Koniec z pseudomedycyną? Sejm uchwalił „lex szarlatan”

3 lipca Sejm uchwalił nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określaną jako „lex szarlatan”. Za przyjęciem nowych przepisów głosowało 232 posłów i posłanek, przeciw było 34, a 162 wstrzymało się od głosu. Projekt trafi teraz do Senatu, a następnie na biurko Prezydenta RP.

Nowelizacja przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta jest odpowiedzią na zjawisko, które od lat narasta zarówno w gabinetach pseudoterapeutów, jak i w internecie. Chodzi o oferowanie metod leczenia niemających potwierdzenia naukowego, zniechęcanie do terapii zgodnych z aktualną wiedzą medyczną czy przypisywanie właściwości leczniczych biorezonansowi, „terapiom energetycznym”, suplementom lub innym metodom bez udowodnionej skuteczności. Szczególnie niebezpieczne są przypadki, w których osoby chore na nowotwory lub inne ciężkie schorzenia rezygnują z leczenia na rzecz pseudoterapii.

Skala problemu jest znacznie większa niż mogłoby się wydawać. Jak wynika z raportu „Dezinformacja medyczna”, przygotowanego przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu we współpracy z firmą Mediaboard, od początku 2025 r. do połowy maja 2026 r. temat dezinformacji medycznej pojawił się w ponad 32 tys. materiałów medialnych i blisko 350 tys. wpisów w mediach społecznościowych, które wygenerowały łącznie ponad 2,6 miliarda kontaktów z odbiorcami. Autorzy i autorki raportu podkreślają, że współczesna dezinformacja medyczna nie opiera się już wyłącznie na prostych fake newsach. Coraz częściej wykorzystuje emocje, przede wszystkim lęk o zdrowie, brak zaufania do instytucji oraz społeczne konflikty, budując narracje pozornie oparte na trosce o pacjentów i pacjentki. To właśnie taki mechanizm sprawia, że fałszywe informacje dotyczące zdrowia rozprzestrzeniają się wyjątkowo skutecznie i mogą wpływać na decyzje dotyczące leczenia.

Nowelizacja ma dać państwu narzędzia do skuteczniejszej walki z tym zjawiskiem. Rzecznik Praw Pacjenta zyska uprawnienia zbliżone do tych, którymi dysponuje Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Będzie mógł wydawać publiczne ostrzeżenia dotyczące praktyk zagrażających zdrowiu lub życiu, a także decyzje tymczasowe nakazujące natychmiastowe zaprzestanie określonych działań jeszcze przed zakończeniem postępowania. Rozwiązanie to ma zapobiegać sytuacjom, w których nieuczciwe podmioty kończą działalność tuż przed wydaniem decyzji administracyjnej, unikając odpowiedzialności.

Jedną z najważniejszych zmian jest dodanie do ustawy rozdziału poświęconego dezinformacji medycznej. Została ona zdefiniowana jako publiczne, prowadzone w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej rozpowszechnianie fałszywych informacji o skuteczności metod zagrażających życiu lub zdrowiu albo rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji podważających bezpieczeństwo i skuteczność metod zgodnych z aktualną wiedzą medyczną.

Nowe przepisy przewidują utworzenie jawnego, dostępnego w internecie rejestru osób i podmiotów stosujących praktyki pseudomedyczne lub szerzących dezinformację medyczną. Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł również występować do dostawców internetu o zablokowanie stron internetowych promujących niebezpieczne pseudoterapie lub rozpowszechniających dezinformację. Zamiast takich treści użytkownicy i użytkowniczki będą przekierowywani na stronę Rzecznika z ostrzeżeniem.

Ustawa przewiduje także zdecydowanie wyższe sankcje finansowe. Rzecznik będzie mógł nakładać kary do 1 mln zł za stosowanie praktyk pseudomedycznych lub naruszanie zbiorowych praw pacjentów i pacjentek, nawet jeśli podmiot zaprzestał już swojej działalności. Kara będzie mogła być ponawiana co sześć miesięcy do czasu usunięcia skutków naruszeń. Odpowiedzialność poniosą również osoby zarządzające podmiotami – kierownik lub członek zarządu, który świadomie dopuści do stosowania zakazanych praktyk, będzie mógł zostać ukarany grzywną w wysokości do dwudziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia. Rzecznik zyska także prawo do żądania wszczęcia postępowań cywilnych oraz uczestniczenia w nich na prawach przysługujących prokuratorowi.

Istotnym elementem prac legislacyjnych było doprecyzowanie definicji praktyki pseudomedycznej. Pierwotny projekt wzbudził obawy części środowisk zajmujących się naturoterapią, które wskazywały, że nowe przepisy mogłyby objąć również legalne działania prozdrowotne prowadzone przez osoby niewykonujące zawodów medycznych. Po konsultacjach publicznych i pracach sejmowej Komisji Zdrowia definicję znacząco zawężono. Za praktykę pseudomedyczną będą uznawane wyłącznie działania podejmowane w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, polegające na udzielaniu świadczeń zdrowotnych przez osoby nieuprawnione w sposób stwarzający ryzyko uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub śmierci, prowadzeniu działalności leczniczej bez wymaganego wpisu do rejestru albo wprowadzaniu pacjentów i pacjentek w błąd co do właściwości leczniczych lub diagnostycznych metod stosowanych m.in. wobec dzieci, osób z chorobami nowotworowymi, ciężkimi chorobami nieuleczalnymi lub zaburzeniami psychicznymi.

Nowelizacja porządkuje również kwestie związane z fitoterapią. Jej celem jest wyraźne oddzielenie stosowania produktów roślinnych zgodnie z aktualną wiedzą medyczną od działalności znachorskiej oraz praktyk opartych na niepotwierdzonych naukowo obietnicach terapeutycznych.

Za uchwaleniem ustawy głosowali posłowie i posłanki większości rządowej – Koalicji Obywatelskiej (153 głosy), Nowej Lewicy (21), PSL (27 głosów „za”, pięć przeciw), Centrum dla Polski (13) oraz Polski 2050 (9 głosów „za”, jeden przeciw). Projekt poparło również koło Razem. Przeciw opowiedzieli się parlamentarzyści Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej. Większość klubu Prawa i Sprawiedliwości wstrzymała się od głosu – 160 posłów i posłanek nie poparło ani nie odrzuciło projektu, a siedmioro zagłosowało przeciw.

Jeżeli ustawę podpisze Prezydent RP Karol Nawrocki, nowe przepisy znacząco wzmocnią możliwości państwa w walce z pseudomedycyną i medyczną dezinformacją – zarówno w gabinetach oferujących niebezpieczne pseudoterapie, jak i w przestrzeni internetowej, gdzie fałszywe informacje o zdrowiu rozprzestrzeniają się dziś szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

Photo by National Cancer Institute on Unsplash

Udostępnij: