Europejskie rzeki coraz bardziej słone. Polska wśród hotspotów

Zasolenie dotyczy już około połowy europejskiej sieci rzek i strumieni. Polska znalazła się wśród krajów z dobrze udokumentowanymi hotspotami, czyli obszarami, w których stężenie soli w wodach jest szczególnie wysokie. Problem może mieć znaczenie także dla wody wykorzystywanej do nawadniania upraw.

Najważniejsze informacje

  • Badanie wykorzystuje dane dotyczące jakości wód z 35 europejskich państw z lat 1970–2024.
  • Około 50% europejskiej sieci rzecznej jest w różnym stopniu dotknięte zasoleniem.
  • W 28 z 35 badanych państw występują rzeki, w których zasolenie jest ponad dwukrotnie wyższe od szacowanego naturalnego poziomu.
  • Polska, Niemcy i Hiszpania należą do państw z dobrze udokumentowanymi hotspotami zasolenia.
  • W około 3% europejskiej sieci rzecznej zasolenie przekracza poziomy jakości odnoszące się do wody wykorzystywanej do nawadniania i w przemyśle.
  • Większość państw europejskich nadal nie ma odrębnych norm dotyczących zasolenia ani systematycznego monitoringu jego skutków.

Połowa europejskich rzek dotknięta zasoleniem

Obecność soli w rzece można zmierzyć za pomocą przewodności elektrycznej wody, która rośnie wraz ze stężeniem rozpuszczonych jonów. Właśnie tę metodę wykorzystał międzynarodowy zespół naukowców, w którym znaleźli się także badacze ze Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej (JRC).

Pierwsza ogólnoeuropejska ocena zasolenia wód słodkich powstała na podstawie bazy GlobSalt i danych z lat 1970–2024. Objęła rzeki i strumienie w 35 państwach. Wyniki badania opublikowanego w Nature Communications przedstawiło 21 sierpnia.

Skala zjawiska jest duża. Około 26% europejskiej sieci rzecznej sklasyfikowano jako dotknięte zasoleniem w niewielkim stopniu, 14% umiarkowanym, 9% poważnym, a 1% ekstremalnym.

Ponad 23 tys. km rzek, czyli około 2% analizowanej sieci, przekracza poziom przewodności 1 mS/cm. Według JRC jest to wartość znacznie wyższa od dostępnych międzynarodowych standardów dotyczących ochrony organizmów wodnych.

Polska wśród hotspotów

Badanie pokazuje również, że problem nie ogranicza się do południa Europy czy regionów kojarzonych z niedoborem wody.

W 28 spośród 35 analizowanych państw znajdują się rzeki, w których zasolenie jest ponad dwukrotnie wyższe od oszacowanego naturalnego poziomu. JRC wskazuje Polskę, Niemcy i Hiszpanię jako kraje z dobrze udokumentowanymi hotspotami. Badacze zidentyfikowali również obszary wysokiego zasolenia, które wcześniej były słabiej opisane, szczególnie w Rumunii i na Węgrzech.

Nie oznacza to, że połowa każdej polskiej rzeki jest zasolona ani że Polska jako całość ma jedne z najbardziej zasolonych wód w Europie. Wyniki wskazują na występowanie konkretnych obszarów o szczególnie wysokich wartościach, dlatego ważne jest rozróżnienie między europejską skalą zjawiska a lokalnymi hotspotami.

Skąd bierze się sól w rzekach

Część soli występujących w wodach ma pochodzenie naturalne. Znaczenie mają geologia, klimat i warunki hydrologiczne danego regionu. Badanie pokazuje jednak również silny związek między wzrostem zasolenia a działalnością człowieka i zmianami użytkowania terenu.

Źródła mogą być różne w zależności od miejsca. Do wód trafiają związki zwiększające zasolenie pochodzące m.in. z działalności przemysłowej, górnictwa, rolnictwa, ścieków czy soli wykorzystywanej zimą do utrzymywania dróg.

Znaczenie ma także zmiana klimatu. Mniejsze przepływy podczas suszy oznaczają mniej wody, w której mogą rozcieńczać się obecne w rzece sole. Parowanie podczas wysokich temperatur może dodatkowo zwiększać ich koncentrację. Europa mierzy się obecnie właśnie z kombinacją długotrwałych niedoborów opadów, fal upałów i wyjątkowo niskich przepływów największych rzek.

Co zasolone rzeki mają wspólnego z żywnością?

Zasolenie wód jest problemem dla ekosystemów, ale jego skutki mogą wykraczać daleko poza stan przyrody. Woda z rzek jest wykorzystywana również do nawadniania upraw, zaopatrzenia ludności w wodę oraz w przemyśle.

Według badania w około 3% europejskiej sieci rzecznej poziom zasolenia przekracza wartości jakości odnoszące się do wykorzystania wody do nawadniania lub celów przemysłowych. W około 1% sieci przekroczone są poziomy dotyczące wody pitnej.

Dla rolnictwa ma to szczególne znaczenie. Nawadnianie wodą o zbyt wysokim stężeniu soli może prowadzić do ich akumulacji w glebie. Nadmierne zasolenie gleby utrudnia roślinom pobieranie wody i składników odżywczych, ogranicza wzrost oraz może obniżać plony. JRC szacuje, że problem zasolenia gleby dotyczy już 1–3 mln hektarów w UE, przede wszystkim w państwach śródziemnomorskich.

W czasie coraz częstszych susz zależność między jakością i ilością dostępnej wody staje się szczególnie istotna. Rolnictwo może potrzebować więcej nawadniania właśnie wtedy, gdy przepływy rzek są niewielkie, a koncentracja soli może wzrastać.

Problem jest znany, regulacje pozostają w tyle

Mimo rosnącej skali zasolenia europejska polityka wodna nadal nie traktuje go w sposób równie systematyczny jak części innych zanieczyszczeń.

Od przyjęcia unijnej Ramowej Dyrektywy Wodnej minęło 25 lat. Nakłada ona na państwa członkowskie obowiązek osiągnięcia dobrego stanu ekologicznego i chemicznego wód powierzchniowych. Tymczasem większość europejskich państw nadal nie ma osobnych standardów zasolenia i nie monitoruje ani nie raportuje jego skutków w systematyczny sposób.

Nowe dane pokazują, że zasolenia rzek nie można traktować wyłącznie jako lokalnego problemu środowiskowego. Dotyczy ono dużej części europejskiej sieci rzecznej i może wpływać na zasoby wykorzystywane przez ludzi, w tym wodę potrzebną do produkcji żywności.

Fot. Kevin Laurenson | Unsplash

Udostępnij: