Jeśli firmy nie zabiorą się za ochronę przyrody, im samym grozi wyginięcie

Działalność biznesowa nie tylko wpływa na środowisko i bioróżnorodność, ale też jest od nich uzależniona – podkreśla nowy raport międzynarodowej grupy ekspertów. Autorzy chcą przekonać przedsiębiorstwa, że zmniejszanie negatywnych efektów ich działalności na przyrodę to nie tylko kwestia idei czy odpowiedzialności, ale coś, co leży w ich bezpośrednim interesie.

Każdy biznes w jakiś sposób wpływa na środowisko – i każdy może być częścią pozytywnej zmiany. To główny wniosek nowego raportu “Business and Biodiversity Assessment”.

Został on przygotowany przez ekspertów Międzyrządowej Platformy Naukowo-Politycznej ds. Różnorodności Biologicznej i Usług Ekosystemowych (IPBES). Ten organ międzyrządowy jest nieraz porównywany do nieco bardziej znanego Panelu ds. Zmiany Klimatu (IPCC) i nazywany “IPCC bioróżnorodności”.

Raport podkreśla, że w nauce “dobrze udokumentowany” jest fakt, iż działalność gospodarcza jest ściśle zależna od przyrody: od obiegu wody w przyrodzie (na którym polega nie tylko rolnictwo), przez różnorodność genetyczną, po dostęp do surowców. Pomimo tego utrata różnorodności biologiczne przyspiesza “z powodu szybkiego wzrostu gospodarczego oraz zmian sposobów produkcji i konsumpcji”.

W ciągu ostatnich 30 lat tzw. “ludzki kapitał” (budynki, maszyny) zwiększył się o około 100 proc. w przeliczeniu na osobę, zaś “naturalny kapitał” (ekosystemy i zasoby naturalne) – spadł o 40 proc. Te trendy mają jednak swoje granice i gdy zostaną przekroczone, to wzrost “ludzkiego kapitału” – zależny od przyrody – zamieni się w stratę.

Negatywne zachęty

Autorzy widzą źródła problemów zarówno w działalności samych firm, jak i ich otoczeniu zewnętrznym. Z jednej strony modele biznesowe naciskające na ciągły wzrost, poprawianie wyników w każdym kwartale – i wraz z tym rosnące zużycie energii i surowców – mogą prowadzić do degradacji środowiska. Z drugiej zaś istnieją systemowe zachęty do działań o negatywnych skutkach, jak dopłaty do paliw kopalnych czy działalności powodującej wylesianie, brak wystarczających przepisów lub ich egzekwowania.

Eksperci szacują, że w 2023 roku globalne przepływy finansowe (publiczne i prywatne), które miały bezpośredni negatywny wpływ na przyrodę, wyniosły 7,3 biliona dolarów. – tyle, co PKB Wielkiej Brytanii i Francji łącznie. Na działania przyczyniające się ochronie i odbudowie różnorodności biologicznej przeznaczono zaś tylko 220 miliardów dolarów – czyli 3 proc. kwoty idącej na szkodliwą działalność.

– Utrata różnorodności biologicznej jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla biznesu. Jednak postawiona na głowie rzeczywistość sprawia, że często bardziej opłacalne jest niszczenie środowiska niż jego ochrona – podsumował prof. Stephen Polasky, jeden z głównych autorów raportu. Jak podkreślił, ta pozorna opłacalność dotyczy tylko krótkiej perspektywy, bo w długiej – takie praktyki będą wyniszczające także dla biznesów.

Poza negatywnymi zachętami finansowymi, autorzy widzą potężną barierę w skomplikowanych i niejasnych systemach mierzenia wpływu przedsiębiorstw na środowisko. Skutki dla bioróżnorodności nieraz znacznie trudniej policzyć niż w przypadku zmiany klimatu, gdzie istnieje jedna podstawowa metryka – emisje gazów cieplarnianych. Dlatego autorzy raportu skupili się na opisaniu w tym metod i metryk odpowiednich dla poszczególnych sektorów. Obecnie w mniej niż 1 procencie dostępnych raportów spółek w ogóle pojawia się termin “bioróżnorodność”.

Opłacalna zmiana

Kolejny kluczowy wniosek raportu to fakt, że zmiany korzystne dla przyrody są często (choć nie w każdym wypadku) opłacalne finansowo nawet w krótkim terminie. Zwiększanie wydajności czy ograniczanie produkcji odpadów są korzystne i finansowo, i środowiskowo.

Choć działania przedsiębiorstw są kluczowe dla zatrzymania kryzysu bioróżnorodności, to one same nie wystarczą – konieczna jest szeroko zakrojona współpraca i podejmowanie działań zarówno indywidualnych, jak i grupowych. Raport zawiera ponad 100 konkretnych przykładów działań, które mogą podjąć przedsiębiorstwa, rządy, podmioty finansowe i społeczeństwo obywatelskie.

Firmy mogą m.in. dokonać oceny wpływu na bioróżnorodność w zakresie własnych działań, jak i w łańcuchu dostaw – i podjąć działania zmniejszające negatywne skutki; poszukiwać i wdrażać innowacje w produktach i procesach, by ograniczyć szkody dla środowiska; czy uwzględnić ryzyka i korzyści związane z bioróżnorodnością w planowaniu i podejmowaniu decyzji. Po stronie rządów jest m.in. tworzenie odpowiednich regulacji i pozbywanie się negatywnych zachęt. W działaniach społeczeństwa obywatelskiego podkreślono zaś rolę edukacji i wywierania wpływu na innych aktorów.

Jednym z kluczowych zadań jest uświadomienie wpływu na bioróżnorodność nawet tam, gdzie nie jest on oczywisty. Raport podaje przykład sklepu spożywczego. Taki biznes może nie myśleć o sobie jako o mającym wpływ na bioróżnorodność – jednak jest częścią łańcucha wartości, którego początkowym ogniwem jest rolnictwo, mające bardzo duży i bezpośredni wpływ na przyrodę.

Podobnie jest z konsekwencjami kryzysu bioróżnorodności. Sklep spożywczy z przykładu może nie uważać, że one go dotyczą – jednak straty w rolnictwie powodujące wzrost cen, ekstremalne zjawiska pogodowe i inne efekty kryzysu planetarnego mogą bezpośrednio dotknąć takie przedsiębiorstwo.

Wymieranie nie tylko w przyrodzie

79 czołowych ekspertów z 35 krajów świata pracowało nad raportem przez trzy lata. Jak podkreśla IPBES, autorzy reprezentują środowisko naukowe i sektor prywatny, a do konsultacji zaproszono ludy rdzenne i lokalne społeczności.

Warto podkreślić, że oba ciała są powołane przez państwa, a publikowane raporty muszą zostać zatwierdzone przez przedstawicieli rządów. Zatem 150 państw współtworzących IPBES, w tym Polska, akceptują jego treść.

– Raport opiera się na tysiącach źródeł, łącząc lata badań i praktyk w jedną zintegrowaną strukturę, która pokazuje zarówno ryzyko dla biznesu związane z utratą zasobów naturalnych, jak i możliwości, jakie przedsiębiorstwa mają, aby pomóc odwrócić tę tendencję – powiedział Matt Jones, jeden z głównych autorów publikacji. Jak podkreślił, raport daje jasne i spójne metody oceny wpływu przedsiębiorstw na przyrodę, co może pomóc im we wprowadzaniu odpowiednich zmian.

– Przedsiębiorstwa mogą albo być liderami na drodze do bardziej zrównoważonej gospodarki, albo ryzykować wyginięcie – zarówno gatunków w przyrodzie, jak i potencjalnie również własne – stwierdził Jones.

Photo: Canva

Udostępnij: