Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Rosnąca skala chorób dietozależnych, pogarszający się stan zdrowia populacji, wzrastający problem otyłości (także wśród dzieci) oraz narastające koszty społeczne i ekonomiczne związane z nieprawidłowym żywieniem wymagają zdecydowanej reakcji państwa. Jako specjalistka w dziedzinie dietetyki, badaczka i wykładowczyni akademicka z wieloletnim doświadczeniem w edukacji żywieniowej pragnę zwrócić uwagę, że skuteczna poprawa żywienia społeczeństwa – zarówno dzieci, jak i dorosłych – nie może opierać się na działaniach punktowych. Wymaga ona spójnej, długofalowej strategii, realizowanej we współpracy wielu resortów, instytucji publicznych, świata nauki, edukacji, ochrony zdrowia oraz sektora prywatnego.
Nieprawidłowe wzorce żywieniowe generują ogromne, często niedoszacowane koszty zdrowotne,
społeczne i środowiskowe. W skali Unii Europejskiej tzw. ukryte koszty złych diet sięgają setek
miliardów euro rocznie i obejmują nie tylko leczenie chorób dietozależnych takich jak choroby
sercowo-naczyniowe, cukrzyca typu 2, otyłość czy wybrane nowotwory, lecz także koszty absencji
chorobowej, niezdolności do pracy i spadku produktywności. Inwestycja w profilaktykę żywieniową
jest więc nie jedynie działaniem prozdrowotnym, ale też racjonalną decyzją ekonomiczną.
Przejście na zrównoważone systemy żywnościowe stanowi jeden z kluczowych warunków
ograniczenia narastających kosztów zdrowotnych, społecznych i środowiskowych, a jednocześnie
zwiększenia dostępności w korzystnej dla zdrowia żywności dla całej populacji, także z uwzględnieniem odpowiednich proporcji grup produktów spożywczych w diecie, warunkujących
zdrowie. Badania naukowe ostatnich lat pokazują, że utrzymanie systemów żywnościowych
w granicach planetarnych wymaga istotnych zmian w strukturze diety oraz w środowiskach,
w których konsumenci dokonują wyborów żywieniowych. Jak wskazano w wielu raportach i analizach mierników zdrowia, m.in. w raporcie EAT-Lancet Commission1, realizacja celów zdrowotnych do połowy XXI wieku wiąże się z koniecznością ograniczenia spożycia mięsa czerwonego, w tym przetworzonego, żywności wysokoprzetworzonej zawierającej dodane cukry, nadmiar soli i tłuszczów trans, a jednocześnie z wyraźnym zwiększeniem udziału żywności prozdrowotnej, takiej jak warzywa, owoce, nasiona roślin strączkowych, orzechy. Produkty te, o dużej wartości odżywczej, a także bogate w błonnik i fitoskładniki, odgrywają zasadniczą rolę
w profilaktyce chorób niezakaźnych oraz otyłości, jednak są często wypierane przez żywność
wygodną, intensywnie promowaną i łatwiej dostępną. Skutki zdrowotne i środowiskowe sposobu
produkcji oraz konsumpcji żywności, takie jak wzrost chorób dietozależnych czy degradacja
zasobów naturalnych, pozostają w dużej mierze „niewidoczne” w mechanizmach rynkowych.
W efekcie zniekształcone zostają bodźce ekonomiczne, gdyż żywność korzystna dla zdrowia
i wytwarzana w sposób zrównoważony bywa mniej opłacalna dla producentów i droższa dla
konsumentów, podczas gdy rozwiązania krótkoterminowo tańsze są promowane mimo wysokich
kosztów, które generują w dłuższej perspektywie dla społeczeństwa i systemu ochrony zdrowia.
Stopniowe przesuwanie wzorców żywieniowych w stronę diet bardziej roślinnych stwarza
realną szansę na poprawę zdrowia populacji, bardziej racjonalne gospodarowanie zasobami
i ograniczenie presji klimatycznej. Oznacza to, że skuteczne działania muszą wykraczać
poza rozwiązania doraźne i skupiać się na przyczynach systemowych poprzez odpowiednie
regulacje rynkowe, spójne polityki publiczne, dobrze zaplanowane programy edukacyjne oraz
konsekwentną transformację rolnictwa, żywności i żywienia – tak aby zdrowe i zrównoważone
wybory były nie tylko możliwe, lecz także rozsądne ekonomicznie.
Poprawa żywienia w szkołach i przedszkolach z uwzględnieniem szkoleń kadr
Na tym tle z uznaniem należy odnotować nowelizację przepisów Ministerstwa Zdrowia dotyczących
żywienia zbiorowego w placówkach edukacyjnych obejmujących szkoły i przedszkola, które zakładają poprawę żywienia w stołówkach oraz zmiany w asortymencie żywności na terenie placówek na prozdrowotny i prośrodowiskowy, w oparciu o założenia diety planetarnej.
Jednocześnie nawet najlepiej skonstruowane przepisy nie przyniosą oczekiwanych efektów bez
odpowiedniego przygotowania kadr. Intendenci i kucharze żywienia zbiorowego często nie mają wystarczających kompetencji praktycznych w zakresie planowania i przygotowywania
urozmaiconych, pełnowartościowych posiłków, zwłaszcza z większym udziałem produktów roślinnych. Niezbędne są systemowe, regularne szkolenia praktyczne, uwzględniające sezonowość,
lokalność produktów oraz nowoczesne podejście do kuchni prozdrowotnej. Konieczne są też działania na szeroką skalę odnośnie do dezinformacji wokół tego tematu i wprowadzanych
zmian, skierowane zarówno do personelu szkół i przedszkoli, nauczycieli, dyrekcji, jak i – co
istotne – do rodziców.
Poważnym ograniczeniem skuteczności obecnych regulacji może pozostawać również niewystarczający nadzór nad ich realizacją, w tym działalność edukacyjna, w czym pomocne wydaje się szkolenie kadr organów urzędowej kontroli na szczeblach także powiatowych oraz spójnych
narzędzi i wytycznych do bieżącej kontroli jakości żywienia w szkołach, przedszkolach i żłobkach. Mimo formalnie obowiązujących aktualnie regulacji nadal obserwujemy duże zróżnicowanie
podejścia do wymogów oraz obecność w sklepikach szkolnych i automatach produktów niekorzystnych dla zdrowia.
Zielone zamówienia publiczne
Istotnym, a wciąż niewystarczająco wykorzystywanym, narzędziem wspierającym transformację
systemu żywnościowego jest wprowadzenie wymogu, aby określona część zamówień publicznych
miała charakter tzw. zielonych zamówień, odnoszących się do zrównoważonej żywności, zarówno w żywieniu przedszkolnym i szkolnym, jak i w placówkach ochrony zdrowia oraz innych instytucjach finansowanych ze środków publicznych. Zamówienia publiczne mają ogromny potencjał kształtowania rynku poprzez jasno określone kryteria jakościowe, które mogą jednocześnie
poprawiać wartość zdrowotną posiłków, ograniczać negatywny wpływ na środowisko oraz wspierać lokalnych i regionalnych producentów żywności. W praktyce oznacza to konieczność uwzględniania w specyfikacjach przetargowych takich elementów, jak odpowiedni udział warzyw, owoców i roślin strączkowych, preferowanie żywności świeżej, sezonowej i możliwie najmniej przetworzonej, ograniczanie produktów wysokoprzetworzonych oraz nadmiaru mięsa czerwonego, w tym głównie przetworzonego, a także promowanie produktów pochodzących z odpowiedzialnych, zrównoważonych systemów produkcji. Szczególne znaczenie mają tu zamówienia na żywienie szpitalne, w ramach którego dieta stanowi integralny element procesu leczenia i rekonwalescencji, a jej jakość bezpośrednio wpływa na wyniki zdrowotne pacjentów oraz koszty opieki zdrowotnej. Wprowadzenie spójnych standardów zielonych zamówień w całym sektorze publicznym wymaga współpracy międzyresortowej, odpowiednich wytycznych i wsparcia merytorycznego dla zamawiających, ale w długiej perspektywie może stać się jednym z najbardziej efektywnych instrumentów poprawy jakości żywienia, realizacji celów klimatycznych oraz racjonalnego wydatkowania środków publicznych.
Programy edukacji żywieniowej, edukacja kulinarna, ocena efektywności
Nie da się dziś mówić o realnej zmianie nawyków żywieniowych bez konsekwentnego, długofalowego informowania społeczeństwa o tym, skąd pochodzi żywność, jak jest wytwarzana i jakie skutki dla zdrowia ludzi, środowiska i dobrostanu zwierząt niosą codzienne decyzje zakupowe. Taka edukacja powinna docierać do wszystkich grup wiekowych, łączyć wiedzę z praktyką kulinarną i wykorzystywać nowoczesne formy przekazu: od kampanii społecznych i projektów realizowanych także w mniejszych miejscowościach i regionach, po media masowe i wiarygodnych liderów opinii. Warunkiem jej skuteczności jest jednak nie tylko zasięg, ale również systematyczne mierzenie i rzetelna ocena efektów działań prowadzonych na poziomie krajowym. Niestety programy prowadzone na poziomie rządowym zwykle nie mierzą skuteczności działań ani długotrwałych efektów. Edukacja żywieniowa, choć powszechnie uznawana za kluczowy element profilaktyki, wciąż jednak ma charakter fragmentaryczny i nierównomierny. Często działania nie są podejmowane systematycznie, co przekłada się na ich skuteczność.
Edukacja kulinarna oparta na działaniu, doświadczaniu i samodzielnym przygotowywaniu posiłków należy do najskuteczniejszych form kształtowania trwałych nawyków żywieniowych u dzieci i młodzieży, ale też w innych grupach wiekowych. To właśnie praktyka, a nie wyłącznie teoria, pozwala oswoić nowe produkty, przełamywać bariery wobec żywności roślinnej i budować realne kompetencje żywieniowe. Potwierdzają to wartościowe inicjatywy realizowane w Polsce, takie jak kiedyś wieloletnie programy Fundacji Szkoły na Widelcu, działanie edukacyjne w ramach działań towarzyszących Programu dla szkół KOWR czy jedno z działań projektu Ministerstwa Zdrowia realizowanego w ramach Narodowego Programu Zdrowia (Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej), które wyraźnie pokazują potencjał warsztatów kulinarnych jako narzędzia realnej zmiany postaw i zachowań żywieniowych. Edukacja kulinarna powinna być stałym elementem edukacji zdrowotnej w placówkach edukacyjnych. Ich zasięg pozostaje jednak ograniczony, a działania często mają charakter jednorazowy. Przy kilkunastu tysiącach szkół podstawowych przeszkolenie w ramach jednorazowych warsztatów kulinarnych rocznie kilkudziesięciu klas na terenie Warszawy jest kroplą w morzu potrzeb i działaniem niewystarczającym. Tego typu edukacja kulinarna, z łatwym dostępem dla szkół na terenie różnych województw, powinna objąć całą Polskę i być prowadzona przez profesjonalistów w tej dziedzinie.
Niezbędna współpraca międzyinstytucjonalna i komunikacja
Brakuje również silnego wsparcia komunikacyjnego, przez co rzetelne publiczne źródła wiedzy przegrywają z przekazami komercyjnymi i influencerskimi, nie zawsze opartymi na dowodach naukowych. Choć pojedyncze projekty z zakresu edukacji żywieniowej, np. prowadzone w ramach Narodowego Programu Zdrowia (NPZ), dostarczają wartościowych, wiarygodnych materiałów, ich zasięg jest ograniczony, a efektywność działań nie jest monitorowana. Z braku odpowiedniego wsparcia marketingowego i skutecznej komunikacji nie przebijają się do świadomości szkół, nauczycieli i rodziców. Obecnie większe zasięgi w mediach społecznościowych mają prywatne inicjatywy edukacyjne niż oficjalne źródła rządowe. Można rozważyć wsparcie działań lokalnych, doświadczonych organizacji i firm zajmujących się edukacją żywieniową, które często przy niższych kosztach osiągają większą skuteczność i realny zasięg oddziaływania, przekładający się na wyższy efekt zdrowotny i społeczny. Między innymi Projekt Ministerstwa Edukacji i Nauki Junior-Edu-Żywienie (JEŻ), z ogromną ilością wartościowych i praktycznych materiałów, nie został wystarczająco zaimplementowany do zadań szkoły (w tym przedmiotu edukacji zdrowotnej), a nauczyciele, którzy bezpośrednio nie brali udziału w projekcie, nie wiedzą o nim. Instytucje i ministerstwa powinny mocniej wspierać dystrybucję i propagowanie istniejących materiałów i dobrych praktyk. Ważna jest także wymiana informacji między resortami o tworzonych i dostępnych projektach oraz wytycznych i materiałach, a także ich wspólna i spójna merytorycznie promocja. Nie zawsze przekaz wychodzący z różnych resortów opiera się na tych samych, spójnych rekomendacjach. Warto korzystać z wypracowanych już i ocenionych jako skuteczne praktyk i projektów.
Obligatoryjna edukacja zdrowotna
Obecność przedmiotu „edukacja zdrowotna” w programie szkolnym to niezwykle istotny krok w stronę budowania zdrowej przyszłości młodego pokolenia. Z ubolewaniem jednak przyjmuję fakt, że przedmiot ten ma mieć charakter nieobowiązkowy. Taka forma może znacząco ograniczyć jego zasięg i skuteczność, a z perspektywy środowiska profesjonalistów – lekarzy, dietetyków i ekspertów zdrowia publicznego – budzi uzasadnione obawy co do jego realnego wpływu na kształtowanie postaw prozdrowotnych wśród dzieci i młodzieży.
W ramach planowanego programu zagadnienia żywieniowe stanowią tylko jeden z wielu niezwykle istotnych modułów. Choć to bardzo ważny komponent, istnieje ryzyko, że zostanie on potraktowany
niewystarczająco, co byłoby dużą stratą – zważywszy, że prawidłowe żywienie to fundament zdrowia, zdolności do nauki, koncentracji oraz profilaktyki licznych chorób przewlekłych.
Edukacja rodziców
Szczególnie istotnym, a niedostatecznie zagospodarowanym, obszarem są działania skierowane do rodziców i dorosłych konsumentów. To właśnie środowisko rodzinne w największym stopniu kształtuje codzienne wybory żywieniowe dzieci. Szkoły i przedszkola, a także placówki zapewniające podstawową opiekę zdrowotną (POZ) w ramach realizowanych programów powinny stać się lokalnymi centrami edukacji zdrowotnej, angażującymi całe rodziny także w zakresie
prawidłowego bilansowania diety, zapobiegania niedoborom żywieniowym i dietoprofilaktyki – obecnie rodzice pozostają poza systemowymi kampaniami informacyjnymi państwa.
Projekty włączające rodziców, realizowane lub rozpoczęte jeszcze przez zlikwidowany Instytut Żywności i Żywienia, takie jak „Szkoła i przedszkole przyjazne żywieniu i aktywności fizycznej” (w ramach projektu Ministerstwa Zdrowia) czy kampania Rodzinna akcja – Zdrowa rywalizacja, były dobrymi praktykami z tego zakresu.
Wsparcie świadomych wyborów
Równolegle należy podkreślić, że edukacja nie jest w stanie skutecznie konkurować z promocją żywności niekorzystnej dla zdrowia. Reklamy kształtują normy społeczne i preferencje dzieci oraz młodzieży, a tym samym najczęściej normalizują nadmierne spożycie produktów o wysokiej zawartości cukru, soli i tłuszczu. O ile producenci żywności stosują się, w ramach samoregulacji, do obowiązku ograniczania reklam żywności skierowanej do dzieci w mediach typu TV, o tyle niektóre viralowe promocje niekorzystnych z punktu widzenia zdrowia produktów mają szerokie zasięgi w mediach społecznościowych lub w sieciach niektórych sklepów.
Dlatego konieczne są realne regulacje ograniczające marketing takich produktów, zwłaszcza
w przekazach skierowanych do najmłodszych. Skuteczna poprawa żywienia społeczeństwa wymaga także stworzenia środowiska sprzyjającego zdrowym wyborom poza szkołą. Obejmuje to czytelne, oparte na dowodach naukowych, etykietowanie żywności, ułatwiające konsumentom świadomie prozdrowotne i prośrodowiskowe wybory, promocje cenowe na żywność korzystną dla zdrowia i środowiska oraz upowszechnianie lokalnych i sezonowych produktów, wsparcie rolników i producentów w zrównoważonej produkcji żywności. Kluczowe znaczenie ma tu również współpraca państwa z biznesem i producentami żywności, w tym reformulacja produktów oraz rozwój innowacyjnych rozwiązań żywieniowych.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera potrzeba spójnej międzyresortowej komunikacji
społecznej. Dziś brakuje jednego czytelnego głosu instytucji publicznych i środowiska naukowego, który docierałby do obywateli prostym, zrozumiałym językiem i wykorzystywał nowoczesne kanały komunikacji. Bez takiej koordynacji nawet najlepsze programy pozostają niewidoczne, a ich potencjał – niewykorzystany.
Podsumowując, należy stwierdzić, że poprawa żywienia dzieci, młodzieży i dorosłych wymaga
podejścia systemowego: precyzyjnych standardów, dobrze przygotowanych kadr, skutecznego
nadzoru, powszechnej i praktycznej edukacji, włączenia rodziców, odpowiedzialnych regulacji marketingowych, dostępności cenowej prozdrowotnej i zrównoważonej żywności oraz koordynacji działań, w tym ścisłej współpracy między resortami, nauką i biznesem. Tylko takie wielowymiarowe, skoordynowane działania mogą realnie wpłynąć na poprawę stanu zdrowia społeczeństwa i ograniczenie kosztów chorób dietozależnych w długiej perspektywie.
dr Katarzyna Wolnicka, specjalistka w dziedzinie dietetyki i edukacji żywieniowej. Dietetyk w Instytucie Zrównoważonego Żywienia; wykładowczyni akademicka. Przez wiele lat ekspertka Instytutu Żywności i Żywienia, Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH-PIB oraz kierowniczka Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej. Autorka zaleceń żywieniowych w postaci talerza i materiału „W 3 krokach do zdrowia”. Koordynuje projekty edukacyjne, popularyzuje wiedzę o zdrowym żywieniu.
List dr Katarzyny Wolnickiej został opublikowany w marcowym wydaniu magazynu „Nowa Bezpieczna Żywność”.