Od pola do ekranu. „To tylko jedzenie?” w kinie

„To tylko jedzenie?”, film produkcji Green Rev Insitute pokazuje, że inny, bezpieczniejszy system żywnościowy jest możliwy. Jedzenie to nie tylko jedna z podstawowych potrzeb fizjologicznych człowieka. Jedzenie to także część naszej kultury, sposób, w jaki spędzamy razem czas i budujemy relacje.

W świecie, w którym tempo produkcji i konsumpcji rośnie szybciej niż nasza zdolność do refleksji, żywienie coraz częściej staje się czynnością automatyczną, wykonywaną w biegu, bez namysłu nad tym, skąd pochodzi to, co ląduje na naszych talerzach. Tymczasem badania przeprowadzone przez szereg naukowców min. przez Komisję EAT-Lancet pokazują, że nie da się uniknąć najgorszych skutków zmian klimatu bez radykalnej zmiany systemu żywnościowego, nawet jeśli transformacja energetyczna przebiegnie skutecznie.

Jak to możliwe, że na świecie wciąż 700 milionów ludzi cierpi głód, podczas gdy każdego roku zabija się około 80 miliardów zwierząt w hodowlach, a ponad 800 milionów osób zmaga się z otyłością?

Dane Najwyższej Izby Kontroli wskazują, że na otyłość cierpi 9 milionów Polek i Polaków. Z kolei według badań zespołu IPCC produkcja mięsa odpowiada za ok. 15 % światowych emisji gazów cieplarnianych. Nie budzi już wątpliwości, że obecny system żywnościowy wpływa negatywnie na nasze bezpieczeństwo, w najpełniejszym znaczeniu tego słowa. Obecny model żywienia napędza zmiany klimatu i zwiększa częstotliwość ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak susze, które dotykają także polskich rolników. Obecnie około 80% światowej ziemi rolnej przeznaczone jest pod produkcję mięsa, ryb i skorupiaków z akwakultury, jajek oraz mleka. Większość upraw służy dziś do produkcji paszy dla zwierząt hodowlanych, co oznacza, że gdyby plony przeznaczyć bezpośrednio na żywność dla ludzi, moglibyśmy wyżywić dodatkowe 4 mld osób[1]

System żywnościowy to kwestia bezpieczeństwa, a to w Polsce jedno z niewielu pojęć, które wciąż potrafi nas jednoczyć ponad podziałami. Chcemy, by przyszłe pokolenia żyły lepiej i bezpieczniej. Choć temat jedzenia wydaje się tak fundamentalny, od lat brakowało w polskim kinie opowieści, która w uczciwy, współczesny i pozbawiony straszenia sposób potraktowałaby je jako kwestię wspólnego bezpieczeństwa.

„To tylko jedzenie?” to film przełomowy, bo wytrąca nas z komfortu zapominania, z wygodnej nieświadomości tego, skąd pochodzi nasz posiłek, jak został wyprodukowany i jak wpływa na nasze zdrowie oraz życie. Przypomina, że susza dotykająca rolników nie występuje w próżni, a powodzie, huragany i inne ekstremalne zjawiska pogodowe stają się coraz intensywniejsze m.in. przez sposób, w jaki się żywimy.

Po „Katastrofie na talerzu”, nagrodzonej na BNP Paribas Green Film Festival 2024, ten film staje się właściwie gotowym scenariuszem pokazującym, jak może wyglądać realna zmiana w systemie żywnościowym. Nie opowiada o wyrzeczeniach, lecz o możliwościach i wskazuje, że alternatywy są już właściwie na wyciągnięcie ręki, a zdrowszy i bezpieczniejszy model żywienia jawi się tu jako coś całkowicie osiągalnego. Z wyjątkową czułością w filmie oddano głos osobom, które na co dzień wybierają bardziej odpowiedzialne i świadome podejście do jedzenia. Produkcja Green REV Institute zabiera widzów w podróż przez 19 opowieści ludzi, którzy z niezwykłą uważnością i odpowiedzialnością przyglądają się temu, jak współczesny system produkcji żywności kształtuje nasze życie, wpływa na społeczeństwo, na osoby pracujące przy jej wytwarzaniu oraz na naturę.

Na ekranie pojawiają się m.in. Adam Wajrak, przyrodnik i dziennikarz; psychodietetyk dr hab. Mariusz Jaworski; a także przedstawiciele gospodarstw ekologicznych, kooperatyw i lokalnych targów – od Doliny Bawole Serce, przez Southern Crew, po edukatorów z Liceum Sowizdrzała. Wspólnie pokazują, że zmiana systemu zaczyna się od zmiany praktyk, często drobnych, niewymagających wielkich nakładów pracy ani skomplikowanej logistyki, ale możliwych do wdrożenia od zaraz.

Formalnie dokument pozostaje lekki i rytmiczny, oparty na naturalnych kadrach i swobodnych rozmowach. Co ważne, zamiast straszenia proponuje perspektywę zmiany, która nikogo nie wyklucza, lecz zaprasza. To wizja zmiany, w której jest miejsce dla wszystkich i w której każdy ma swoją rolę. A film przekonuje, że o tę wspólną sprawę warto walczyć.

Jednym z przykładów takiej inkluzywności jest obecność tłumaczenia na polski język migowy. W świecie, w którym dostępność filmów dla osób głuchych wciąż bywa ograniczona, a same napisy nie zawsze wystarczają, ta decyzja tworzy przestrzeń bardziej otwartą i wrażliwą na potrzeby osób, które często pozostają pomijane.

„To tylko jedzenie?” to film wyjątkowo aktualny w momencie, gdy debaty o zielonej transformacji przeniosły się z przestrzeni publicznej do sfery bardzo emocjonujących sporów politycznych. Produkcja Green REV Institute przypomina, że najważniejsze procesy dzieją się obok nas i wśród nas oraz że świadome jedzenie jest zwyczajnie formą odpowiedzialności.


[1] Cassidy, E. S., P. C. West, J. S. Gerber, et al. (2013): Redefining agricultural yields: from tonnes to people nourished per hectare. Environ. Res. Lett. 8, p.034015

Autorka: Barbara Gregorczyk, dziennikarka Polskiego Radia Nowy Świat. Zajmuje się tematyką międzynarodową, klimatem oraz kwestiami środowiskowymi. Współpracowała z zespołami redakcyjnymi Le Soir oraz Balkan Investigative Reporting Network (BIRN). W 2023 roku pracowała jako korespondentka w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. W 2024 roku była finalistką Polskiej Studenckiej Nagrody Nobla w dziedzinie dziennikarstwa i literatury.

Udostępnij: