Kto decyduje o tym, co trafia na nasz talerz?

Globalne systemy żywnościowe znajdują się obecnie w stanie wielowymiarowego kryzysu. Współistnieją i wzajemnie się wzmacniają problemy niedożywienia i otyłości, rosnące obciążenie chorobami niezakaźnymi, degradacja środowiska, utrata bioróżnorodności oraz pogłębiające się nierówności społeczne. W odpowiedzi na te wyzwania coraz częściej podkreśla się konieczność transformacji systemów żywnościowych, rozumianej nie jako stopniowa poprawa efektywności, lecz jako głęboka zmiana struktur, zasad i relacji władzy. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa globalny system zarządzania żywnością.

Globalne zarządzanie żywnością (global food governance, GFG) obejmuje zbiór instytucji, aktorów, norm, procesów decyzyjnych i mechanizmów finansowych, które wpływają na sposób produkcji, dystrybucji, handlu i konsumpcji żywności w skali międzynarodowej. Tradycyjnie obejmowało ono przede wszystkim organizacje międzyrządowe, takie jak FAO, WHO czy WFP oraz państwa narodowe jako głównych decydentów. Z biegiem czasu zakres ten uległ znacznemu rozszerzeniu i obecnie obejmuje także podmioty prywatne, organizacje filantropijne, międzynarodowe instytucje finansowe, organizacje pozarządowe oraz inicjatywy wielostronne i partnerstwa publiczno-prywatne.

W jaki sposób globalny system zarządzania żywnością (Global Food Governance, GFG) ewoluował historycznie oraz jakie bariery strukturalne i polityczne obecnie utrudniają jego zdolność do wspierania transformacji systemów żywnościowych, jest przedmiotem analizy autorstwa Scotta Slatera, Marka Lawrence’a, Benjamina Wooda, Nicholasa Nisbett’a oraz Phillipa Bakera, opublikowanej w czasopiśmie Globalization and Health.

Analiza literatury wskazuje, że globalny system zarządzania żywnością przeszedł kilka istotnych etapów rozwoju. W okresie powojennym dominował model wielostronny, oparty na współpracy państw i silnej roli organizacji ONZ. Priorytetem było zwiększenie podaży żywności, zapobieganie głodowi oraz stabilizacja rynków rolnych.

Od lat 80. XX wieku nastąpiło jednak stopniowe przesunięcie w kierunku podejścia neoliberalnego. Reformy strukturalne, liberalizacja handlu, deregulacja rynków i prywatyzacja stały się centralnymi elementami polityki promowanej przez instytucje takie jak Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Światowa Organizacja Handlu. W tym samym czasie rosła rola sektora prywatnego i aktorów niepaństwowych w kształtowaniu globalnych polityk żywnościowych.

W efekcie współczesny GFG ma charakter zdecentralizowany i wielopodmiotowy, co z jednej strony zwiększa liczbę uczestników procesu decyzyjnego, a z drugiej prowadzi do rozmycia odpowiedzialności i osłabienia mechanizmów regulacyjnych.

Jednym z głównych wniosków Scotta Slatera i in. jest teza, że obecny system zarządzania żywnością jest silnie ograniczony przez dominujące ideologie oraz modele finansowania. Neoliberalne założenia, takie jak prymat wzrostu gospodarczego, efektywności rynkowej i dobrowolnych zobowiązań, wpływają na to, jakie rozwiązania są uznawane za „realistyczne” lub „akceptowalne politycznie”.

Równocześnie wiele organizacji międzynarodowych jest finansowo zależnych od wąskiej grupy państw-darczyńców oraz dużych fundacji filantropijnych. Zależność ta może prowadzić do priorytetyzowania interesów donorów kosztem mandatów instytucjonalnych, a także ograniczać zdolność do wprowadzania regulacji niekorzystnych dla potężnych aktorów gospodarczych.

Autorzy artykułu podkreślają również znaczenie tzw. dziedzictwa instytucjonalnego. Istniejące struktury, procedury i relacje władzy zostały ukształtowane w określonych warunkach historycznych i są odporne na zmiany. Nawet gdy pojawia się konsensus co do potrzeby transformacji systemów żywnościowych, instytucje często reprodukują dotychczasowe podejścia, koncentrując się na interwencjach technicznych zamiast na zmianach strukturalnych.

Taka inercja utrudnia adresowanie podstawowych przyczyn problemów, takich jak koncentracja władzy w globalnych łańcuchach dostaw, wpływ korporacji transnarodowych czy konflikt interesów między zdrowiem publicznym a zyskami sektora żywnościowego.

Transformacja systemów żywnościowych jest procesem głęboko politycznym. Artykuł pokazuje, że różni aktorzy (państwa, korporacje, organizacje społeczne i instytucje międzynarodowe) posiadają odmienne interesy i wizje przyszłości systemów żywnościowych. To, które narracje dominują w globalnych debatach, zależy od układu sił i dostępnych zasobów.

W praktyce oznacza to, że inicjatywy promujące sprawiedliwość społeczną, prawa człowieka czy suwerenność żywnościową często konkurują z podejściami nastawionymi na innowacje technologiczne i rynkowe rozwiązania, które nie kwestionują istniejących struktur władzy.

Na podstawie przeglądu literatury autorzy dochodzą do wniosku, że bez zasadniczej reformy globalnego systemu zarządzania żywnością transformacja systemów żywnościowych pozostanie ograniczona i fragmentaryczna. Konieczne jest wzmocnienie odpowiedzialności instytucji, ograniczenie konfliktów interesów, większe uwzględnienie głosów krajów o niskich i średnich dochodach oraz społeczeństwa obywatelskiego, a także odejście od wąsko rozumianych, neoliberalnych ram politycznych.

Globalne zarządzanie żywnością nie jest neutralnym technicznie obszarem polityki, lecz polem sporów o władzę, wartości i kierunek rozwoju. Zrozumienie jego ewolucji jest niezbędnym krokiem do zaprojektowania systemów żywnościowych, które będą jednocześnie zdrowsze, bardziej sprawiedliwe i zrównoważone.

Artykuł oparty na publikacji: How has the global food governance system evolved, and what challenges does it currently pose for food systems transformation? A narrative review and synthesis of the literature, published in the journal Globalization and Health,
Volume 22, article number 17, January 6, 2026.

Image by freepik

Udostępnij: