracyjnie ustalonych godzin ciszy. Proponowane zmiany mają eliminować sytuacje, w których rolnicy ponoszą odpowiedzialność za normalne, legalne czynności gospodarskie.

Trzecim elementem projektu są zmiany w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego. Każdy kupujący nieruchomość poza granicami miasta miałby potwierdzać, że ma świadomość możliwego sąsiedztwa działalności rolniczej oraz związanych z nią naturalnych oddziaływań, takich jak zapachy, hałas czy sezonowe natężenie ruchu maszyn. Rozwiązanie to ma zwiększyć transparentność obrotu nieruchomościami i w założeniu ograniczyć przyszłe konflikty.

Z perspektywy producentów rolnych projekt oznacza więc większą stabilność i przewidywalność prawną. Państwo wysyła zaś sygnał, że produkcja rolna ma znaczenie strategiczne.

Nowe regulacje rodzą jednak pytania o granice pojęcia „normalnej działalności rolniczej” i o to, jak w praktyce będą oceniane przypadki przekroczenia tych granic. Intensywna hodowla, stosowanie środków ochrony roślin czy całodobowa praca ciężkiego sprzętu mogą wpływać na komfort życia, zdrowie mieszkańców, jak i środowisko naturalne. Ograniczenie możliwości dochodzenia roszczeń przez mieszkańców może zostać odebrane jako przesunięcie równowagi interesów na rzecz jednej strony sporu.

Ostateczny kształt przepisów oraz precyzja definicji ustawowych zdecydują o tym, czy regulacje ustalą nową równowagę interesów na wsi, czy przede wszystkim trwale wzmocnią pozycję producentów rolnych. Ministerstwo zapowiedziało, że propozycje trafią do szerokich konsultacji społecznych, co pozwoli mieszkańcom i rolnikom zgłaszać uwagi oraz sugestie przed finalnym uchwaleniem przepisów.

Photo: Canva

Udostępnij: