Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Koszt klimatyczny marnowania jedzenia jest w dużej mierze poniesiony jeszcze zanim jedzenie zostanie wyrzucone. Według analizy ReFED, około 92% emisji związanych z marnowaniem żywności powstaje w fazie produkcji, gdy ziemia jest przekształcana z lasów lub łąk na pola uprawne, zużywane są zasoby do uprawy roślin lub hodowli zwierząt, podczas transportu oraz w trakcie przechowywania w chłodniach. Tylko 8% emisji wynika z samego procesu utylizacji. Eksperci zauważają, że problem utrzymuje się m.in. z powodu ograniczonych działań politycznych, gdyż wysiłki klimatyczne nadal skupiają się głównie na sektorze energetycznym i transporcie.
Wpływ nadmiaru produkcji żywności na klimat jest szczególnie niepokojący. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), gdyby globalny nadmiar żywności był krajem, byłby trzecim największym emitentem gazów cieplarnianych na świecie, zaraz po Chinach i USA. Raport ReFED pokazuje, że w samych Stanach Zjednoczonych nadmiar żywności odpowiada za taką samą ilość emisji gazów cieplarnianych, jak jazda 54 milionami samochodów, czyli 18% wszystkich zarejestrowanych pojazdów w kraju. Emisje powstające podczas produkcji i łańcucha dostaw, czyli w fazie, gdy jedzenie przemieszcza się „od pola do stołu” przewyższają emisje powstające przy utylizacji w stosunku 92% do 8%.
„Kiedy marnujemy jedzenie, w wielu aspektach wyrzucamy także dużo wody, ziemi, nawozów, naturalnych siedlisk i wielu innych zasobów” – mówi w rozmowie z Sentient Paul West, starszy naukowiec z organizacji Project Drawdown, specjalizującej się w walce ze zmianami klimatu. Owoce i warzywa stanowią prawie połowę (44%) całkowitego marnowania żywności w USA. Mięso i owoce morza, choć również szybko się psują, są marnowane rzadziej, ponieważ są droższe. Jednak marnowanie nawet niewielkiej porcji hamburgera ma znacznie większy wpływ na środowisko niż marnowanie takiej samej ilości owoców, warzyw czy kurczaka, mówi West. Wynika to z faktu, że produkcja wołowiny wymaga ogromnych ilości ziemi, wody i nawozów, a krowy emitują również metan – krótko żyjący, ale bardzo silny gaz cieplarniany – przy czym jedna krowa uwalnia około 220 funtów metanu rocznie. „Jeśli zamierzamy jeść wołowinę i nabiał, zadbajmy, by ich nie marnować” – podkreśla West.
Eksperci uważają, że redukcja strat i marnowania żywności jest jednym z najbardziej skutecznych i praktycznych sposobów na spowolnienie ocieplenia planety. Project Drawdown nazywa to rozwiązaniem „hamulca awaryjnego” – działaniem, które może szybko zmniejszyć emisje, wykorzystując narzędzia, które już mamy, bez konieczności czekania na nowe technologie czy rozwiązania oparte na naturze. Do takich działań należą również zatrzymanie wylesiania i odejście od mięsa oraz nabiału.
Globalne marnowanie żywności napędza kryzys klimatyczny i jednocześnie kosztuje świat biliony dolarów rocznie. Earth.Org przygotował 23 kluczowe fakty, które ujawniają ukryte koszty kultury wyrzucania jedzenia i podkreślają, dlaczego walka z marnowaniem żywności jest niezbędna dla zrównoważonej przyszłości.
ReFED podkreśla, że aby skutecznie ograniczyć marnowanie żywności, nie wystarczą działania skoncentrowane na recyklingu, takie jak kompostowanie czy utylizacja odpadów. Choć są one ważne i potrzebne, to kluczowe znaczenie ma zapobieganie powstawaniu marnotrawstwa już u źródła. Wymaga to wprowadzenia spójnych, systemowych rozwiązań obejmujących cały łańcuch dostaw – od produkcji rolnej, przez przetwórstwo, handel detaliczny, gastronomię, aż po gospodarstwa domowe.
Ważnym elementem jest ujednolicenie i uproszczenie oznaczeń dat na produktach spożywczych, które dziś często wprowadzają konsumentów w błąd i prowadzą do niepotrzebnego wyrzucania jedzenia. Standaryzacja terminów takich jak „Najlepiej spożyć przed” (ang. „Best If Used By”, oznaczająca datę, do której produkt zachowuje najlepszą jakość, ale po niej nadal może być bezpieczny do spożycia) oraz „Należy spożyć do” (ang. „Use By”, wskazująca datę, do której produkt jest bezpieczny do spożycia i po której nie powinno się go jeść), może znacząco ograniczyć tę nieświadomą stratę.
Ponadto, konieczne jest wspieranie inicjatyw mających na celu ratowanie nadmiaru żywności poprzez przekazywanie jej do organizacji charytatywnych, banków żywności czy na cele komercyjne, takie jak produkcja pasz lub produktów „upcyklingowych”. Ważne są też edukacja konsumentów oraz promowanie świadomego planowania zakupów i korzystania z jedzenia, co zmniejszy straty na poziomie gospodarstw domowych.
Aby zmiana była trwała i efektywna, potrzebna jest szeroka współpraca między wszystkimi uczestnikami systemu żywnościowego – rolnikami, producentami, sprzedawcami, restauratorami, rządem oraz samymi konsumentami. Polityka państwowa powinna wspierać takie działania poprzez wprowadzanie odpowiednich regulacji, zachęt i programów edukacyjnych.
Tylko dzięki kompleksowemu, skoordynowanemu podejściu można realnie ograniczyć marnowanie żywności, co przyniesie wymierne korzyści nie tylko środowisku, ale także gospodarce i społeczeństwu, pozwalając oszczędzać zasoby, zmniejszać emisje gazów cieplarnianych oraz walczyć z głodem i niedożywieniem.
Photo by Stephen Han on Unsplash