Nowa strategia UE modernizuje hodowlę, zamiast ją ograniczać

Komisja Europejska przedstawiła strategię dotyczącą hodowli zwierząt. Dokument zapowiada kolejne zmiany w przepisach dotyczących dobrostanu, w tym stopniowe odchodzenie od klatek dla kur niosek, reformę zasad utrzymywania świń oraz zakończenie systematycznego zabijania jednodniowych kogucików. Jednocześnie nie przewiduje odejścia od obecnego modelu produkcji zwierzęcej. Przeciwnie, uznaje go za jeden z filarów bezpieczeństwa żywnościowego, gospodarki i rozwoju obszarów wiejskich w Unii Europejskiej.

Dobrostan jest przedstawiany przede wszystkim jako element zwiększający konkurencyjność, społeczną akceptację i odporność sektora. Wiele najważniejszych zmian odłożono na lata 2026–2027, kiedy mają zostać przedstawione projekty legislacyjne. Sama zaś strategia nie zmienia obowiązującego prawa i nie wyznacza terminu, w którym zwierzęta rzeczywiście przestaną być utrzymywane w klatkach.

Dokument został opublikowany 7 lipca 2026 r. i ma być długoterminową mapą drogową dla europejskiego sektora hodowlanego. Powstał w czasie, gdy rolnictwo mierzy się ze skutkami zmiany klimatu, chorobami zakaźnymi zwierząt, rosnącymi kosztami produkcji, napięciami geopolitycznymi oraz społecznymi oczekiwaniami dotyczącymi ochrony zwierząt i wpływu rolnictwa na środowisko. Komisja uznaje, że odpowiedzią powinno być zwiększenie odporności sektora, inwestowanie w technologie i stopniowa poprawa standardów produkcji.

Już we wprowadzeniu autorzy dokumentu jasno określają punkt wyjścia. Hodowla zwierząt jest opisywana jako strategiczny sektor unijnej gospodarki, odgrywający istotną rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa żywnościowego, utrzymaniu obszarów wiejskich i zachowaniu europejskiego dziedzictwa rolniczego. Komisja wskazuje, że sektor odpowiada za około 40% wartości produkcji rolnej Unii Europejskiej, generuje roczne obroty w wysokości 400 mld euro, obejmuje około czterech milionów gospodarstw i zapewnia zatrudnienie blisko siedmiu milionom osób.

W 2025 r. wartość unijnego eksportu produktów pochodzenia zwierzęcego wyniosła 53 mld euro, przy imporcie na poziomie 16 mld euro. Dodatnie saldo handlowe zostało przedstawione jako dowód globalnej konkurencyjności sektora. Z perspektywy Komisji hodowla nie jest więc przedmiotem transformacji prowadzącej do jej ograniczenia. Stanowi obszar wymagający modernizacji, inwestycji i dalszego otwierania rynków zbytu.

Strategia opiera się na pięciu zasadniczych kierunkach: odporności na kryzysy, konkurencyjności na rynku unijnym i globalnym, ograniczaniu presji środowiskowej, dostosowaniu hodowli do różnorodności europejskich regionów oraz budowaniu tzw. europejskiej doskonałości. Załącznik do dokumentu obejmuje 32 działania. Wśród nich znalazły się misje handlowe, promocja eksportu, rozwijanie oznaczeń produktów odzwierzęcych, wzmacnianie informacji o ich unijnym pochodzeniu oraz rozważenie specjalnej ścieżki finansowania kampanii promujących jakość i standardy europejskiej hodowli. Strategia ma zatem ograniczać część szkód powodowanych przez sektor, a zarazem podtrzymywać popyt na wytwarzane przez niego produkty.

Komisja odnosi się również do środowiskowych konsekwencji hodowli. „Unijny sektor hodowli zwierząt stoi również przed wyzwaniami związanymi ze zrównoważeniem. Jest jednym z głównych źródeł emisji gazów cieplarnianych z rolnictwa, amoniaku i zanieczyszczenia substancjami biogennymi, co wpływa na klimat, powietrze, jakość wód i różnorodność biologiczną. Choć emisje systematycznie spadają, tempo tego spadku jest powolne” – czytamy w dokumencie.

Towarzysząca strategii analiza pokazuje skalę tego wpływu. Rolnictwo odpowiada za około 12,6% bezpośrednich emisji gazów cieplarnianych w UE, z czego blisko 66% wiąże się z hodowlą zwierząt. Fermentacja jelitowa odpowiada za 49%, a gospodarka odchodami zwierząt za 17% emisji rolniczych. W latach 2005–2023 emisje sektora zmniejszyły się o 7,3% – przy czym dane te nie uwzględniają wszystkich emisji pośrednich związanych z produkcją pasz oraz użytkowaniem gruntów.

Produkcja zwierzęca odpowiada ponadto za około 81% rolniczych związków azotu trafiających do systemów wodnych. Zanieczyszczenie substancjami biogennymi oddziałuje na 31% wód powierzchniowych oraz 17% obszaru wód podziemnych w UE. Rolnictwo jest źródłem około 90% unijnych emisji amoniaku, a hodowla zwierząt i nawożenie należą do głównych przyczyn tego problemu. W latach 2016–2019 w unijnej hodowli powstawało rocznie ponad 1,4 mld ton odchodów zwierzęcych.

Mimo tej diagnozy strategia nie zapowiada wzmocnienia podstawowych norm środowiskowych dotyczących sektora. Komisja chce we wrześniu 2026 r. rozpocząć proces poszukiwania „możliwości uproszczenia” wdrażania dyrektywy azotanowej. Zamierza również zakończyć testowanie przepisów dyrektywy ptasiej i siedliskowej oraz rozwijać wykorzystanie odchodów zwierząt do produkcji nawozów i biogazu. Nie wskazuje natomiast wiążącego celu ograniczenia emisji, nadwyżek azotu ani koncentracji hodowli na poziomie całej Unii.

Jednym z najważniejszych elementów strategii są zapowiedzi dotyczące jakości i warunków życia zwierząt. Komisja deklaruje, że do końca 2026 r. przedstawi projekt zmiany przepisów odnoszących się do kur niosek i kurcząt hodowanych na mięso. Wśród planowanych działań znalazły się odchodzenie od klatek, opracowanie wskaźników dobrostanu stosowanych bezpośrednio w gospodarstwach, zakończenie systematycznego zabijania jednodniowych kogucików oraz wprowadzenie równoważnych wymagań wobec produktów importowanych.

Komisja przyznaje, że „kwestia dobrostanu zwierząt znajduje się w centrum obaw obywatelek i obywateli dotyczących hodowli zwierząt”. Sposób uzasadnienia zmian pozostaje jednak podporządkowany interesom sektora. „Wyższe standardy dobrostanu mogą przynieść lepsze wyniki ekonomiczne, ograniczenie ryzyka chorób i szersze poparcie, o ile poprawa dobrostanu przekłada się na wymierne korzyści zdrowotne, produktywność lub wyższą cenę” – stwierdza dokument. Zwierzęta i warunki ich życia są ujmowane przede wszystkim przez pryzmat opłacalności, wydajności, reputacji europejskich produktów i akceptacji społecznej.

Zapowiedzi należy też oceniać w kontekście europejskiej inicjatywy obywatelskiej „End the Cage Age”, popartej przez 1,4 mln osób. W 2021 r. Komisja zobowiązała się do przedstawienia do końca 2023 r. projektu stopniowo zakazującego klatek dla zwierząt objętych inicjatywą. Termin minął bez przedstawienia obiecanego prawa. Nowa strategia przesuwa działania dotyczące kur niosek na koniec 2026 r., a świń na drugi kwartał 2027 r.

Inicjatywa „End the Cage Age” obejmowała również między innymi króliki, przepiórki, kaczki, gęsi, cielęta oraz ptaki utrzymywane jako stada rodzicielskie. Strategia nie przedstawia harmonogramu odchodzenia od klatek dla wszystkich tych zwierząt. Mówi o „stopniowej realizacji” inicjatywy i skupieniu się na sektorach, w których przejście na systemy bezklatkowe zostanie uznane za wykonalne, poparte dowodami i możliwe do przeprowadzenia przy odpowiednio długich okresach przejściowych.

Komisja planuje ponadto wspierać finansowo przebudowę ferm. Rozważa preferencyjne kredyty Europejskiego Banku Inwestycyjnego, specjalny instrument finansowy oraz ułatwienia w procedurach wydawania pozwoleń. W strategii zaznaczono, że uproszczenia dotyczące przebudowy budynków są uzasadnione założeniem, iż „liczba utrzymywanych zwierząt pozostałaby stała w dostosowanych budynkach”. Ten zapis szczególnie wyraźnie pokazuje, że odejście od części klatek nie ma prowadzić do ograniczenia skali hodowli.

Kolejnym etapem ma być zmiana przepisów dotyczących świń. Projekt zapowiedziany na drugi kwartał 2027 r. ma obejmować odejście od kojców jarzmowych, które unieruchamiają świnie, na rzecz otwartych kojców zapewniających im swobodę ruchu. Komisja zapowiada również wprowadzenie wskaźników oceniających warunki życia zwierząt oraz porównywalnych standardów ochrony dla zwierząt hodowanych poza UE, jeżeli pochodząca od nich żywność ma trafić na unijny rynek. Strategia nie wskazuje jednak daty całkowitego zakończenia stosowania kojców jarzmowych ani maksymalnego okresu, przez który maciory mogłyby być nadal unieruchamiane.

Słabsze są zapowiedzi dotyczące transportu żywych zwierząt i eksportu do państw trzecich. Komisja nie proponuje zakazu wywozu zwierząt przeznaczonych na ubój. Zapowiada rozmowy z branżą, organizacjami społecznymi oraz państwami docelowymi, po których może rozważyć dalsze kroki, w tym alternatywy dla eksportu żywych zwierząt. Jednocześnie zastrzega, że działania powinny chronić pozycję rynkową europejskich producentów. Kontynuowanie konsultacji zastępuje tu konkretny cel i harmonogram zmiany prawa.

W obszarze klimatu Komisja koncentruje się na pomiarze emisji na poziomie gospodarstw, dodatkach paszowych, selekcji genetycznej, precyzyjnym żywieniu, produkcji biogazu i gospodarowaniu odchodami zwierząt. Ma powstać wspólna metodologia obliczania emisji oraz zestaw rozwiązań wspieranych przez przyszłą Wspólną Politykę Rolną. Strategia nie wyznacza jednak sektorowego celu redukcji emisji ani limitu liczby zwierząt hodowanych w UE.

Co istotne, dokument roboczy Komisji formułuje wniosek, który nie został przełożony na działania zawarte w strategii: „Skuteczna transformacja wymaga, by szersze wdrażanie tych praktyk połączyć z rozwiązaniem problemów strukturalnych, takich jak duża liczba zwierząt oraz koncentracja systemów intensywnych o wysokiej obsadzie”. W wykazie 32 działań nie pojawia się ani cel ograniczenia liczby zwierząt, ani plan odchodzenia od ferm przemysłowych.

Podczas konsultacji publicznych wyraźnie ujawniły się dwie przeciwstawne wizje przyszłości sektora, które Komisja opisała w dokumencie towarzyszącym strategii. Organizacje zajmujące się ochroną środowiska i zwierząt, część osób uczestniczących w konsultacjach oraz instytucje naukowe domagały się znacznego ograniczenia liczby zwierząt, zmian w sposobie żywienia i odejścia od hodowli przemysłowej. Organizacje rolnicze i biznesowe opowiadały się za zachowaniem obecnej skali sektora, stopniowymi zmianami oraz rozwiązaniami opartymi na technologiach, dobrowolnych zobowiązaniach i zachętach finansowych. Ostateczny dokument jest znacznie bliższy drugiej z tych wizji.

Uzupełnieniem strategii jest unijny plan działania dotyczący białka. Pokazuje on, że 64% białka spożywanego przez osoby mieszkające w UE pochodzi z produktów odzwierzęcych, a udział ten wzrósł w ostatniej dekadzie. Jednocześnie 74% wysokobiałkowych pasz roślinnych wykorzystywanych w Unii pochodzi z importu. W przypadku białka sojowego zależność od dostaw spoza UE sięga 94%. Szczególnie duże ilości wysokobiałkowych pasz zużywają intensywne systemy hodowli świń i kurcząt.

Plan zakłada rozwój europejskich upraw roślin białkowych, lecz znaczna część proponowanego wsparcia ma służyć produkcji pasz. Do 2035 r. udział białka z unijnych nasion oleistych i roślin białkowych wykorzystywanego w żywieniu zwierząt ma wzrosnąć z 25,8 do 35%. W odniesieniu do żywności dla ludzi Komisja zapowiada kampanie promujące rośliny strączkowe, zmiany w zamówieniach publicznych, edukację oraz rozważenie instrumentów podatkowych. Nie ustanawia celu ograniczenia spożycia mięsa, nabiału i jaj ani zwiększenia udziału roślinnych źródeł białka w diecie.

Podejście to pozostaje znacznie mniej ambitne niż rekomendacje przygotowane dla Komisji przez Grupę Głównych Doradców Naukowych. Zgodnie z nimi europejskie diety powinny zawierać więcej warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i roślin strączkowych, a mniej czerwonego i przetworzonego mięsa oraz wysokotłuszczowych produktów odzwierzęcych. Doradczynie i doradcy wskazują także, że informowanie konsumentek i konsumentów nie wystarczy, jeżeli ceny, reklama, dostępność żywności, zamówienia publiczne i subsydia nadal wspierają dotychczasowy model produkcji oraz konsumpcji.

Strategia UE nie jest planem transformacji od hodowli zwierząt w stronę sprawiedliwego, roślinnego systemu żywnościowego. Jest planem utrzymania ekonomicznego znaczenia sektora, unowocześnienia ferm, ograniczenia części emisji i odbudowania społecznej akceptacji dla produkcji zwierzęcej. Zapowiadane odejście od części klatek może poprawić warunki życia milionów zwierząt, lecz nie podważa systemu, w którym są one traktowane jako jednostki produkcyjne, źródło eksportu i element przewagi konkurencyjnej.

Najbliższym sprawdzianem będą projekty dotyczące kur niosek i kurcząt hodowanych na mięso, zapowiedziane do końca 2026 r. To ich treść pokaże, czy Komisja rzeczywiście zamierza zakończyć stosowanie klatek, czy pozostawi szerokie wyjątki i wieloletnie okresy przejściowe. Sama strategia już dziś odpowiada jednak na zasadnicze pytanie: Unia chce zmienić sposoby prowadzenia hodowli, lecz nie chce zakwestionować jej skali ani centralnego miejsca w europejskim systemie żywnościowym.

Photo by Denitsa Kireva on Pexels

Udostępnij: