Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Tym hasłem FoodScore, nowa polska aplikacja wykorzystująca AI, wchodzi na rynek, proponując podejście do żywienia oparte nie na liczeniu kalorii, lecz na analizie wpływu posiłków na organizm.
Liczenie kalorii jest męczące. Podobnie jak ważenie składników, wpisywanie posiłków do aplikacji i próby rozszyfrowania, co właściwie oznaczają kolejne dietetyczne trendy – od obsesji na punkcie „clean eating” po modę na dietę wysokobiałkową, która pozostawia proste pytanie – czy rzeczywiście każda osoba potrzebuje aż tyle białka? Nic więc dziwnego, że wiele osób szybko porzuca zdrowotne postanowienia. Na tym tle FoodScore proponuje inne podejście – zamiast tabel i kalkulatorów wystarczy jedno zdjęcie posiłku.
Aplikacja właśnie trafiła na rynek. Jej działanie opiera się na modelach vision AI, które analizują fotografię jedzenia i rozpoznają składniki, proporcje oraz sposób przygotowania potrawy – od gotowania po smażenie. Następnie autorski model metaboliczny ocenia potencjalny wpływ posiłku na organizm i przekłada wynik na skalę od 0 do 100.
Twórcy i twórczynie FoodScore podkreślają, że aplikacja nie koncentruje się wyłącznie na kaloriach czy makroskładnikach. System uwzględnia m.in. zawartość błonnika, jakość tłuszczów, indeks i ładunek glikemiczny oraz stopień przetworzenia żywności zgodnie z klasyfikacją NOVA. Analiza bazuje również na modelach żywieniowych Harvard Healthy Eating Plate oraz EAT-Lancet, które coraz częściej pojawiają się w dyskusjach o zdrowym żywieniu i profilaktyce chorób cywilizacyjnych.
Po analizie użytkownicy i użytkowniczki otrzymują końcowy wynik oraz osiem subindeksów zdrowotnych. Pokazują one m.in., jak dany posiłek może wpływać na metabolizm glukozy i odpowiedź insulinową, poziom stanu zapalnego, układ sercowo-naczyniowy, pracę wątroby, odporność czy koncentrację i poziom energii.
To ważny kontekst, bo problemy metaboliczne w Polsce rosną od lat. Z danych CBOS wynika, że nadwagę lub otyłość ma obecnie około 59%. dorosłych Polek i Polaków. Z kolei według danych Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego z cukrzycą żyje ponad 2,9 mln osób, a kolejne miliony mogą pozostawać niezdiagnozowane. Eksperci i ekspertki coraz częściej zwracają też uwagę na związki między dietą a chorobami sercowo-naczyniowymi, insulinoopornością, niealkoholowym stłuszczeniem wątroby czy zaburzeniami funkcji poznawczych.
Jednocześnie większość popularnych aplikacji żywieniowych nadal skupia się głównie na liczeniu kalorii i kontroli masy ciała. FoodScore próbuje przesunąć akcent z „ile jesz?” na „jak to jedzenie może działać na organizm?”. W aplikacji działa także FoodCoach, asystent AI, który tłumaczy, dlaczego posiłek otrzymał konkretną ocenę i podpowiada, co można zmienić, by był bardziej korzystny metabolicznie.
– FoodScore nie jest kolejną aplikacją do kontroli jedzenia. To narzędzie do jego zrozumienia. Nie oceniamy człowieka ani jego wyborów. Nie oceniamy też produktów. Pokazujemy, jaki wpływ może mieć konkretny posiłek – jego kompozycja – na organizm. Największą różnicą jest to, że analizujemy realne jedzenie: domowe obiady, posiłki restauracyjne, catering czy dania przygotowane spontanicznie. Nie tylko produkty z kodem kreskowym. Dzięki temu użytkownik dostaje informację, którą może zastosować w codziennym życiu od razu – tłumaczy w komunikacie prasowym Katarzyna Tejza, prezeska zarządu FoodScore, startupu medtechowego. – Naszym celem jest stworzenie ekosystemu, który łączy codzienne wybory żywieniowe z realnym wpływem na zdrowie, samopoczucie i sprawność. FoodScore ma pomagać użytkownikom podejmować lepsze decyzje – prościej, szybciej i bez presji – dodaje.
Jednocześnie twórcy i twórczynie aplikacji podkreślają, że aplikacja nie ma diagnozować chorób ani zastępować konsultacji medycznych. Rozwiązanie jest pozycjonowane raczej jako narzędzie edukacyjne i wspierające codzienne decyzje żywieniowe. To istotne, zwłaszcza że granica między aplikacjami lifestyle’owymi a technologiami medycznymi staje się coraz mniej wyraźna.
Za FoodScore stoi ponad 30-osobowy zespół. Na rozwój projektu firma przeznaczyła dotąd ponad 3 mln zł. Środki objęły m.in. rozwój modeli AI, logiki oceny posiłków, infrastruktury technologicznej, konsultacje specjalistyczne oraz przygotowanie aplikacji do skalowania. Spółka współpracuje również z Siecią Badawczą Łukasiewicz – PORT oraz jednym z wrocławskich szpitali klinicznych przy projektach badawczo-rozwojowych związanych z technologiami medycznymi i wellbeingiem.
Model biznesowy aplikacji opiera się na formule freemium. Podstawowe funkcje pozostają darmowe, natomiast w przyszłości rozwijane mają być płatne moduły obejmujące m.in. personalizowane rekomendacje żywieniowe, integracje z urządzeniami monitorującymi zdrowie czy rozwiązania wspierające kontakt użytkowników i użytkowniczek ze specjalistami.
FoodScore deklaruje, że do końca roku chce osiągnąć poziom 100 tys. aktywnych użytkowników i użytkowniczek. W planach są również kolejne funkcje AI oraz wersja aplikacji skierowana do najmłodszych.
Rynek technologii żywieniowych odchodzi dziś od prostego liczenia kalorii. Coraz częściej chodzi raczej o próbę zrozumienia, jak codzienne wybory żywieniowe wpływają na zdrowie, energię i samopoczucie. Pytanie, czy użytkownicy i użytkowniczki rzeczywiście zaufają aplikacji, która oceni obiad na podstawie jednego zdjęcia, pozostaje otwarte. Ale kierunek, w którym zmierza dziś rynek healthtechu i medtechu, wydaje się już dość wyraźny.
Photo by Igor Miske on Unsplash