Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Produkt oznakowany jako roślinny może mieć w środku nabiał? Może – i nikt nie poniesie za to odpowiedzialności.
28 stycznia 2026 r. w Parlamencie Europejskim w Brukseli, polski think-tank, Green REV Institute, zorganizował we współpracy z biurem europosła Sebastiana Everdinga wydarzenie „Label the Future: Europe Goes Vegan”. Spotkanie odbyło się podczas trwającej debaty na temat przyszłości żywności i rolnictwa w Europie, która coraz częściej naznaczona jest polaryzacją, dezinformacją oraz konfliktami kulturowymi wokół sposobów produkcji i konsumpcji żywności. Wydarzenie poświęcone było idei ustandaryzowanego i ogólnoeuropejskiego oznakowania wegańskiego jako gwarancji przejrzystości, prawa do informacji oraz ochrony osób konsumenckich w Unii Europejskiej, a także temu, w jaki sposób zharmonizowane podejście mogłoby wspierać budowę bardziej zrównoważonego systemu żywnościowego.
Celem inicjatywy było zwrócenie uwagi na rosnącą lukę w polityce UE. Pomimo zwiększającego się popytu na produkty roślinne oraz rosnącej świadomości społecznej dotyczącej zrównoważonego rozwoju, praw zwierząt i zdrowia publicznego, Unia Europejska wciąż nie posiada zharmonizowanych i obowiązkowych ram prawnych dotyczących oznakowania produktów wegańskich. W praktyce oznacza to, że idąc do sklepu, osoby konsumenckie bardzo często nie otrzymują jasnej informacji, czy dany produkt jest wegański lub wegetariański. Aby to ustalić, muszą analizować listę składników na odwrocie opakowania, co w przypadku wysoko przetworzonej żywności dominującej obecnie na półkach sklepowych bywa niezwykle trudnym zadaniem.
Listy składników są długie, pełne specjalistycznych nazw, skrótów i oznaczeń chemicznych. Składniki pochodzenia zwierzęcego mogą być oznaczane w sposób nieoczywisty. Przykładem jest karmin, barwnik pozyskiwany z owadów, ukrywający się pod symbolem E120. To rodzi pytanie – czy prezentowane przez tę praktykę przeświadczenie, że osoba konsumencka będzie rozumiała takie oznaczenia i analizowała szczegółowo każdy produkt, jest w porządku? Czy obowiązek weryfikacji powinien spoczywać na jednostce, czy na systemie regulacyjnym?
Jasna i rzetelna informacja o żywności jest fundamentem ochrony osób konsumenckich oraz warunkiem podejmowania świadomych, etycznych i zrównoważonych wyborów. Tymczasem obywatele i obywatelki UE mierzą się z rozdrobnionymi przepisami, dobrowolnymi oznaczeniami oraz próbami politycznego ograniczania terminologii dotyczącej produktów roślinnych. Spotkanie „Label the Future” na nowo obudziło debatę o tym, jak polityka europejska mogłaby odpowiedzieć na te wyzwania i wzmocnić prawo do informacji.
Należy pamiętać, że prawo do informacji nie jest tylko kwestią przejrzystości, lecz także gwarancją prawa do zdrowia i bezpieczeństwa. System żywnościowy i rolnictwo należą do sektorów, które muszą dostosować się do wyzwań kryzysu klimatycznego i budować odporność naszego społeczeństwa (w znaczeniu ‘resilience’), o której, obok konkurencyjności, bardzo dużo mówi się w obecnych niestabilnych czasach. Transparentność oznakowania stanowi jeden z elementów transformacji tego jaką żywność produkujemy i kupujemy.
Mimo to oznakowanie żywności wciąż pozostaje niedoceniane w procesie reformowania systemu żywnościowego. Rozporządzenie 1169/2011 dotyczące przekazywania konsumentom informacji na temat żywności nie odpowiada w pełni na współczesne wyzwania zdrowotne ani na problem nierówności w relacjach między osobami konsumenckimi a producentami i dystrybutorami żywności. W praktyce jego wdrożenie pozostawia wiele luk — wystarczy zastanowić się czy w każdej restauracji otrzymany obecnie jasną i przejrzystą informację na temat alergenów. Transpozycja Rozporządzenia pozostawia wiele do życzenia w niejednym państwie członkowskim UE, w tym w Polsce.
Obowiązkowe oznakowanie wegańskie, jasno wskazujące, że produkt jest w pełni roślinny, a do jego produkcji nie wykorzystano zwierząt, mogłoby znacząco wzmocnić prawa osób konsumenckich i ich sprawczość w systemie żywnościowym. Osoby konsumenckie nie powinny być zmuszane do rozumienia złożonych systemów certyfikacji czy analizowania prywatnych standardów oznakowania, które znajdziemy na niektórych produktach w sklepie. Ich prawem jest jasna informacja i poczucie bezpieczeństwa. Brak obowiązkowych standardów powoduje, że odpowiedzialność za interpretację oznaczeń przenoszona jest na jednostkę, choć powinna spoczywać na instytucjach publicznych i producentach.
Co więcej, wegańskie certyfikaty zapewniane przez prywatne podmioty są płatne – oznacza to, że producent chcąc umieścić taki certyfikat na wyprodukowanej żywności, musi za niego zapłacić. Większość producentów nie decyduje się na zakup certyfikatów ze względu na dodatkowe koszty. Właśnie dlatego należy wprowadzić ustandaryzowane i zharmonizowane wegańskie oznakowanie produktów, które będzie obowiązkowe i bezpłatne dla producentów.
Problem pogłębia aktualnie brak prawnych definicji pojęć takich jak „wegański”, „wegetariański”, czy „pozbawiony produktów odzwierzęcych”. W wielu krajach prowadzi to do nadużyć, ponieważ produkty reklamowane jako roślinne lub wegańskie mogą zawierać składniki pochodzenia zwierzęcego, a producenci nie ponoszą za to odpowiedzialności, ponieważ prawo nie określa znaczenia tych terminów. W efekcie osoby konsumenckie pozostają bez ochrony, a ryzyko — zarówno etyczne, jak i zdrowotne — spada na nich. Trudno zaakceptować status quo, w którym bezpieczeństwo zależy od zdolności interpretowania etykiet, wiedzy z zakresu prywatnych standardów certyfikacji, czy dobrego wzroku, zamiast od jasnych regulacji.
Obecna sytuacja pokazuje, że brak jednoznacznych przepisów utrudnia ocenę czy produkt odpowiada potrzebom wegan i wegetarian. Choć prawo unijne przewiduje przyjęcie aktów wykonawczych dotyczących informacji o przydatności żywności dla tych grup, do dziś nie zostały one wdrożone. Wspomniane już Rozporządzenie 1169/2011 nie tylko daje mandat Komisji Europejskiej do działania, ale nakłada na nią obowiązek przyjęcia aktów wykonawczych dotyczących informacji dla osób konsumenckich o tym, czy dana żywność jest odpowiednia dla wegetarianów lub wegan. Obecny brak konsensusu definicyjnego w Europie uniemożliwia osobom konsumenckim podejmowanie świadomych decyzji i sprzyja dezinformacji, czego dowodem są chociażby liczne dyskusje na temat składników i oznakowania w społecznościach internetowych.
Wprowadzenie nowych regulacji mogłoby przynieść korzyści nie tylko osobom konsumenckim, ale także przedsiębiorstwom. Jasne standardy zwiększyłyby zaufanie do produktów, ułatwiając ich wybór i wspierając rozwój rynku roślinnego. Kluczowym krokiem jest stworzenie definicji prawnych, opartych na istniejących standardach organizacji branżowych i społecznych, oraz precyzyjne określenie pojęć takich jak „produkt odzwierzęcy”, „zwierzę” czy „składnik”.
Green REV Institute na nowo ożywił debatę na temat potrzeby systemowego podejścia do oznakowania żywności, które uzna prawo do informacji za podstawowy element ochrony osób konsumenckich i budowy systemów żywnościowych przyszłości w Europie. Prawo do rzetelnej informacji o żywności nie powinno być przywilejem, a standardem za którego realizację odpowiadają instytucje publiczne i producenci, a nie konsumenci pozostawieni sami sobie.










Photos by Melanie Wenger