Zmień system żywnościowy!
Zróbmy to razem

Od 1 września 2026 r. w przedszkolach i szkołach obowiązują nowe zasady żywienia dzieci i młodzieży. Rozporządzenie Ministra Zdrowia wprowadza obowiązek podawania co najmniej raz w tygodniu, w ramach obiadu, potrawy na bazie nasion roślin strączkowych bez dodatku produktów odzwierzęcych. Placówki mają również zapewniać roślinną alternatywę dzieciom, które nie spożywają produktów odzwierzęcych. Przepisy uwzględniają też napoje roślinne i roślinne alternatywy produktów mlecznych wzbogacone co najmniej w wapń i witaminę B12. To ważna zmiana – żywność roślinna staje się stałym elementem żywienia zbiorowego w placówkach oświatowych. Nowe wymagania prowadzą jednak do kolejnych pytań. Jak komponować posiłki roślinne, aby odpowiadały potrzebom rozwijających się organizmów? Na które składniki odżywcze należy zwrócić szczególną uwagę?
Najważniejsze informacje
- Prawidłowo skomponowana dieta roślinna może być zdrowa i bezpieczna dla dzieci i nastolatków. Wymaga jednak świadomego planowania oraz dostarczenia odpowiedniej ilości energii i składników odżywczych.
- Na diecie wegańskiej konieczna jest suplementacja witaminy B12. Szczególnej uwagi wymagają również witamina D, wapń, żelazo, kwasy omega-3 i białko.
- Rośliny strączkowe, tofu, tempeh, orzechy, nasiona i produkty pełnoziarniste dostarczają białka. Wapń można czerpać m.in. ze wzbogacanych napojów roślinnych, tofu i zielonych warzyw.
- Badania przywołane w tekście wskazują, że dzieci stosujące prawidłowo zbilansowane diety roślinne rozwijają się prawidłowo. Taki sposób żywienia może również ograniczać ryzyko nadwagi i chorób przewlekłych w przyszłości.
Zastanawiasz się, jaki wpływ ma dieta roślinna na zdrowie? Chcesz wiedzieć, czy to dobra opcja dla Twojego dziecka? Na najczęstsze pytania odpowiadają dietetyczka Iwona Kibil i kardiolog dr n. med. Tomasz Jeżewski.
Iwona Kibil: Dobrze zbilansowana dieta roślinna to taka, która dostarcza wszystkich niezbędnych składników odżywczych w odpowiednich ilościach, zapewniając organizmowi energię i składniki potrzebne do prawidłowego funkcjonowania i rozwoju.
dr n. med. Tomasz Jeżewski: Powinna ona zawierać:
– różnorodne źródła białka (rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, produkty sojowe);
– zdrowe tłuszcze (awokado, oliwa z oliwek, orzechy, nasiona);
– naturalne nieprzetworzone węglowodany złożone (produkty pełnoziarniste, warzywa skrobiowe, kasze);
– witaminy i minerały, które na tej diecie można łatwo zbilansować, z wyjątkiem witaminy B12, którą należy suplementować, oraz witaminy D3, której poziom zależy nie tyle od diety, ile od warunków klimatycznych, zwłaszcza w Polsce;
– wystarczającą ilość błonnika i antyoksydantów (warzywa, owoce, rośliny strączkowe).
dr n. med. Tomasz Jeżewski: Tak, dobrze zbilansowana dieta roślinna może być zdrowa i bezpieczna dla dzieci i nastolatków, pod warunkiem że jest odpowiednio skomponowana i dostarcza wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Wiele badań wskazuje, że dieta roślinna może wspierać prawidłowy rozwój dzieci, zmniejszać ryzyko chorób cywilizacyjnych w przyszłości oraz kształtować zdrowe nawyki żywieniowe na całe życie.
Jednak w przypadku dzieci i młodzieży należy zwrócić szczególną uwagę na:
Białko – źródła roślinne muszą dostarczać pełnowartościowych aminokwasów (rośliny strączkowe, tofu, tempeh, orzechy, pestki, pełne ziarna).
Energię – dieta roślinna często zawiera więcej jedzenia objętościowo, ale może dostarczać mniej kalorii na tę samą ilość pożywienia w porównaniu do diety mięsnej. Dlatego warto wybierać produkty o wysokiej gęstości energetycznej, takie jak orzechy, nasiona, oliwa z oliwek czy awokado.
Żelazo – najlepiej przyswajalne z roślin w połączeniu z witaminą C (np. soczewica + papryka).
Wapń – ważny dla kości (napoje roślinne wzbogacane w wapń, tofu, zielone warzywa liściaste).
Kwasy omega-3 – niezbędne dla rozwoju mózgu (siemię lniane, nasiona chia oraz algi).
Witaminę B12 – konieczna suplementacja, ponieważ nie występuje w produktach roślinnych.
Witaminę D – szczególnie w miesiącach zimowych, aby wspierać rozwój kości.
Dieta roślinna może wspierać zdrowy rozwój dzieci i nastolatków, ale wymaga świadomego planowania i suplementacji. Warto prowadzić ją pod nadzorem lekarza lub dietetyka, aby uniknąć niedoborów kluczowych składników.
Iwona Kibil: Prawidłowo skomponowana dieta wegańska może być zdrowa i odpowiednia na każdym etapie życia, w tym także u niemowląt i najmłodszych dzieci. Wsparcie lub akceptację dla stosowania dobrze zbilansowanej diety roślinnej u dzieci wyraziły w swoich stanowiskach: amerykańska Academy of Nutrition and Dietetics, Dietitians of Canada, British Dietetic Association i grupa robocza Italian Society of Human Nutrition. Polskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci oraz European Society for Paediatric Gastroenterology, Hepatology and Nutrition również dopuszczają stosowanie diety roślinnej u dzieci pod warunkiem opieki dietetycznej i lekarskiej.
Choć w sieci i mediach możemy niekiedy przeczytać nagłówki o szkodliwości diety wegańskiej u dzieci, literatura naukowa nie dostarcza dowodów na to, żeby odżywiające się w ten sposób dzieci cechowały się gorszym stanem zdrowia w porównaniu z rówieśnikami, którzy mają w swoich jadłospisach produkty odzwierzęce.
Dostępne wyniki badań z udziałem dzieci na dietach wegańskiej i wegetariańskiej wskazują, że rozwijają się one prawidłowo. Dieta roślinna może nawet chronić je przed nadwagą i wystąpieniem chorób układu krążenia. Przyczynia się do tego głównie wyższe spożycie błonnika, warzyw oraz produktów roślinnych niskoprzetworzonych.
Obecnie w Polsce 30 proc. dzieci w wieku wczesnoszkolnym i niemal 22 proc. młodzieży do 15. roku życia ma nadmierną masę ciała, co stanowi poważny problem zdrowotny i może prowadzić do wielu chorób cywilizacyjnych. W związku z tym coraz większą uwagę zwraca się na rolę zdrowego żywienia w profilaktyce nadwagi i otyłości. Badania wskazują, że dzieci stosujące diety roślinne mogą w przyszłości cieszyć się lepszym zdrowiem dzięki mniejszemu ryzyku wystąpienia chorób związanych z nieprawidłową masą ciała.
Z badań przeprowadzonych wśród osób dorosłych wynika, że oparty na roślinnych niskoprzetworzonych produktach wzorzec żywieniowy może chronić nie tylko przed rozwojem chorób układu krążenia i cukrzycy typu 2, ale również przed występowaniem kilku typów nowotworów (największe znaczenie ma w prewencji nowotworów układu pokarmowego), co przypisuje się spożyciu większej ilości błonnika i antyoksydantów.
Wykluczanie pewnych grup produktów z diety niesie za sobą jednak prawdopodobieństwo niedoborów pokarmowych. Dieta wegańska jest bardziej restrykcyjna od wegetariańskiej i wymaga większej uwagi pod kątem bilansowania niektórych składników odżywczych (w szczególności wapnia, żelaza, kwasów omega-3, a także witaminy B12). Bez tego nie unikniemy ryzyka niedoborów pokarmowych.
Z najnowszych badań przeprowadzonych wśród dzieci będących na dietach roślinnych (z Polski, Niemiec, Finlandii i Kanady) wynika, że rozwijają się one prawidłowo. Wzrost i masa ich ciał mieszczą się w normach. Choć w polskiej analizie wykazano niższy wzrost oraz niższą gęstość kości wśród dzieci na diecie wegańskiej (w porównaniu do rówieśników jedzących tradycyjnie), nie jest jasne, jakie czynniki mogą się do tego przyczyniać. Wiemy, że dzieci biorące udział w tym badaniu nie miały wystarczającej suplementacji, miały mniejszą ilość tkanki tłuszczowej oraz niższy wskaźnik masy ciała (BMI) w porównaniu do rówieśników jedzących tradycyjnie. W pozostałych badaniach parametry antropometryczne (wzrost, masa ciała) dzieci na diecie wegańskiej i jedzących tradycyjnie nie różniły się.
Iwona Kibil: Przede wszystkim warto zauważyć, że każda nieodpowiednio zbilansowana dieta może prowadzić do niedoborów, w tym dieta wegańska. Jednak trzeba wziąć pod uwagę fakt, że dieta wegańska jest eliminacyjna, co dodatkowo rodzi możliwość niewłaściwego zbilansowania. Można jednak temu zaradzić poprzez świadome planowanie posiłków i suplementację.
Białko – w diecie roślinnej pochodzi ono z różnych źródeł, w tym: roślin strączkowych (soczewicy, ciecierzycy, fasoli), tofu, tempeh, orzechów, nasion oraz produktów będących zamiennikami mięsa produkowanymi na bazie fasoli, grochu, soi. Łączenie różnych źródeł białka w ciągu dnia pozwala na dostarczenie wszystkich niezbędnych aminokwasów. Na przykład połączenie zbóż i roślin strączkowych (np. ryż z fasolą) uzupełnia profil aminokwasowy.
Żelazo – roślinne źródła żelaza to rośliny strączkowe, zielone warzywa liściaste (szpinak, jarmuż), pełnoziarniste produkty zbożowe, orzechy i nasiona. Przyswajalność żelaza roślinnego (żelazo niehemowe) jest niższa niż żelaza hemowego z mięsa, ale można ją poprawić, łącząc źródła tego składnika z produktami bogatymi w witaminę C, której źródłem jest wiele świeżych oraz mrożonych warzyw i owoców. Choć dieta wegańska może być związana z niższymi zapasami żelaza w organizmie ze względu na niższą biodostępność żelaza roślinnego, nie zwiększa ryzyka anemii z niedoboru tego składnika, jeśli jest odpowiednio zbilansowana.
Wapń – w diecie wegańskiej można go uzyskiwać z odpowiednio dobranych produktów roślinnych; znajdziemy go m.in. w napojach roślinnych wzbogacanych w wapń, tofu z dodatkiem wapnia, jarmużu, brokułach, sezamie (tahini) oraz migdałach. Produkty wzbogacane, takie jak napoje roślinne i tofu, charakteryzują się przyswajalnością wapnia porównywalną do nabiału, dlatego powinny być stałym składnikiem diety wegan. Dobrym źródłem wapnia są również zielone warzywa, kapusta włoska czy brukselka.
Kwasy omega-3 – występują zarówno w produktach roślinnych (np. w siemieniu lnianym, chia, orzechach włoskich, oleju lnianym czy rzepakowym nierafinowanym znajduje się kwas a-linolenowy, ALA), jak i odzwierzęcych [tłuste ryby są źródłem długołańcuchowych kwasów tłuszczowych – DHA (kwas dokozaheksaenowy) i EPA (kwas eikozapentaenowy)].
Bez względu na rodzaj diety (mięsna czy roślinna), każdego dnia musimy spożywać ALA ze względu na brak syntezy tego składnika w organizmie. I ten kwas może być konwertowany do DHA i EPA w organizmie, ale z badań wiemy, że ta konwersja jest mało efektywna, dlatego suplementacja DHA i EPA na diecie bez ryb jest kluczowa. Istnieje możliwość suplementacji tych składników wegańskimi suplementami z mikroalg.
Witamina B12 – występuje wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego, dlatego osoby stosujące dietę wegańską (ale również wegetariańską) są narażone na jej niedobory, jeśli nie wprowadzą suplementacji. Brak odpowiedniego poziomu witaminy B12 może prowadzić do niedokrwistości megaloblastycznej, problemów neurologicznych, a także trudności z koncentracją i pamięcią. Warto monitorować poziom witaminy B12 w organizmie, robiąc badania profilaktyczne.
Iwona Kibil: Korzyści zdrowotne ze spożycia produktów roślinnych, takich jak warzywa i owoce, zdecydowanie przewyższają potencjalne ryzyko związane z pozostałościami pestycydów. Dieta bogata w warzywa i owoce dostarcza błonnika, witamin i przeciwutleniaczy, które wspierają zdrowie serca, obniżają ryzyko cukrzycy typu 2 i zmniejszają szanse na rozwój niektórych nowotworów. Te korzyści zostały potwierdzone w licznych badaniach naukowych.
Ponadto poziomy pestycydów w żywności są ściśle kontrolowane i muszą mieścić się w normach. Śladowe ilości pozostałości pestycydów w owocach i warzywach nie stwarzają zagrożenia dla zdrowia konsumentów.
dr n. med. Tomasz Jeżewski: Choć pestycydy są stosowane w rolnictwie, ich wpływ na zdrowie jest znacznie mniejszy niż skutki spożywania nadmiaru mięsa i nabiału. Dieta roślinna, szczególnie bogata w produkty nieprzetworzone i organiczne, pozostaje jednym z najlepszych wyborów dla zdrowia i długowieczności. Dlaczego tak jest?
Oto kilka przyczyn:
– niższa kumulacja toksyn – pestycydy obecne w roślinach są usuwane w dużym stopniu przez mycie i obieranie. Natomiast w produktach odzwierzęcych kumulują się pestycydy i inne zanieczyszczenia (np. metale ciężkie, dioksyny, antybiotyki), ponieważ gromadzą się one w tkance tłuszczowej zwierząt i w mleku;
– mniejsza ilość substancji szkodliwych – w mięsie, szczególnie przetworzonym, znajdują się substancje rakotwórcze (np. nitrozaminy, policykliczne węglowodory aromatyczne), tłuszcze nasycone i cholesterol, które zwiększają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych;
– większa ilość antyoksydantów i błonnika – rośliny zawierają antyoksydanty, polifenole i błonnik, które neutralizują działanie toksyn i wspierają eliminację metali ciężkich oraz pestycydów z organizmu;
– ekologiczne opcje – coraz większa dostępność żywności organicznej (bez pestycydów) oraz lepsze techniki uprawy zmniejszają ryzyko ekspozycji na środki ochrony roślin.
Iwona Kibil: Dowody naukowe pokazują, że odpowiednio zbilansowana dieta roślinna nie tylko nie wyklucza sportu, ale wręcz może wspierać osiągnięcia sportowe w sportach zarówno wytrzymałościowych, jak i siłowych. Przykłady sportowców na diecie roślinnej to m.in. Novak Djokovic (numer jeden światowego rankingu tenisistów), Scott Jurek (ultramaratończyk) czy Patrik Baboumian (strongman).
Przy zwiększonej aktywności fizycznej trzeba jednak poświęcić więcej uwagi bilansowaniu diety, aby zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze. Najczęściej podnoszone obawy dotyczą niedoborów białka, jednak zwiększone zapotrzebowanie na ten składnik można rozwiązać chociażby poprzez dodanie wegańskiej odżywki białkowej. Ponadto czasem dieta wymaga zwiększonego udziału suplementów, ale trzeba je dobrać już indywidualnie pod kątem zapotrzebowania i rodzaju aktywności fizycznej.
dr n. med. Tomasz Jeżewski: Coraz więcej sportowców na najwyższym poziomie wybiera dietę roślinną ze względu na jej korzyści zdrowotne i wpływ na wyniki sportowe. Jak weganizm wspiera sportowców?
Pełnowartościowe białko – rośliny dostarczają wszystkich aminokwasów, jeśli spożywa się różnorodne źródła białka: soczewica, ciecierzyca, fasola, soja (tofu, tempeh, fasola edamame), orzechy i nasiona (migdały, siemię lniane, nasiona chia), pełne ziarna (komosa ryżowa, amarantus, owies).
Bogactwo diety roślinnej w antyoksydanty i związki przeciwzapalne (np. polifenole, witaminę C, flawonoidy) wspomaga szybsze gojenie się mikrourazów i regenerację mięśni. Rośliny pomagają obniżyć poziom cholesterolu, poprawiają elastyczność naczyń krwionośnych i optymalizują transport tlenu do mięśni, co zwiększa wydolność, poprawia zdrowie serca i układu krążenia.
Dieta roślinna zapewnia optymalny poziom dostarczanej energii, zwłaszcza dzięki węglowodanom złożonym (kaszom, pełnoziarnistym produktom, warzywom skrobiowym), które stanowią najlepsze źródło paliwa dla sportowców wytrzymałościowych.
Kwasy omega-3 są kluczowe dla zdrowia stawów i mięśni – weganie czerpią je z siemienia lnianego, nasion chia, orzechów włoskich i suplementów z alg.
Co sportowcy będący na diecie roślinnej muszą monitorować?
Białko – powinno być dostarczane w wystarczającej ilości. Opcjonalnie można stosować roślinne odżywki białkowe (np. z grochu, ryżu, soi).
Żelazo – wspomaga transport tlenu, a jego roślinne źródła (strączki, pestki dyni, tofu) warto łączyć z witaminą C dla lepszej przyswajalności.
Witaminę B12 – niezbędna do produkcji czerwonych krwinek i metabolizmu energetycznego (wymagana suplementacja).
Wapń i witaminę D – kluczowe dla zdrowia kości (napoje roślinne wzbogacone w wapń, ekspozycja na słońce, suplementacja w miesiącach zimowych).
Kwasy omega-3 – redukują stan zapalny i wspierają regenerację mięśni.
Iwona Kibil: Soja budzi kontrowersje, ale większość związanych z nią obaw wynika z nieporozumień, dezinformacji w Internecie i błędnych interpretacji badań. Najczęściej powtarzany mit dotyczy wpływu soi na hormony – mówi się, że zawarte w niej fitoestrogeny (izoflawony) zaburzają gospodarkę hormonalną, obniżają poziom testosteronu u mężczyzn czy zwiększają ryzyko ginekomastii (wzrostu piersi u mężczyzn). Jednak badania na ludziach nie potwierdzają tych teorii. Fitoestrogeny działają inaczej niż ludzkie hormony – są znacznie słabsze i mogą działać regulująco, a nie destabilizująco. W krajach azjatyckich, gdzie soja jest spożywana regularnie, nie odnotowuje się zwiększonego ryzyka zaburzeń hormonalnych ani problemów zdrowotnych z tym związanych.
Kolejny mit to przekonanie o zwiększeniu ryzyka wystąpienia nowotworów, zwłaszcza raka piersi. Ten pogląd opiera się głównie na badaniach na zwierzętach, które metabolizują izoflawony inaczej niż ludzie, a dawki stosowane w przytoczonych badaniach były znacznie wyższe niż te, które przyswajamy z diety. Tymczasem badania na ludziach pokazują coś odwrotnego – regularne spożycie soi może zmniejszać ryzyko wystąpienia nowotworów piersi i prostaty. W Azji, gdzie soja jest podstawą diety, wskaźniki zachorowalności na raka piersi są niższe niż w krajach zachodnich.
Soja jest świetnym źródłem białka, w szczególności tofu, które zawiera ponadto dużo wapnia i jest lekkostrawne. Co więcej, spożycie soi zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, a izoflawony mają też działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne, co dodatkowo wspiera zdrowie metaboliczne i – jak wcześniej wspomniałam – może działać ochronnie w kontekście nowotworu piersi.
Iwona Kibil: To jeden z najczęstszych mitów na temat diety roślinnej – że weganie są ciągle głodni.
W rzeczywistości przy prawidłowo skomponowanych posiłkach jest dokładnie na odwrót.
Wynika to z faktu, że produkty roślinne mają zazwyczaj mniejszą gęstość kaloryczną, czyli dostarczają mniej kilokalorii w stosunku do objętości. Warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste i rośliny strączkowe są bogate w błonnik, który zwiększa objętość posiłku, spowalnia trawienie i utrzymuje uczucie sytości na dłużej.
Do tego przy bilansowaniu posiłków trzeba pamiętać o białku. Białko roślinne (z soczewicy, ciecierzycy, tofu, tempehu) daje uczucie sytości tak samo, jak to pochodzenia zwierzęcego, ale trzeba zadbać o jego odpowiednią ilość.
Iwona Kibil: Absolutnie nie, a raczej pozwala odkryć je na nowo, w nieco innej i często zdrowszej wersji. Większość dań można z łatwością przerobić na roślinną wersję bez utraty smaku. Kilka przykładów to:
– spaghetti bolognese – zamiast mięsa można użyć soczewicy, tofu lub granulatu sojowego;
– nuggetsy, kotlety, pulpety – można zrobić z nasion strączkowych; klasyczne nuggetsy z kurczaka można zamienić na takie z seitanu, tofu albo ciecierzycy;
– sernik – świetnie nadaje się do niego tofu naturalne;
– jajecznica – w zamian można spróbować tofucznicy.
dr n. med. Tomasz Jeżewski: Współczesne badania potwierdzają pozytywny wpływ dobrze zbilansowanej diety roślinnej na układ sercowo-naczyniowy, metabolizm oraz zdrowie psychiczne. Może ona poprawiać ogólny stan zdrowia oraz zmniejszać ryzyko wielu chorób przewlekłych i innych schorzeń.
Dieta roślinna obniża poziom cholesterolu LDL, poprawia elastyczność naczyń krwionośnych i zmniejsza stan zapalny w organizmie. U osób na diecie roślinnej ryzyko wystąpienia chorób serca w porównaniu do osób jedzących mięso jest nawet o 32 proc. niższe. Spożycie błonnika i antyoksydantów z warzyw, owoców i pełnych ziaren redukuje nadciśnienie tętnicze.
Dieta roślinna poprawia wrażliwość na insulinę, zmniejsza insulinooporność i pomaga kontrolować poziom cukru we krwi. Weganie mają o 50 proc. niższe ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2.
Dieta roślinna, bogata w błonnik i uboga w przetworzone tłuszcze, pomaga w redukcji masy ciała i utrzymaniu zdrowej sylwetki. Osoby na dietach roślinnych mają niższy wskaźnik BMI i w ich przypadku mniejsze jest ryzyko otyłości.
Dieta bogata w antyoksydanty (karotenoidy, polifenole, witaminy C i E) zmniejsza ryzyko wystąpienia raka jelita grubego, piersi i prostaty. Wysokie spożycie czerwonego i przetworzonego mięsa jest powiązane z częstszym występowaniem raka okrężnicy i żołądka – eliminacja tych produktów zmniejsza ryzyko zachorowania na te choroby. Błonnik roślinny poprawia zdrowie jelit i wspiera mikrobiom, który chroni przed mutacjami nowotworowymi.
Dieta roślinna, bogata w antyoksydanty i zdrowe tłuszcze (omega-3 z alg, orzechów i nasion), wspiera zdrowie mózgu. Badania sugerują, że weganizm może zmniejszać ryzyko demencji poprzez redukcję stresu oksydacyjnego i stanów zapalnych.
Dieta roślinna redukuje stan zapalny dzięki obecności polifenoli i kwasów omega-3 z roślin. Może łagodzić objawy reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS) i poprawiać funkcjonowanie układu odpornościowego.
Dieta roślinna wspiera zdrowie wątroby poprzez redukcję tłuszczu trzewnego i poprawę metabolizmu glukozy. Może odwracać niealkoholowe stłuszczenie wątroby (NAFLD).
Dieta roślinna zmniejsza ryzyko wielu chorób przewlekłych i wspiera zdrowie organizmu dzięki działaniu przeciwzapalnemu, antyoksydacyjnemu i wspierającemu mikrobiom jelitowy. Kluczowe jest jednak jej prawidłowe zbilansowanie oraz suplementacja witamin B12, D i kwasów omega-3, jeśli jest to konieczne.
O ekspertce i ekspercie
Iwona Kibil
mgr inż. Iwona Kibil, dietetyczka kliniczna specjalizująca się w dietach roślinnych (Wegecentrum). Autorka i współautorka publikacji oraz materiałów edukacyjnych. Prowadzi kanały w social mediach (Instagram, TikTok, YouTube, Podcast, LinkedIn.com, Facebook). Członkini Rady Eksperckiej fundacji Green REV Institute.
Dr n. med. Tomasz Jeżewski
Lekarz, specjalista w zakresie chorób wewnętrznych oraz kardiologii. Prowadzi działalność edukacyjną w zakresie prewencji chorób przewlekłych. Pomysłodawca i współtwórca projektów: „ZawałOFFcy”, którego celem jest zachęcanie do świadomego dbania o zdrowie serca poprzez zdrową dietę, aktywność fizyczną i regularne badania, oraz „Roślinni Lekarze”, promującego dietę roślinną jako skuteczny sposób na poprawę zdrowia, szczególnie w kontekście zapobiegania chorobom przewlekłym. Członek Rady Naukowej Federacji Bezpieczna Żywność.
Tekst został opublikowany pierwotnie w „Planerze Roślinnej Szkoły” (wyd. Green REV Institute, czerwiec 2025). To praktyczne narzędzie pomagające wprowadzić roślinne menu do szkolnych stołówek. Zawiera gotowy, tygodniowy jadłospis przygotowany przez dietetyczkę Iwonę Kibil, zgodny z normami żywieniowymi dla dzieci w wieku szkolnym. Oprócz menu publikacja zawiera komentarze i teksty ekspertów i ekspertek, którzy wyjaśniają m.in., jak dieta wiąże się ze zdrowiem dzieci, profilaktyką chorób i wpływem systemu żywnościowego na klimat. Planer może służyć dyrekcjom szkół, osobom odpowiedzialnym za żywienie oraz rodzicom jako konkretne narzędzie do planowania zmian w menu.