Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Lęk przed wynikiem, brak czasu, wstyd, koszty i utrudniony dostęp do badań sprawiają, że wiele osób odkłada profilaktykę raka piersi na później. W ramach akcji Różowy Październik Fundacja Onkologiczna Rakiety przenosi rozmowę o zdrowiu piersi poza gabinety – do kawiarni, bibliotek, kin i salonów kosmetycznych. Różowe zawieszki z hasłem „To miejsce jest zarezerwowane dla Twojego zdrowia” mają być impulsem do konkretnego działania – poznawania własnego ciała, sprawdzenia zaleceń lub zapisania terminu badania. Dagmara Szastak rozmawia z Anną Żuchniewicz, menedżerką ds. komunikacji, fundraisingu i profilaktyki w Fundacji Onkologicznej Rakiety, o tym, co powstrzymuje ludzi przed badaniami, jak odpowiedzialnie mówić o związku żywienia i stylu życia z ryzykiem zachorowania oraz jak zachęcać do profilaktyki bez straszenia chorobą i obwiniania osób, które zachorowały.
Dagmara Szastak: Skąd wziął się pomysł na hasło akcji Różowy Październik: „To miejsce jest zarezerwowane dla Twojego zdrowia”? Co ono oznacza i co chcecie zmienić w sposobie, w jaki rozmawiamy o profilaktyce raka piersi?
Anna Żuchniewicz: Pomysł pojawił się z potrzeby przeniesienia rozmowy o profilaktyce z gabinetów lekarskich i kampanii internetowych do miejsc, w których jesteśmy na co dzień: kawiarni, bibliotek, kin, salonów kosmetycznych, studiów jogi i innych przestrzeni kojarzących się ze spotkaniem, odpoczynkiem czy chwilą dla siebie.
Skoro znajdujemy czas na kawę, książkę, wizytę u kosmetyczki albo spotkanie z przyjaciółką, możemy również przeznaczyć kilka minut na poznanie własnego ciała i troskę o zdrowie. Stąd symbolicznie zarezerwowane krzesło i hasło: „To miejsce jest zarezerwowane dla Twojego zdrowia”. Ma ono przypominać, że zdrowie także powinno mieć swoje miejsce w naszym kalendarzu i wśród codziennych priorytetów.
Wiele kobiet najpierw troszczy się o dzieci, partnerów, rodziców, pracę i dom, a własne potrzeby odkłada na później. Chcemy pokazać, że profilaktyka nie jest kolejnym obowiązkiem ani wyrazem egoizmu. Jest częścią dbania o siebie i o możliwość bycia blisko tych, którzy są dla nas ważni.
Zależy nam także na zmianie języka, którym mówimy o profilaktyce. Nie chcemy straszyć chorobą ani budować poczucia winy. Chcemy spokojnie przypominać o poznawaniu swojego ciała, reagowaniu na niepokojące zmiany oraz regularnym wykonywaniu badań. Wczesne rozpoznanie raka piersi istotnie zwiększa możliwości skutecznego leczenia.
Ważne jest również obalanie mitów. Jednym z nich jest przekonanie, że jeżeli w rodzinie nikt nie chorował na raka piersi, nas to nie dotyczy. Tymczasem jedynie około 5–10 procent przypadków raka piersi ma charakter dziedziczny. Wywiad rodzinny i genetyka są ważne, ale brak zachorowań w rodzinie nie oznacza braku ryzyka.

Dagmara Szastak: Profilaktyka często przegrywa z codziennymi obowiązkami i odkładaniem ważnych spraw na później. Czy obecność kampanii w kawiarni, bibliotece, kinie czy studiu jogi może pomóc zmienić ten schemat? Jak sprawić, żeby takie przypomnienie prowadziło do konkretnego działania, a nie kończyło się na symbolicznym geście?
Anna Żuchniewicz: Decyzję o wykonaniu badań odkładamy nie tylko dlatego, że brakuje nam wiedzy. Często zatrzymuje nas obawa przed wynikiem, natłok codziennych spraw albo przekonanie, że zajmiemy się tym później. Dlatego chcemy przypominać o profilaktyce właśnie w miejscach związanych z codziennością i chwilą dla siebie. Zauważona przy kawie, podczas wizyty w bibliotece czy przed zajęciami jogi różowa zawieszka może stać się spokojnym impulsem, żeby tym razem nie odkładać zdrowia na kolejny dzień.
Sama różowa zawieszka jest jednak dopiero początkiem. Dlatego materiały kampanii zawierają kod QR prowadzący do strony, na której można znaleźć rzetelne informacje o profilaktyce, badaniach oraz zmianach wymagających konsultacji z lekarzem. Symboliczne „zarezerwowanie miejsca” łączymy w ten sposób z możliwością wykonania konkretnego kroku.
Takim krokiem może być przeczytanie instrukcji, zapisanie terminu badania w kalendarzu, sprawdzenie, jakie badania są zalecane, rozmowa z lekarzem czy przypomnienie o profilaktyce bliskiej osobie. Poznawanie własnego ciała pomaga zauważać zmiany, ale nie zastępuje badań przesiewowych ani diagnostyki lekarskiej.
Znaczenie ma również powtarzalność. Jedno przypomnienie może zostać przeoczone, ale kiedy ten sam spokojny komunikat spotykamy w kawiarni, bibliotece, miejscu pracy czy lokalnej instytucji, profilaktyka stopniowo staje się czymś zwyczajnym i naturalnym. Chcemy, żeby przestała kojarzyć się wyłącznie z lękiem i chorobą, a zaczęła być traktowana jako stały element troski o siebie.
Dagmara Szastak: Żywienie i styl życia często pojawiają się w rozmowach o profilaktyce nowotworów, ale łatwo o uproszczenia, fałszywe obietnice i obwinianie osób za chorobę. Jak odpowiedzialnie mówić o roli jedzenia w profilaktyce raka piersi? Jakich komunikatów należy szczególnie unikać?
Anna Żuchniewicz: Przede wszystkim trzeba jasno powiedzieć, że nie istnieje dieta, produkt ani suplement, który daje gwarancję uniknięcia raka piersi. Choroby nowotworowe są wieloczynnikowe, a część czynników ryzyka pozostaje poza naszą kontrolą.
Jednocześnie styl życia może istotnie wpływać na ryzyko zachorowania. Znaczenie mają między innymi regularna aktywność fizyczna, unikanie alkoholu, utrzymywanie odpowiedniej masy ciała oraz codzienny sposób odżywiania. Warto opierać jadłospis przede wszystkim na warzywach, owocach, produktach pełnoziarnistych i nasionach roślin strączkowych, a ograniczać produkty wysokoprzetworzone, z dużą ilością tłuszczów nasyconych. Lepiej jednak mówić o całym wzorcu żywienia niż przypisywać wyjątkowe właściwości pojedynczym produktom.
Wokół diety panuje ogromny chaos informacyjny. Ludzie otrzymują sprzeczne zalecenia, listy zakazów i obietnice „diet antyrakowych”. Naszym zdaniem skuteczniejsza jest edukacja oparta na zachęcaniu, uczeniu praktycznego komponowania posiłków, a także pokazywaniu, że zdrowa dieta może być smaczna, elastyczna i dopasowana do możliwości konkretnej osoby.
Należy unikać komunikatów takich jak: „ten produkt chroni przed rakiem”, „ta dieta zapobiega nowotworom” czy „jeśli jesz zdrowo, nie zachorujesz”. Niebezpieczne są również obietnice „cudownych” produktów i suplementów oraz sugerowanie, że odpowiednia dieta może zastąpić leczenie. Szczególnie krzywdzące są komunikaty, które przypisują osobie chorej odpowiedzialność za diagnozę i sugerują, że zachorowała, ponieważ niewłaściwie się odżywiała albo niewystarczająco o siebie dbała. Możemy mówić o zmniejszaniu ryzyka i budowaniu nawyków sprzyjających zdrowiu, nigdy o pełnej kontroli nad tym, czy zachorujemy. Profilaktyka ma wspierać, dostarczać wiedzy i ułatwiać podejmowanie świadomych decyzji, a nie oceniać ani wzbudzać poczucie winy.
Dagmara Szastak: Co z perspektywy Fundacji najbardziej utrudnia korzystanie z profilaktyki – lęk, brak czasu, wstyd, trudniejszy dostęp do badań, koszty czy brak rzetelnej informacji? Jak mogą odpowiadać na te bariery organizacje, media i lokalne miejsca, w których ludzie spędzają czas?
Anna Żuchniewicz: Z naszego doświadczenia wynika, że najczęściej nie jest to jedna przeszkoda, lecz kilka nakładających się na siebie barier. Dla części osób będzie to lęk przed wynikiem i myśl: „wolę się nie badać, bo jeszcze coś wykryją”. Dla innych brak czasu, wstyd związany z intymnością badania, tabu, koszty, trudności komunikacyjne albo ograniczony dostęp do specjalistów, szczególnie w mniejszych miejscowościach.
Dużą barierą pozostają również mity, na przykład przekonanie, że mammografia wywołuje raka. Mammografia wykorzystuje małą dawkę promieniowania, ale wykonywana zgodnie z zaleceniami przynosi korzyści, które przewyższają potencjalne ryzyko. Takie obawy trzeba traktować poważnie i wyjaśniać spokojnie, bez zawstydzania osoby, która je ma.
Organizacje i media powinny przede wszystkim przekazywać sprawdzone informacje prostym językiem, podawać konkretne wskazówki i kierować do wiarygodnych źródeł. Sam komunikat „zbadaj się” często nie wystarcza. Potrzebna jest również informacja: jakie badanie wykonać, dla kogo jest ono przeznaczone, gdzie można z niego skorzystać i co zrobić, gdy zauważymy niepokojącą zmianę.
Lokalne miejsca mogą wspierać profilaktykę w bardzo prosty i nienarzucający się sposób: eksponując materiały, udostępniając kod QR, organizując spotkanie edukacyjne czy regularnie przypominając o badaniach. Im częściej rzetelny komunikat pojawia się w znanym i bezpiecznym otoczeniu, tym większa szansa, że zostanie zapamiętany i przełoży się na działanie.
Jako Fundacja mamy duże doświadczenie w prowadzeniu edukacji profilaktycznej w całej Polsce. Realizujemy warsztaty z samobadania, webinary i wykłady dla uczniów, nauczycieli, organizacji społecznych, firm, instytucji publicznych i służb. Stawiamy na praktyczną wiedzę przekazywaną bez straszenia, w formie dopasowanej do potrzeb konkretnej grupy.
Dagmara Szastak: Co powinno wydarzyć się po zakończeniu październikowej kampanii, aby temat profilaktyki nie zniknął wraz z różowymi zawieszkami? Jak organizacje i miejsca partnerskie mogą wspierać regularne badania, edukację zdrowotną oraz dostęp do wiarygodnych informacji o zdrowiu i żywieniu?
Anna Żuchniewicz: Chcielibyśmy, żeby koniec października nie oznaczał końca rozmowy o zdrowiu piersi. Rak piersi jest najczęściej diagnozowanym nowotworem złośliwym u kobiet i pozostaje jedną z głównych przyczyn zgonów w tej grupie. Dlatego Różowy Październik powinien być impulsem do działania, a nie jedynym momentem w roku, w którym przypominamy o profilaktyce. Troska o zdrowie, poznawanie własnego ciała i wykonywanie odpowiednich badań powinny towarzyszyć nam przez cały rok.
Materiały edukacyjne Fundacji są ogólnodostępne, dlatego partnerzy mogą je pobierać, drukować i pozostawiać w swoich lokalach również po zakończeniu kampanii. Ulotki, plakaty czy odnośniki do wiarygodnych źródeł mogą na stałe znaleźć się w kawiarni, bibliotece, firmie albo instytucji. Ważne, żeby co pewien czas ponownie zwracać na nie uwagę, ponieważ samo pozostawienie materiałów w jednym miejscu z czasem przestaje być zauważalne.
Organizacje mogą również włączyć profilaktykę do całorocznej komunikacji: przypominać o badaniach, udostępniać sprawdzone treści, tworzyć warunki ułatwiające pracownikom wykonanie badań czy organizować spotkania ze specjalistami. Dobrą praktyką jest łączenie wiedzy z działaniem, na przykład po spotkaniu edukacyjnym przekazać uczestnikom informację, gdzie mogą się zbadać.
Współpraca z naszą Fundacją nie musi kończyć się wraz z październikową akcją. Przez cały rok można zaprosić nas do przeprowadzenia szkolenia dla pracowników, klientów czy lokalnej społeczności. Edukujemy w zakresie profilaktyki onkologicznej, uczymy poznawania własnego ciała oraz pomagamy odróżniać rzetelną wiedzę od mitów.
Najważniejsze jest dla nas budowanie kultury, w której o profilaktyce rozmawia się regularnie, spokojnie, bez straszenia i oceniania. Jedna kampania może stać się impulsem, ale trwała zmiana zaczyna się wtedy, gdy troska o zdrowie na stałe znajduje swoje miejsce w codzienności. Robimy to z przekonaniem, że każda zawieszka może stać się początkiem ważnej rozmowy albo przypomnieniem, którego ktoś właśnie potrzebował.
Po więcej informacji zapraszamy na: www.rozowypazdziernik.pl
Anna Żuchniewicz. Menedżerka ds. komunikacji, fundraisingu i profilaktyki w Fundacji Onkologicznej Rakiety. Absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz studiów podyplomowych na Uniwersytecie SWPS. Specjalistka ds. zdrowia publicznego i żywienia, psychoonkolożka. W Fundacji Onkologicznej Rakiety odpowiada za komunikację, fundraising i edukację w zakresie profilaktyki onkologicznej, ze szczególnym uwzględnieniem roli stylu życia w prewencji nowotworów.