Ameryka porzuca politykę dla klimatu

8 stycznia br. prezydent USA Donald Trump formalnie wycofał Stany Zjednoczone z jednej z kluczowych umów klimatycznych ONZ — United Nations Framework Convention on Climate Change (UNFCCC), traktatu, który od 1992 r. stanowił fundament globalnej współpracy w walce z ociepleniem klimatu. Decyzja ta, ogłoszona wraz z wyjściem USA z około 66 międzynarodowych organizacji i struktur ONZ, wstrząsnęła światową dyplomacją i gospodarką, a europejscy przywódcy obserwują wydarzenia z rosnącym niepokojem. 

Co faktycznie ogłoszono?

Trump podpisał memorandum wykonawcze, w którym zakomunikował, że Stany Zjednoczone uznają wiele organizacji, traktatów i konwencji międzynarodowych – w tym UNFCCC i powiązane z nim ciała naukowe, takie jak Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatu (IPCC) – za „sprzeczne z interesami USA” i przestają w nich uczestniczyć i je wspierać.

Zgodnie z dokumentem amerykańska reprezentacja i finansowanie zostaną wycofane natychmiast, a uczestnictwo USA w funduszach takich jak Green Climate Fund zostaje zakończone. 

To kolejny etap polityki Trumpa wobec globalnych porozumień klimatycznych, po wcześniejszym ponownym wycofaniu się z Porozumienia Paryskiego, co miało miejsce już w miesiącach po jego inauguracji w 2025 roku.

Co dalej z planetą?

UNFCCC, wraz z Porozumieniem Paryskim, było kluczową ramą prawną, dzięki której niemal wszystkie państwa świata współpracowały nad ograniczeniem globalnego ocieplenia poprzez redukcję emisji gazów cieplarnianych i finansowanie zielonych technologii. 

Wyjście USA — drugiego największego emitenta gazów cieplarnianych – osłabia ten mechanizm i stawia pod znakiem zapytania wspólne wysiłki na rzecz ograniczenia wzrostu temperatury poniżej 1,5–2 °C w porównaniu z epoką przedindustrialną. 

Według ekspertów to nie tylko symboliczny gest, lecz skutek realny: mniejsze inwestycje w klimatyczne fundusze międzynarodowe oznaczają mniejsze środki dla krajów rozwijających się i spowolnienie projektów ekologicznych na całym świecie. 


Reakcje w Europie

Reakcje europejskich liderów były szybkie — choć w tonie bardziej stonowanym niż oczekiwano. Komisja Europejska ogłosiła “głębokie ubolewanie” z powodu decyzji USA, podkreślając, że UNFCCC nadal ma kluczowe znaczenie dla globalnej współpracy klimatycznej i OECD w walce z ociepleniem

Wypowiedzi takich polityków jak komisarza UE ds. klimatu Wopke Hoekstra określiły wyjście USA jako “regrettable and unfortunate” — “żałosne i niefortunne”.

Eurodeputowani i niektóre rządy określiły decyzję Trumpa jako “nieodpowiedzialną decyzję polityczną”, która podważa europejskie wysiłki na rzecz przeciwdziałania katastrofom klimatycznym, takim jak fale upałów, pożary czy powodzie. 

Jednak część polityków z prawicowych ugrupowań europejskich poparła krok Trumpa, utrzymując, że międzynarodowe ramy klimatyczne “nie służą interesom narodowym” i że UE powinna myśleć przede wszystkim o własnej konkurencyjności. 


Co to oznacza dla polityki klimatycznej UE?

Unia Europejska zdecydowanie podtrzymuje zobowiązania wobec Porozumienia Paryskiego i polityk klimatycznych, takich jak Europejski Zielony Ład, które zakładają osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. 

W praktyce oznacza to, że UE planuje intensyfikować współpracę z innymi krajami oraz podmiotami subnarodowymi, zamiast polegać na Waszyngtonie jako kluczowym partnerze w globalnej walce o redukcję emisji CO₂ i transformację energetyczną. 


Międzynarodowe implikacje i przyszłość

Eksperci prawni i klimatyczni zwracają uwagę, że wyjście z traktatu ONZ może wzbudzać wątpliwości prawne — zwłaszcza w kontekście tego, że UNFCCC został ratyfikowany przez amerykański Senat i nie jest jasne, czy prezydent ma pełne prawo jednostronnie wypisać kraj z takiej umowy. 

Jednocześnie organizacje takie jak ONZ i środowiska naukowe ostrzegają, że brak amerykańskiego zaangażowania w globalne ramy klimatyczne zwiększa ryzyko stagnacji lub regresji w najpilniejszych działaniach na rzecz klimatu


Podsumowanie

Wycofanie się USA z UNFCCC to historyczny moment, który redefiniuje globalną politykę klimatyczną. Choć Europa deklaruje kontynuację wysiłków, to bez zaangażowania Waszyngtonu świat stoi przed poważnym testem: czy globalna współpraca w zakresie klimatu może przetrwać, gdy największe gospodarki wybierają kurs samodzielny? Odpowiedź na to pytanie będzie jednym z najważniejszych wyzwań dyplomacji międzynarodowej najbliższych lat.

Źródła: Politico.UE, Rai News, Euronews

Photo: Unsplash, The Now Time

Czytaj także: Deforestacja w Amazonii

Udostępnij: