Ultraprzetworzona żywność – kryzys zdrowotny, którego nie widzimy

Ultraprzetworzona żywność to jeden z najszybciej rosnących segmentów rynku spożywczego. Coraz więcej osób sięga po nią na co dzień, a ten wzrost niesie ze sobą poważne konsekwencje zdrowotne. Najnowsza seria publikacji w czasopiśmie The Lancet podkreśla skalę tego zjawiska oraz jego wpływ na zdrowie publiczne. Temat ten wymaga pilnej uwagi nie tylko ze strony specjalistów ds. żywienia, lecz także decydentek i decydentów, producentek i producentów oraz całego systemu żywnościowego. Ultraprzetworzona żywność (UPF) to globalny biznes. Lokalne inicjatywy, choć ważne, nie wystarczą, jeśli przemysł spożywczy i handel wciąż funkcjonują w modelu masowej produkcji i agresywnego marketingu.

Produkty ultraprzetworzone powstają w wyniku intensywnych procesów technologicznych, podczas których naturalne składniki są zastępowane lub wzbogacane substancjami dodatkowymi, takimi jak syropy cukrowe, rafinowane oleje, izolaty białek, emulgatory czy wzmacniacze smaku. Celem tych zabiegów jest stworzenie produktu trwałego, taniego i jak najbardziej atrakcyjnego sensorycznie. Efektem są wyroby, które często mają niewiele wspólnego z tradycyjną żywnością, a udział substancji technologicznych znacząco przewyższa obecność składników pierwotnych. Do ultraprzetworzonej żywności zaliczają się między innymi: gotowe dania instant, fast foody, słodzone napoje gazowane i energetyczne, słodycze, chipsy, batoniki, wyroby cukiernicze z długim terminem ważności, przetworzone mięsa (parówki, wędliny wysokoprzetworzone), margaryny, płatki śniadaniowe z dodatkami smakowymi, a także produkty zawierające sztuczne aromaty, barwniki i konserwanty.

Według badań podsumowanych przez The Lancet, regularne spożywanie dużych ilości ultraprzetworzonej żywności wiąże się z podwyższonym ryzykiem wielu chorób przewlekłych. Należą do nich otyłość, cukrzyca typu 2, schorzenia sercowo-naczyniowe, zaburzenia metaboliczne, wybrane nowotwory oraz problemy zdrowia psychicznego. Co ważne, niekorzystne efekty nie wynikają wyłącznie z wysokiej kaloryczności produktów. Zwraca się uwagę na ich wpływ na mikrobiotę jelitową, regulację hormonów głodu i sytości, przebieg procesów metabolicznych oraz utrwalanie nawyków żywieniowych sprzyjających nadmiernej konsumpcji.

Popularność produktów ultraprzetworzonych nie maleje. Wynika to z ich atrakcyjnej ceny, szerokiej dostępności, łatwości przygotowania oraz intensywnego marketingu, który szczególnie dociera do młodszych grup odbiorców. Taka żywność stopniowo wypiera tradycyjne, świeże produkty, które przez wiele lat stanowiły podstawę zdrowych modeli żywieniowych w różnych regionach świata.

Wśród najważniejszych faktów przytoczonych przez The Lancet warto wymienić, że aż 92 spośród 100 badań wskazało związek między wysokim spożyciem ultraprzetworzonej żywności a pogorszeniem zdrowia. W krajach rozwiniętych produkty te stanowią nawet 30–50% dziennego spożycia kalorii. Dieta bogata w UPF zwiększa ryzyko otyłości o około 30%, cukrzycy typu 2 o 25%, a chorób układu krążenia, takich jak nadciśnienie i zawał, o 20–30%. Badania kontrolowane wykazały także, że diety oparte na ultraprzetworzonej żywności prowadzą do średnio o 500 kcal dziennie większego spożycia energii w porównaniu do diet mniej przetworzonych. Ponadto wyższe spożycie UPF wiąże się z nawet 20–30% wyższym ryzykiem przedwczesnej śmierci. Co istotne, problem narasta także w krajach o niskim i średnim dochodzie, gdzie udział tych produktów w diecie rośnie szybko, co podkreśla globalny charakter wyzwania.

Autorzy zwracają uwagę, że dotychczasowe polityki zdrowotne, koncentrujące się przede wszystkim na ograniczaniu tłuszczu, cukru i soli (tzw. HFSS), są niewystarczające w kontekście problemu UPF. Konieczne jest szersze, systemowe podejście do regulacji produkcji, marketingu i konsumpcji ultraprzetworzonej żywności.

Ekspertki i eksperci podkreślają jednocześnie, że nie każdy produkt o długiej liście składników musi być żywnością ultraprzetworzoną. Kluczowe znaczenie ma stopień technologicznej ingerencji oraz obecność substancji, które nie występują w codziennej kuchni. Sama obróbka żywności nie jest zjawiskiem negatywnym – problem pojawia się, gdy proces ten staje się intensywny i służy tworzeniu produktów atrakcyjnych w smaku, lecz o niskiej wartości odżywczej.

Ograniczenie spożycia ultraprzetworzonej żywności nie wymaga radykalnych zmian, lecz przede wszystkim większej świadomości konsumenckiej. Coraz częściej podkreśla się potrzebę czytania etykiet, wybierania produktów jak najmniej przetworzonych oraz sięgania po świeże surowce, gdy jest to możliwe. Równocześnie konieczna staje się debata systemowa, obejmująca regulacje rynku, edukację żywieniową, wspieranie zdrowych nawyków oraz odpowiedzialność producentek i producentów wobec konsumentek i konsumentów.

Temat ten wykracza poza indywidualne preferencje i dotyka zdrowia całych populacji. Wobec jednoznacznych danych naukowych jasne staje się, że przyszłość polityki żywnościowej będzie w dużej mierze zależeć od działań ograniczających dominację ultraprzetworzonych produktów oraz promujących żywność realnie wspierającą zdrowie publiczne.

Wśród zmian proponowanych przez The Lancet znajdują się wprowadzenie etykiet „na przodzie opakowania” (front-of-pack), które uwzględniałyby nie tylko zawartość cukru, soli i tłuszczów, lecz także typowe markery UPF, takie jak dodatki, sztuczne aromaty, barwniki czy stabilizatory. Proponuje się też zaostrzenie ograniczeń reklam, zwłaszcza tych kierowanych do dzieci oraz regulacje dotyczące promocji ultraprzetworzonej żywności w mediach, sklepach i innych kanałach marketingowych. Kolejne działania to zakazy lub ograniczenia sprzedaży UPF w instytucjach publicznych (np. szkołach czy szpitalach) oraz ograniczenie ich dostępności na półkach sklepowych.

Polska nie jest wyjątkiem w tym globalnym wyzwaniu. Kontrola Najwyższej Izby Kontroli  (NIK) jasno pokazuje, że ultraprzetworzona żywność stanowi istotny problem także w polskich szkołach i placówkach oświatowych. Jadłospisy często opierają się na produktach o niskiej wartości odżywczej, w dużej mierze wysokoprzetworzonych, a jedynie nieliczne placówki zatrudniają dietetyków odpowiedzialnych za układanie zdrowych posiłków. Co więcej, w wielu szkołach uczniowie mają łatwy dostęp do sklepików i automatów oferujących słodycze, słone przekąski i napoje bogate w cukier, sól oraz sztuczne dodatki, czyli produkty typowe dla ultraprzetworzonej żywności. Problem dodatkowo pogłębia ograniczony dostęp do wody pitnej w miejscach dostępnych dla dzieci i młodzieży. Wyniki kontroli NIK potwierdzają, że skuteczne ograniczenie spożycia ultraprzetworzonej żywności w Polsce wymaga nie tylko działań edukacyjnych i podnoszenia świadomości konsumenckiej, lecz przede wszystkim systemowych zmian w organizacji żywienia zbiorowego, odpowiedniego finansowania oraz skutecznych regulacji. Tylko w ten sposób dzieci i młodzież zyskają realny dostęp do zdrowych, świeżych i minimalnie przetworzonych produktów, które będą wspierać ich zdrowie i rozwój.

Photo: Ryan Collins on Unsplash

Przeczytaj także Przewodnik dot. żywności ultraprzetworzonej przygotowany przez The Good Food Institute Europe oraz Physicians Association for Nutrition (PAN International), który rozprawia się z powszechnymi mitami na temat żywności ultraprzetworzonej i pokazuje, jaką rolę roślinne zamienniki mięsa mogą odegrać w budowaniu zdrowszej i bardziej zrównoważonej diety.

Udostępnij: