Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

W Brukseli nabierają tempa prace nad zaostrzeniem unijnych przepisów dotyczących tzw. „wiecznych chemikaliów”. Chodzi o PFAS – grupę substancji, które mogą wkrótce zostać objęte jednym z najbardziej kompleksowych systemów ograniczeń w historii unijnej polityki chemicznej. UE analizuje propozycję „powszechnego ograniczenia” PFAS, obejmującą praktycznie wszystkie produkty zawierające te związki, złożoną w 2022 roku przez pięć państw: Szwecję, Danię, Niemcy, Norwegię i Holandię. Jak informuje Euronews, Komisja Europejska zleciła Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) przygotowanie pełnej oceny, a jej komitety naukowe ds. ryzyka (RAC) oraz analiz społeczno-ekonomicznych (SEAC) mają przedstawić ostateczne stanowisko do końca roku.
W grudniu pisaliśmy o „wiecznych chemikaliach” w europejskich zbożach. Wówczas Pesticide Action Network Europe (PAN) opublikowała pierwszy ogólnoeuropejski raport dotyczący obecności kwasu trifluorooctowego (TFA) w konwencjonalnych produktach zbożowych. Substancję wykryto w 81,8% próbek – w 54 z 66 badanych produktów pochodzących z 16 krajów UE. Analiza objęła podstawowe artykuły spożywcze, takie jak chleb, makaron, płatki śniadaniowe czy mąki, co wskazuje, że zanieczyszczenie dotyczy codziennej żywności w całej Europie.
Rosnące zainteresowanie regulacją PFAS wynika z coraz szerszej wiedzy na temat ich wpływu na zdrowie i środowisko. Badania wskazują, że wysokie narażenie na te związki może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem niektórych nowotworów, zaburzeniami funkcji układu odpornościowego oraz problemami z płodnością. Szczególnie niepokojące jest to, że PFAS mogą utrzymywać się w organizmie człowieka przez wiele lat, stopniowo kumulując się we krwi i tkankach.
Jednym z przykładów tej grupy substancji jest kwas trifluorooctowy (TFA), będący produktem rozpadu wielu związków fluorowanych – w tym pestycydów PFAS oraz gazów chłodniczych. Związek ten charakteryzuje się wyjątkową trwałością w środowisku: nie ulega naturalnemu rozkładowi, łatwo przemieszcza się w wodzie i glebie, a następnie stopniowo się w nich kumuluje. Z tego powodu zalicza się go do tzw. „wiecznych chemikaliów”. W Unii Europejskiej TFA został sklasyfikowany jako substancja toksyczna dla rozrodczości kategorii 1B, co oznacza potwierdzone ryzyko dla zdrowia człowieka. Badania toksykologiczne wskazują, że może wpływać na układ hormonalny i odpornościowy, zaburzać rozwój płodu oraz obniżać płodność. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) prowadzi obecnie aktualizację oceny ryzyka z 2014 roku, która nie uwzględnia najnowszych danych naukowych.
PFAS to szeroka i zróżnicowana grupa syntetycznych substancji wykorzystywanych w wielu sektorach gospodarki – od elektroniki i farb, po przemysł motoryzacyjny, tekstylny i kosmetyczny. Ich unikalne właściwości, takie jak odporność na wodę, tłuszcz i wysoką temperaturę, sprawiły, że stały się powszechnym składnikiem produktów codziennego użytku. Jednocześnie ta sama stabilność chemiczna sprawia, że ich rozkład w środowisku praktycznie nie zachodzi, co prowadzi do długotrwałej obecności w ekosystemach.
Skutki tej trwałości widoczne są również w skali środowiskowej. Według danych projektu Forever Pollution Project w Europie zidentyfikowano około 23 tysiące lokalizacji, w których mogło dojść do skażenia PFAS. W wielu przypadkach są to tereny położone w pobliżu zakładów przemysłowych, gdzie emisje tych substancji trwały przez lata i doprowadziły do zanieczyszczenia gleby oraz wód gruntowych.
Jednym z najbardziej znanych przykładów konsekwencji długotrwałego skażenia – jak podaje Euronews – jest tzw. „skandal Miteni” w północnych Włoszech. Przez dekady działalność zakładu chemicznego doprowadziła do zanieczyszczenia wód gruntowych, co skutkowało narażeniem setek tysięcy mieszkańców na kontakt z PFAS obecnymi w wodzie pitnej. Sprawa zakończyła się procesami sądowymi, w których potwierdzono świadome ukrywanie skali problemu przez część kierownictwa firmy.
W odpowiedzi na narastające ryzyko państwa członkowskie UE wzmacniają system regulacyjny. Obejmuje on m.in. ograniczenia w ramach rozporządzenia REACH, zakaz stosowania PFAS w wybranych zastosowaniach (np. w pianach gaśniczych), a także limity w wodzie pitnej – 100 nanogramów na litr dla wybranych związków oraz 500 nanogramów na litr dla sumy PFAS.
Równolegle rozwijane są kolejne instrumenty kontroli, w tym normy jakości dla wód powierzchniowych i gruntowych, rozszerzony monitoring w oczyszczalniach ścieków oraz prace nad systemem nadzoru obecności PFAS w glebach.
Photo by Jobove Reus on Unsplash