Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Polska od lat znajduje się w ścisłej czołówce krajów Unii Europejskiej pod względem zużycia antybiotyków w hodowli zwierząt. Choć oficjalne dane wskazują, że mięso trafiające do sprzedaży spełnia normy bezpieczeństwa, skala stosowania środków przeciwdrobnoustrojowych w produkcji zwierzęcej budzi coraz większe wątpliwości ekspertów, organizacji społecznych oraz części polityków. Problem ten powrócił na forum publiczne za sprawą interpelacji posłanek Koalicji Obywatelskiej Magdaleny Łośko i Katarzyny Matusik-Lipiec, skierowanej do ministra rolnictwa i rozwoju wsi.
W interpelacji przywołano dane CIWF Polska, z których wynika, że Polska zajmuje drugie miejsce w Europie pod względem całkowitego zużycia antybiotyków w hodowli zwierząt. Według tych analiz tylko w 2021 roku w naszym kraju sprzedano ponad 775 ton weterynaryjnych środków przeciwdrobnoustrojowych przeznaczonych dla zwierząt gospodarskich. Jak podkreślają autorki zapytania, nie jest to jednorazowy wzrost, lecz utrwalona tendencja, która utrzymuje się mimo zapowiedzi ograniczeń, kampanii informacyjnych oraz rosnącej świadomości zagrożeń związanych z nadużywaniem antybiotyków.
Posłanki zwracają uwagę, że w wielu państwach Unii Europejskiej, co pokazuje pierwszy ogólnoeuropejski raport dotyczący sprzedaży i użycia antybiotyków weterynaryjnych, udało się znacząco ograniczyć ich stosowanie. Spadki te były efektem konsekwentnej polityki zdrowotnej, inwestycji w profilaktykę, poprawy warunków utrzymania zwierząt oraz odejścia od najbardziej intensywnych modeli produkcji. Na tym tle Polska wciąż pozostaje krajem o wysokim zużyciu antybiotyków w sektorze hodowlanym.
W interpelacji przytoczono również dane z raportów Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz unijnych instytucji ECDC i EFSA, które wskazują na narastający problem oporności bakterii. Patogeny odzwierzęce, takie jak Escherichia coli czy Campylobacter, coraz częściej wykazują odporność na środki przeciwdrobnoustrojowe. Zdaniem autorek zapytania potwierdza to bezpośredni związek między nadużywaniem antybiotyków w hodowli a zagrożeniami dla zdrowia publicznego. Światowa Organizacja Zdrowia uznaje antybiotykooporność za jedno z największych wyzwań zdrowotnych XXI wieku.
Szczególne obawy budzi stosowanie w hodowli antybiotyków uznawanych za „krytycznie ważne” dla medycyny ludzkiej. Leki te często stanowią ostatnią linię obrony w leczeniu ciężkich zakażeń u ludzi. Ich użycie w warunkach intensywnego chowu przemysłowego sprzyja selekcji szczepów opornych, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do sytuacji, w której standardowe terapie przestaną być skuteczne.
W odpowiedzi na interpelację resort rolnictwa podkreśla, że badania kontrolne prowadzone przez Inspekcję Weterynaryjną nie wskazują na istotny problem pozostałości antybiotyków w mięsie. Z danych przedstawionych przez ministerstwo wynika, że w 2024 roku jedynie 0,05 procent przebadanych próbek wykazało niezgodności, a wyniki te nie odbiegają znacząco od danych z innych państw członkowskich UE. Zdaniem ministerstwa pozwala to na pozytywną ocenę bezpieczeństwa żywności pochodzenia zwierzęcego produkowanej w Polsce.
Resort wskazuje również na szereg działań podejmowanych w celu ograniczenia stosowania antybiotyków, w tym monitoring oporności bakterii, nadzór nad obrotem weterynaryjnymi produktami leczniczymi, badania pozostałości w żywności i paszach oraz współpracę z instytucjami odpowiedzialnymi za realizację krajowego planu działania w zakresie oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe. Podkreśla także, że antybiotyki zarezerwowane wyłącznie do leczenia ludzi nie mogą być stosowane w weterynarii zgodnie z obowiązującym prawem unijnym.
Eksperci i organizacje społeczne, w tym Fundacja CIWF Polska, zwracają jednak uwagę, że brak pozostałości antybiotyków w mięsie nie oznacza braku problemu. Raport CIWF „Nierozłączne: AMR i hodowla przemysłowa” podkreśla, że nawet przy zachowaniu okresów karencji środowisko ferm przemysłowych pozostaje miejscem intensywnej selekcji bakterii opornych. Mikroorganizmy te mogą rozprzestrzeniać się poza łańcuch żywnościowy – do gleby, wód gruntowych i powietrza – co sprawia, że antybiotykooporność staje się problemem całego systemu zdrowia publicznego, a nie wyłącznie bezpieczeństwa żywności.
Autorzy raportu wskazują również, że wysoka konsumpcja antybiotyków jest ściśle związana z modelem intensywnej hodowli. Duże zagęszczenie zwierząt, stres i ograniczone możliwości realizacji naturalnych zachowań zwiększają podatność na choroby, co sprzyja stosowaniu leczenia stadnego zamiast indywidualnej terapii. W takich warunkach antybiotyki stają się narzędziem kompensującym niedostatki systemu produkcji, a nie środkiem stosowanym wyłącznie w uzasadnionych przypadkach.
CIWF zwraca także uwagę na brak spójnej, wiążącej strategii redukcji zużycia antybiotyków w polskiej hodowli oraz na rozproszenie odpowiedzialności między różne instytucje. Brakuje jasno określonych celów redukcyjnych, harmonogramów działań oraz publicznie dostępnych, szczegółowych danych dotyczących stosowania antybiotyków na poziomie poszczególnych sektorów produkcji. W efekcie Polska, mimo obowiązujących regulacji i deklarowanych działań, pozostaje jednym z krajów o najwyższej presji antybiotykowej w hodowli zwierząt w Unii Europejskiej.
Debata wokół interpelacji pokazuje, że spór nie dotyczy wyłącznie tego, czy mięso spełnia normy prawne, lecz tego, jaki model produkcji żywności wybiera Polska i jakie konsekwencje zdrowotne może on mieć w dłuższej perspektywie. Coraz więcej ekspertów podkreśla, że bez realnych zmian strukturalnych w hodowli zwierząt problem nadużywania antybiotyków i narastającej oporności bakterii pozostanie jednym z najpoważniejszych wyzwań dla zdrowia publicznego w nadchodzących latach.
Photo by James Tiono on Unsplash