Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Debata ekspercka „Globalne wyzwania, lokalne strączki. Okrągły stół interesariuszy wokół roślin strączkowych”, zorganizowana przez Fundację ProVeg, prowadzi do jednego wniosku – bez spójnej strategii państwa oraz lepszej integracji działań w obszarach rolnictwa, klimatu i zdrowia sektor roślin strączkowych nie wykorzysta swojego potencjału. Jak podkreśla Marcin Tischner z Fundacji ProVeg: „Przy odpowiedniej koordynacji polityki publicznej, edukacji konsumentów oraz inwestycji w infrastrukturę przetwórczą Polska może stać się liderem w produkcji i przetwórstwie białka roślinnego, tworząc trwałe korzyści dla całego systemu żywnościowego”.
Debata, zorganizowana z okazji Światowego Dnia Roślin Strączkowych, odbyła się z udziałem przedstawicielek i przedstawicieli administracji publicznej, nauki, rolnictwa, biznesu i organizacji społecznych. Uczestniczki i uczestnicy wspólnie zdiagnozowali kluczowe bariery oraz wskazali najbardziej efektywne kierunki działań. Efektem tych prac jest raport „Globalne wyzwania, lokalne strączki”, który analizuje rolę sektora w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego, transformacji systemu żywnościowego oraz wyzwań klimatycznych i geopolitycznych. Dokument wskazuje także na jego znaczenie dla budowy tzw. suwerenności białkowej kraju.
W warunkach rosnących napięć geopolitycznych i nasilających się skutków zmian klimatu bezpieczeństwo żywnościowe staje się jednym z kluczowych wyzwań państwa. W tym kontekście rośliny strączkowe – przez lata niedoceniane – wracają do debaty publicznej jako element o znaczeniu strategicznym.
Z raportu wynika, że sektor dynamicznie się rozwija, jednak wciąż brakuje mu wyraźnego kierunku wyznaczanego przez instytucje publiczne. Dane pokazują wyraźny trend wzrostowy – areał upraw roślin strączkowych niemal się podwoił, a produkcja znacząco wzrosła. Jednocześnie rynek pozostaje rozproszony, a Polska nadal w dużym stopniu uzależniona jest od importu przetworzonych komponentów białkowych. To paradoks dobrze oddający strukturalne słabości sektora. Kraj eksportuje wysokiej jakości surowce, takie jak groch czy fasola, by następnie importować ich wysoko przetworzone odpowiedniki.
Eksperci i ekspertki nie mają wątpliwości, że rośliny strączkowe mogą odgrywać znacznie większą rolę niż obecnie. To źródło wysokiej jakości białka roślinnego, a także narzędzie wspierające bioróżnorodność, ograniczające zużycie nawozów mineralnych i emisję gazów cieplarnianych. W dłuższej perspektywie mogą również wzmacniać suwerenność żywnościową kraju, zmniejszając zależność od zewnętrznych dostawców kluczowych składników.
Kluczowym problemem pozostaje brak spójnej wizji rozwoju. Obecnie działania państwa w obszarach rolnictwa, zdrowia, klimatu i edukacji funkcjonują równolegle, lecz rzadko się przenikają. Tymczasem – jak podkreślają uczestnicy i uczestniczki okrągłego stołu – bez ich integracji trudno mówić o realnej transformacji systemu żywnościowego.
„Państwo ma dziś wszystkie narzędzia, by realnie kształtować ten rynek – od regulacji i systemu dopłat, przez edukację, po zamówienia publiczne. Kluczowe jest ich skoordynowane wykorzystanie, tak aby działania w rolnictwie, zdrowiu, edukacji i polityce klimatycznej wzajemnie się wzmacniały” – mówi Joanna Kądziołka-Szylko, Policy Manager w Fundacji ProVeg. „To szansa, by dynamiczny rozwój sektora roślin strączkowych przełożyć na realne korzyści dla rolników, przemysłu i zdrowia społeczeństwa”.
Jednym z najczęściej powracających wątków jest potrzeba budowy krajowego łańcucha wartości. Bez inwestycji w przetwórstwo Polska pozostanie przede wszystkim dostawcą surowca, a nie producentem żywności o wysokiej wartości dodanej. To właśnie na etapie przetwarzania – między polem a gotowym produktem – ulatnia się dziś znacząca część potencjalnych zysków.
„Rozwój sektora może przynieść wymierne korzyści, takie jak wzrost dochodów rolników, rozwój przemysłu spożywczego, tworzenie nowych miejsc pracy oraz zwiększenie odporności rynku. Wymaga to jednak równoległych działań – od wsparcia produkcji, przez inwestycje w przetwórstwo, po budowanie popytu” – podkreśla Marcin Tischner, Senior Strategic Manager w Fundacji ProVeg.
Równie istotne jak inwestycje infrastrukturalne są działania po stronie popytu. Niski poziom krajowej konsumpcji roślin strączkowych, utrwalone bariery kulturowe oraz ograniczona wiedza konsumencka sprawiają, że rynek wewnętrzny rozwija się wolniej, niż pozwalałby na to potencjał produkcyjny.
W tym kontekście szczególną rolę mogą odegrać zamówienia publiczne i system żywienia zbiorowego – szkoły, szpitale i instytucje publiczne – które mogłyby stać się stabilnym odbiorcą krajowych produktów, a jednocześnie narzędziem zmiany nawyków żywieniowych.
Raport zwraca także uwagę na bardziej podstawowy problem – niedobór rzetelnych danych. Brakuje precyzyjnych informacji o strukturze produkcji, kierunkach wykorzystania surowca, skali importu i eksportu oraz miejscach utraty wartości dodanej. Bez tego trudno projektować skuteczne polityki publiczne odpowiadające realnym potrzebom rynku.
Rozwój sektora roślin strączkowych nie powinien być traktowany jako niszowy trend żywieniowy, lecz jako projekt gospodarczy o znaczeniu strategicznym. Wymaga to jednak czegoś więcej niż punktowych działań – konieczna jest długofalowa, międzyresortowa strategia, stabilne ramy regulacyjne oraz konsekwentne wykorzystanie narzędzi, którymi dysponuje państwo. Bez tego nawet dynamiczny wzrost sektora może okazać się niewystarczający, by w pełni wykorzystać potencjał lokalnych strączków.
Photo: ProVeg Polska