Trwają prace nad standardami raportowania zużycia wody

Zużycie wody przestaje być marginalnym wskaźnikiem środowiskowym. Firmy będą musiały szczegółowo rozliczać się z tego, ile wody zużywają i jaki mają wpływ na jej dostępność. Powstające globalne standardy pod nazwą Corporate Guidance for Assessing Water Scopes 1–3 in Value Chains mają ujednolicić sposób mierzenia i ujawniania danych oraz lepiej odzwierciedlić rzeczywisty wpływ działalności gospodarczej na zasoby wodne w całym łańcuchu wartości. Finalna wersja wytycznych ma być gotowa w IV kwartale 2027 roku.

Woda jest jednym z kluczowych zasobów, od których zależy stabilność gospodarki i funkcjonowanie społeczeństw. Wraz z nasilającymi się skutkami zmian klimatycznych oraz rosnącym zapotrzebowaniem na zasoby naturalne coraz wyraźniej widać, że jej dostępność nie jest dana raz na zawsze. Szacuje się, że już dziś około jedna czwarta globalnej populacji żyje w krajach dotkniętych skrajnie wysokim stresem wodnym.

W tym kontekście rośnie znaczenie raportowania zużycia wody przez przedsiębiorstwa. Dotychczas główny nacisk w raportowaniu niefinansowym kładziono na emisje gazów cieplarnianych, jednak coraz częściej podkreśla się, że bez uwzględnienia kwestii wodnych obraz wpływu biznesu na środowisko pozostaje niepełny. Niedobory wody mogą bezpośrednio wpływać na działalność firm, ale też na życie społeczności i kondycję ekosystemów.

Znaczenie wody rośnie również w sektorach nowych technologii. Dotyczy to m.in. centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję i usługi chmurowe, gdzie do chłodzenia serwerów wykorzystuje się duże ilości tego zasobu. Jak podaje portal Świat OZE, do 2028 roku centra danych mogą zużywać nawet 150 mln metrów sześciennych wody rocznie, czyli około dwa razy więcej niż w 2023 roku. W części regionów już dziś wywołuje to protesty lokalnych społeczności.

Sektor rolno-spożywczy, a szczególnie przemysłowa hodowla zwierząt, również jest w centrum tego tematu. Rolnictwo odpowiada globalnie za ok. 70 proc. zużycia słodkiej wody, więc to oczywiste, że nowe standardy raportowania będą bardzo uważnie „patrzeć” właśnie na ten obszar. W przypadku produkcji roślinnej chodzi głównie o nawadnianie, ale przy hodowli zwierząt skala zużycia jest jeszcze bardziej złożona i często niedoszacowana.

W przemysłowej hodowli woda nie jest wykorzystywana wyłącznie do pojenia zwierząt czy utrzymania obiektów. Zdecydowana większość tzw. śladu wodnego wiąże się z produkcją paszy. Uprawa zbóż i soi na karmę pochłania ogromne ilości wody, często w regionach już dotkniętych jej niedoborem. Do tego dochodzi woda potrzebna w przetwórstwie oraz do utrzymania standardów sanitarnych. I to właśnie dlatego produkty odzwierzęce mają zdecydowanie wyższy ślad wodny niż większość produktów roślinnych.

Nowe podejście do raportowania będzie tu miało duże znaczenie, bo nie wystarczy wykazać, ile wody zużywa zakład produkcyjny. Kluczowe stanie się uwzględnienie całego łańcucha dostaw – od upraw paszy, przez hodowlę, po przetwórstwo.

Równie istotna jest kwestia lokalnego kontekstu. Produkcja paszy w regionach dotkniętych suszą albo intensywna hodowla w miejscach o ograniczonych zasobach wodnych może być oceniana znacznie bardziej krytycznie niż podobna działalność w obszarach zasobnych w wodę. To właśnie ten element – „gdzie” a nie tylko „ile”, będzie jednym z kluczowych w nowych standardach.

W prace nad standardami zaangażowane są organizacje międzynarodowe, w tym sektor finansowy oraz przedstawicielki i przedstawiciele przedsiębiorstw. Inicjatywa wspierana jest przez World Resources Institute, WWF oraz ONZ CEO Water Mandate. Celem jest stworzenie zasad, które będą mogły być stosowane globalnie, a jednocześnie uwzględnią lokalne warunki. Będą łączyć się z istniejącymi systemami raportowania, takimi jak CDP i Alliance for Water Stewardship (AWS), a nie je zastępować.

„W przypadku wielu firm największe ryzyka i skutki związane z wodą występują w łańcuchu dostaw lub na etapie użytkowania produktów, jednak uwaga wciąż uparcie koncentruje się na bezpośrednich operacjach. Niniejsze wytyczne pomogą firmom identyfikować i wykorzystywać najbardziej efektywne dźwignie działań, aby zwiększać pozytywny wpływ na zasoby wodne – i odporność – w całym łańcuchu wartości” – powiedziała Sara Walker, dyrektorka ds. zaangażowania korporacyjnego w obszarze wody i pełniąca obowiązki globalnej liderki ds. wody w World Resources Institute.

„Regulatorzy wymagają od firm ujawniania ryzyka wodnego. Inwestorzy wymagają od firm ujawniania ryzyka wodnego. Nikt jednak nie dał im wspólnych ram, jak to robić. To luka, którą chcemy wypełnić” – podsumowuje Lauren Enright, menedżerka programu Water Stewardship w SCS Global Services.

Rosnące znaczenie raportowania zużycia wody wynika także z jego bezpośredniego wpływu na działalność gospodarczą. Niedobory mogą zakłócać łańcuchy dostaw, zwiększać koszty operacyjne i ograniczać możliwości rozwoju. Dlatego zarządzanie wodą coraz częściej staje się elementem strategii firm.

W kolejnych latach można się spodziewać większych inwestycji w technologie ograniczające zużycie wody i poprawiające jej efektywne wykorzystanie. Wraz z wdrażaniem globalnych standardów raportowanie stanie się jednym z podstawowych elementów odpowiedzialnego prowadzenia działalności gospodarczej.

Photo by Ahmad Mohmmad on Unsplash

Udostępnij: